U Biełarusi nieabchodna mieć ułasnuju vytvorčaść strałkovaj zbroi. Ab hetym Alaksandr Łukašenka zajaviŭ siońnia, zasłuchoŭvajučy dakład ab vynikach raboty i pierśpiektyvach raźvićcia vajenna-pramysłovaha kompleksu, piša BiełTA.

Jon paznačyŭ u jakaści važnaj temy raźvićcio ajčynnaj vytvorčaści strałkovaj zbroi.
«My nie źbirajemsia kahości pieramahać, — adznačyŭ jon. — My pavinny nanieści nieprymalnuju škodu supierniku i pavinny abaranić sami siabie i svaje siemji.
Biez svajoj strałkovaj zbroi… kali, nie daj boh, niejki kanflikt, vajna, kožnaja siamja, terytaryjalnyja orhany pavinny być uzbrojenyja ŭsim kompleksam strałkovaj zbroi. Tady vorah, praciŭnik budzie razumieć, što z nami lepš nie źviazvacca».
«My pavinny minimum zbroi vyrablać u siabie. Tamu što ŭsiakaje moža zdarycca i spadziavacca na zamorskaha niejkaha dziadźku, što nam pryviazuć zbroju, nie varta. Treba mieć svajo», — padkreśliŭ Alaksandr Łukašenka.
Kamientary