APOŠNIAJA STARONKA
Vodhuk-žart
Ad Łysaha, no nie taho, na kaho vy padumali
Vašy publikacyi – cipičny prymier raznuzdanaści pradažnaj niehasudarśćviennaj presy, u katoraj vystupajet vsiačaskaje atrebje ad Prafesara da Haŭna ŭklučycielna. Ustami niekajeha Šnipa, pa katoram daŭno płačet i piščyt Piščałaŭski zamak, vy šalmujecie paradačnaha Hraždana, a u jaho lice – moj samy mudry na płaniecie narod. On pišat pra kakoj-ta bankiet ź pivam, katoraha nie było i, česna skazaŭšy, pałaža ruku, i być nie mahło, patamu što dzieła było kak raz u Dzień Vazdušna-dziasantnych vojsk, katoryj był abjaŭlen dziakretam jaščo i Dniom barby s ałkahalizmam na praizvodztvie i ŭ bytu.
Tysiaču raz praŭ tav.Hraždan, i ja rascenivaju eta kak hołas majevo naroda śnizu, kahda on, havara pra “kartafelki”, nielicepryjatna krycikavał ciem samym pravicielstva za apazdanije z abjaŭlenijem bitvy za uražaj na kartofielnaj nivie, hdzie, kstaci, siahodnia kak raz i miesta vašamu Studzientu, padvizajuščemusia na vašaj uščerbnaj “Nivie” – praścicie mnie etat kałambur. Viedź, česna havara, nie budziet kartofiela – nie budziet i dranikaŭ ni pad troch, ni pad čatyroch busłoŭ.
Što kasajecca “landrynak”, to i tut tav.Hraždan adnaznačna i biespavarotna praŭ, i, znaja umanastrajenija majevo naroda, česna skažu – para, para nam dać prastytutkam i pryhretym vašaj žoŭtaj haziacionkaj “zajh zundam” samy rašycielny boj! Da zdrastujet sajuz troch brackich narodaŭ!
Navieki ŭmieście!
Darahi Vicia!
(Źviartajusia tak, bo ŭžo jak čałaviek niezłapomny, statečny i ščadziaščy, ja daravaŭ Vam palityčnyja vyšpihi i kanfidencyi suproć mianie ŭ “Sabačych historyjach”.) Ja źviartajusia da Vas jak da lektara Litaraturnaha seminaru “Varštaty”, bo hrešnym dziełam (šuču, šuču!), i ja papisvaju ścišata, a Vy kampetentna, vietliva i kulturna dajacie adłup roznym tam hrafamanam. Pra litaraturnyja vartaści maich ścichoŭ možacie nie rasprastraniacca, ich ja j biaz Vas viedaju, bo za savieckim časam ja šyroka drukavaŭsia i navat źbiraŭsia vystavicca na Nobla, kab nia taja pierastrojka – kab na jaje pamorak dzie jaki, kab na jaje!.. Parajcie tolki, u jaki elitarny i ŭlijacielny orhan mnie svaje tvory dasłać: u “Sovietskuju Biełoruśsiju”, “Źviazdu”, “Respubliku”, BT, u PENIS-klub ci jašče kudy?
Ale k dziełu. Pasyłaju vam na rozdum adnu svaju viaščycu – vostruju dvuchradkovuju palityčnuju satyru. Jak što jano da ŭsich aluzij i namiokaŭ Vam usio roŭna nie dapiać, tamu tolki naščot formy: heta elehičny dziścich, naturalna, u starahreckim styli, bo tady ŭ takim pamiery jakraz i pisali elehii, epihramy i niekatoryja vidy epasu. Pieršy radok – heta hekzametar, a druhi – pentametar, bo jon z vodstupam.
Hop, Mikołka! Hop, Maryśka! –
Pacałuj u sraku Łyska!
Razumieju: spadziavacca na Vašu poŭnuju abjektyŭnaść – heta jak suproć vietru (prabačcie za kancylaryzm!) adpraŭlać małuju nadabnaść, bo ja ŭ tvorčaści trymajusia kursu sacyjalistyčnaha realizmu, tym časam jak Vaša haziacionka – čortviedama čaho! Ale čym čort nia šucit – moža, i ŭskromlu Vaša serca.
Uvieś z vantrobami i telbuchami Vaš,
Hraždan
Ary viadzierčy, Roma!
(P.S.: pa-italjansku raźvitvajusia).
Pa Vašych piśmach
śviatočny feljeton
Dobry dzień, pavažanyja radyjosłuchačy! Pačynajem śviatočnuju muzyčnuju prahramu “Pa vašych piśmach”, pryśviečanuju vybaram Prezydenta Respubliki Biełarusi Alaksandra Ryhoraviča Łukašenki. Ciesnymi zhurtavanymi šerahami idzie biełaruski narod na vybarčyja ŭčastki, kab padtrymać našaha adzinaha realnaha kandydata, jahony ŭnutrana- i źniešniepalityčny kurs, nakiravany na ŭmacavańnie abaronazdolnaści krainy j dabrabytu narodu. Voś užo siem hod naš niaźmienny styrnavy viadzie Biełaruś da niedasiažnych vyšyniaŭ ekanomiki, natchniaje na pracoŭnyja i duchoŭnyja podźvihi.
