Dva baki medala "Za verbalnuju advahu"
Cham — jon i pry dyktatury banalny cham, a nijaki nie zmahar. Piša ŭ svaim błohu Alaksandar Kłaskoŭski.
U papiarednim artykule ja, u pryvatnaści, vykazaŭsia nakont forumnaha krytykanstva, pradčuvajučy, što heta zakranie kaho-kolviek z zaŭsiodnikaŭ błohu. Voś mnie i kažuć: niama, maŭlaŭ, taje chusty, kab zaviazać ludziam vusny.
Dumaju, varta pradoŭžyć temu.
Fiška ŭ tym, što aŭtar hetych radkoŭ napisaŭ dziesiatki artykułaŭ mienavita ŭ abaronu svabody słova. Ale voś jakaja reč: ja praktyčna ŭsie svaje artykuły padpisvaju ŭłasnym imiem. I numary roznych vydańniaŭ jak hałoŭny redaktar padpisvaŭ nie adzin hod.
Tamu, darujcie za niaścipłaść, troški viedaju, što takoje adkazvać za kožnaje słova (pryčym nia tolki ŭłasnaje) pa poŭnaj prahramie.
A voś repliki asobnych ananimnych frandzioraŭ navodziać na dumku, što aŭtary hetaha nie adčuvajuć.
Čamuści zdajecca, što ŭ mnohich ź ich radykalizm dy verbalnaja advaha imhnienna vyparylisia b, kali b im dali trybunu na ŭsiu krainu dy skazali: nu davaj, mačy pa poŭnaj! Ale pad sapraŭdnym imiem. Viedajučy zakony Ajčyny, praktyku ich užyvańnia i noravy ŭłady.
Lohka kidać kamiani ŭ Siaredziča (maju na ŭvazie asobnyja kamentary da hetaha voś artykułu) ci kahości jašče z tych, chto kožny dzień — nie raŭnujučy jak amerykanski žaŭnier u Iraku:) Voś jość, naprykład, krutyja hejmiery, što demanstrujuć dzivosy virtualnaj advahi ŭ "stralałkach". Ale ci daje heta im padstavu pavučać bajca specnazu, jaki realna ryzykuje žyćciom? Ci sapiora, jaki maje spravu z sapraŭdnaj vybuchoŭkaj?
Ja ŭtryruju, ale zhadziciesia: niezaležnaja žurnalistyka ŭ biełaruskich umovach taksama sprava nia samaja biaśpiečnaja. I nia treba saromiecca kazać pra razumnuju abačlivaść aŭtaraŭ, redaktaraŭ, haspadaroŭ pryvatnaha medyjnaha biznesu. Chto vyjhraje, naprykład, kali ŭ vyniku publikacyi niečaha zvyš-zvyšradykalnaha toj ci inšy niedziaržaŭny infarmacyjny resurs prosta źniščać?

Darečy, a što ŭžo takoje "zvyš-" moža nadrukavać, kab heta pastaviła na vušy krainu? Faktyčna ŭsio i tak fihuruje ŭ medyjach. I ŭsie ŭsio viedajuć:) Vyhukvać ža pałymianyja mitynhovyja lozunhi (tak, musić, chtości razumieje "poŭnuju praŭdu") u kožnym artykule ci, tym bolej, na presavaj kanferencyi — uvohule nia sprava žurnalistaŭ. U nas jość kamu dziaŭbci ŭ kožnym vystupie, što Karfahien musić być razburany:)
Zrešty, što my kivajem na specyfiku režymu? Pa-pieršaje, heta zusim nie apraŭdańnie dla sieciŭnaha chamstva. Cham — jon i pry dyktatury banalny cham, a nijaki nie zmahar. Pa-druhoje, na volnym Zachadzie bolšym popytam karystajucca nie radykalnyja, a jakraz zbalansavanyja, respektabielnyja medyi. Čytač šukaje nia chvostki verbalny ekstrym, a neŭtralnuju infarmacyju dy ŭzvažanyja kamentary, u jakich adlustravany roznyja pohlady na prablemu. I tam, darečy, taksama karajuć za złoŭžyvańnie svabodaj słova (kaniešnie, nie na takich vysmaktanych z palca padstavach i nia tak brutalna, jak byvaje ŭ nas).
Adznačym: i prafesijnyja žurnalisty ŭ niejkich vypadkach karystajucca pseŭdanimami. Samo pa sabie heta nia jość zahanaj. Što ž da Sieciva, dyk heta ŭvohule asobnaja vialikaja subkultura, u jakoj fenomen niku zajmaje važnaje miesca.

Ale ž, akramia mnostva subkulturaŭ, jość zvyčajnaja ahulnačałaviečaja kultura. Mienavita na jejnych pastulatach i hruntujucca tyja ideolahi Sieciva, što prapanujuć kodeksy błohieraŭ.
Prostaje praviła, naprykład: nie pišy pad nikam taho, što nie skazaŭ by ŭ vočy.
Davajcie pahladzim adzin adnamu ŭ vočy.
P.S. Kultura svabody słova, kultura demakratyi — uvohule vialikija, składanyja i nadta aktualnyja dla našaj hramady prablemy. Adzin štrych: u 1994-m byli samyja demakratyčnyja vybary za ŭsiu najnoŭšuju historyju Biełarusi. Nu i... sami viedajecie.
P.P.S. Razvahi aŭtara nia jość kamieniem u harod udzielnikaŭ abmierkavańnia papiaredniaha artykułu. Tam ŭsio prystojna (na momant, kali pišu hetyja radki:)
Kamientary