Pra heta siońnia, 27 žniŭnia, tielekanału Dožd́ raspaviała kiraŭnik sajuza Kamitetaŭ sałdackich maci Rasii Valancina Mielnikava.
Pa jaje słovach, na ŭkrainskuju terytoryju zaraz adpraŭlajuć nie tolki kantraktnikaŭ, ale i tych, chto prachodzić słužbu na terminovaj asnovie. Pa słovach Valanciny Mielnikavaj, usio heta nahadvaje vajnu ŭ Afhanistanie.
«Nijakich dadzienych niama, — skazała jana. — Bo adtul nichto nie piša, adtul nichto ničoha nie paviedamlaje. Jašče nichto ničoha nie zrazumieŭ, chutčej za ŭsio. Jak havorycca, pa ekśpiertnaj acency, ja dumaju, što tysiač 15 tam, biezumoŭna, chodzić u toj ci inšaj jakaści. Kolki ź ich nie majuć dakumientaŭ vajskoŭcaŭ, a majuć skasavanyja kantrakty ci, jak aficery, u biesterminovym adpačynku ci jašče niejkaje hłupstva, ciažka skazać. Ale tak pa acency, tysiač 15».
Apytanka
Kamientary