A zaraz budzie pramoje ŭklučeńnie z vybarčaha ŭčastku №6900. “Dobry dzień, Miensk! Zaraz dźvie hadziny dnia. Jak pakazaŭ papiaredni prahlad urnaŭ dla hałasavańnia, pa našaj akruzie Łukašenka nabiraje 97% hałasoŭ. Narod prosta vałam valić na vybarčy ŭčastak. U vačach ludziej śviecicca padziaka. “Kožny viečar hladzim, jak prezydent kiruje krainaj praz prahramu “Panarama”, — kažuć ludzi. — Kanspektujem selektarnyja narady. Chočam padziakavać, što ŭ kasavicu daždžu nie było, pieradać pryviet i pieśniu Ały Puhačovaj”. Štopraŭda, padkuplenyja Zachadam niezaležnyja naziralniki kažuć, što…” Dziakuj, Dzimačka! Našyja radyjosłuchačy taksama ŭsiebakova padtrymlivajuć Alaksandra Ryhoraviča.
Voś što piša nam zasłužany vartaŭnik Respubliki Biełarusi Visaryjon Hapijevič: “Tavaryšy! Mnie 94 hady, 4 ź jakich ja pravioŭ na školnaj skamji. Ja ŭsio žyćcio adpracavaŭ vartaŭnikom u roznych pieravychavaŭčych ustanovach Krajniaj Poŭnačy i na najbujniejšych budoŭlach sacyjalizmu. I ja vystupaju suprać pahłybleńnia tendencyjaŭ hlabalizacyi na eŭrapiejskim kantynencie i źviazanaha ź im pašyreńnia NATO na ŭschod, u suviazi z čym prapanuju pieranazvać viosku Paźniaki Alachnovickaha sielsavietu ŭ Jedzinienije, a Domašy Lachavickaha rajonu — u Sajuz”. Dziakuj Vam, Visaryjon Hapijevič! Dla Vas hučyć pieśnia piaŭca Malinina “Bieły koń”…
A my, miž tym, majem zvanok u redakcyju. Alo! “Alo! Zdrastujcia! Ja ž na dasročnyja tyja nie chadziła, bajałasia, kab na Hančaryka moj hołas nie pierapisali, a siońnia pakul vybrałasia, dyk mnie skrynku dachaty pryvieźli. Kažuć — hałasuj, ciotka, za kaho chočaš, a kryžyk staŭ vo tut! Ja prahałasavała, dyj pytajusia: a ci možna šče raz, kab užo napeŭna było? Čamu nie — kažuć — možna. Takija ŭžo dobryja chłopčyki trapilisia. A na vybary ja ŭsio adno pajšła — aŭtałaŭka ž pryjechała, chleb, vino dziešavoje — budzie čym traktarystam płacić, kali kambajnu staršynia nia…” Dziakuj, dziakuj, naš čas u efiry padychodzić da zakančeńnia!
Chleb! I ŭsio dziakujučy jamu! Jon baronić nas ad NATO! Jon viadzie nas u bratnija abdymki Rasiei! Jon bieraže mir! Jon zrabiŭ nas ščaślivymi! Jon stvaryŭ nieba i ziamlu! Jon!!!
Siarhiej Mikulevič, Budsłaŭ
Paštovaja skrynka
Siarhieju B. ź Miensku. Śviatłana Kurs razhladaje pavodziny “ultranacyjanalista” z sajtu www.dereh.com nia tak, jak Vy. A dumać pa-inšamu — nia toje samaje, što pamylacca. Dyj “zubroŭ” my ź inšymi patryjatyčnymi arhanizacyjami nia svarym. My ź imi paprostu nia zhodnyja.
Vitalu S. ź Miensku. Cikava było b, kab Vy napisali dla “Biełarusi praz 100 hadoŭ”, jakoj budzie biełaruskaja fartepijannaja škoła praz stahodździe. Jakoj Akademija muzyki? Jakija ciapierašnija budynki ŭ Miensku i inšych haradach buduć vykarystoŭvacca jak kancertnyja zali?
Jaŭhienu z Tut.Baju. Moŭnyja zaŭvahi, jakija Vy koratka natujecie, patrabujuć bolš detalovaha razhladu i šyrejšaha abmierkavańnia. Napišecie padrabiaźniej. Ahulny ž adkaz: mova musić być najpierš naturalnaju i jasnaju.
Liniku B. z Kobrynia. Vielmi husta pišacie. Ciažka raźbirać.
Valerju H. ź Miensku. My ŭ Vašych sudovych niahodach napeŭna nie dapamožam. A voś pravaabarončyja centry “Viasna” (teł. 231-08-44) i Biełaruski Chielsynski Kamitet (teł. 222-48-00) zdolnyja i majuć dziela hetaha advakataŭ.
Kamientary