Uładzimier SODAL
Ksiondz Volski
Nia hetak daŭna, hartajučy «Našu Nivu» za 1910 hod, pračytaŭ: «Niadaŭna mieŭ tut pieršuju imšu ksiondz Volski (rodam jon z Radaškavičaŭ, vučyŭsia ŭ Pieciarburhu) i na hetu pamiatku paśla imšy razdavaŭ abrazki z podpisam pa-biełarusku z malitvaj: «Maliciesia, braćcia, kab maja i vaša afiara była pryniata ŭ Boha, Ajca Ŭsiemahutnaha».
Hetaja natatka mianie duža ŭraziła. 1910 hod... Biełaruskija aśvietniki napružvajuć usie svaje siły, kab va ŭsich sferach naładzić śviadomaje biełaruskaje žyćcio. U śviatyniach taksama. I, jak bačna, dzie-nidzie im heta ŭdajecca. I ŭ śviatyniach jany znachodziać sabie adnadumcaŭ i peŭnuju padtrymku. Zachaciełasia sabrać choć troški źviestak pra zhadanaha śviatara. Ale dzie hetyja źviestki brać? Ci acaleła tam choć što? Z takimi dumkami adnojčy ja vybraŭsia ŭ Radaškavičy. Z mnoju byŭ i fotamaestra Anatol Kalada. My išli ź im hałoŭnaj radaškavickaj vulicaj, razhladajučy zabudovu. Raptam Anatol i kaža: «Pahladzi na hetuju muravanku... Jak ty dumaješ, kolki joj hadoŭ?»
Baču — daŭniaj muroŭki. Šmat dzie cehła vyščarbiłasia, vysypałasia, syplecca čyrvonym parašočkam.
«Tam babka siadzić pry ścianie, na soniejku hrejecca, — dadaŭ Anatol. — Cikava, chto starejšy: babka ci damok?»
My zajšli ŭ dvoryk. Anatol fatahrafuje babku, dy nia tak, jak zvyčajna, vokam praz abjektyŭ, a z ruki, jak telekameraj. Času ŭ nas mała, vobmal, ci mo i zusim niama. My kirujemsia na sarakaviny da Viery Andrejeŭny Śnitki-Taraškievič-Nižankoŭskaj.
Ja paśpiavaju tolki pra adno zapytacca ŭ babulki: «Ź jakoha Vy hodu i ci nia čuli čaho pra ksiandza Volskaha?» Na pieršaje pytańnie adkazała, što jana z čatyrnaccataha. A što ž da Volskaha, dyk hety Volski — jaje dziadźka!
Voś tabie i maješ! Ja mo hady z dva ci try dumaŭ, jak padstupicca da hetaha Volskaha!
Zavuć žančynu Stefanija. Jaje maci i śviatar Volski byli rodnyja brat i siastra. Zvali jaho Jan, naradziŭsia ŭ 1887 hodzie. Byŭ jon vielmi nabožny i praŭdzivy. Vučyŭsia na śviatara ŭ Pieciarburhu. Znaŭsia ź Jankam Kupałam. Vielmi chinuŭsia da ŭsiaho biełaruskaha. Haroj stajaŭ za Biełaruś, za biełarusaŭ. U Radaškavičach jon byŭ niadoŭha. Jaho čamuś časta pasyłali z adnaje parafii ŭ druhuju: u Snoŭ, u Słucak, Ivieniec, Niaśviž... U Snovie byŭ najdaŭžej. Vajna jaho pryśpieła ŭ Kobrynie. I ŭsio było b dobra, pavinna było być dobra. U Kobrynie, jak i ŭ inšych kaściołach, Jan Volski słaviŭ Boha. Słaviŭ našym biełaruskim słovam, ale adnaho razu ŭ jakujuś vinu pierad niemcami patrapiŭ adzin kobryński junak, i niemcy mielisia jaho paviesić. Ludzi, a najpierš matka taho chłopca, pačali prasić śviatara, kab toj zastupiŭsia. Pajšoŭ jon da niemcaŭ. I jamu niejak udałosia abaranić junaka, i jany jaho adpuścili. A praz kolki dzion pa miastečku pajšła pahałoska, što toj chłopiec, jakoha abaraniŭ śviatar, padaŭsia da partyzanaŭ. Hetaja pahałoska dajšła i da niemcaŭ. Jany Volskaha tut ža aryštavali, vyvieli ŭ pole i zastrelili... Aryštavali 9 listapada 1943 hodu, a pazbavili žyćcia 15-ha.
Śviatarova plamieńnica zhadała, što tut, u Radaškavičach, la mastka praz rečku, žyvie jaje starejšy brat. Jamu ŭžo za dzievianosta. Ale maje dobruju pamiać i zorkija vočy i čytaje jašče biez akularaŭ... U jaho napraŭdu akazałasia śvietłaja pamiać.
Tak, jahony dziadźka Jan Volski praz usio žyćcio trymaŭsia rodnaj movy. Pryhadaŭ, jak u Radaškavičach byŭ jakiś sud. A było heta jašče za carom. Voś na hetym sudzie jon paprasiŭ sudździaŭ dazvolić jamu śviedčyć na jaho rodnaj movie, bo tolki na joj jon moža dać praŭdzivyja śviedčańni...
U śviatarovaha plamieńnika znajšoŭsia i nievialički zdymačak Jana Volskaha. Jan Volski na im u svaim pastyrskim adzieńni. Spakojny i ŭraŭnavažany, z dobraj pastyrskaj aŭraju. Pakazaŭ mnie śviataroŭ plamieńnik i zdymačak z mahiłkaj Jana Volskaha.
Dva zdymki... Pačatak pastyrstva i jaho kaniec. A miž imi cełaja viečnaść, cełaja žyćciovaja prastora, poŭnaja imhnieńniaŭ, paryvańniaŭ, samaachviarnaści. «Naša Niva» z nahody taho, što śviatar nadzialaŭ viernikaŭ abrazkami z malitvaj pa-biełarusku, pisała: «Našy biełarusy nadta ciešylisia z hetych słaŭcoŭ u rodnaj movie». I hetaja ŭciecha była ŭsiudy, dzie tolki słužyŭ Bohu Jan Volski.
Kamientary