«Biełaruś ciabie lubić». Repartaž z raźvitańnia ź Mikitam Miełkazioravym
Siońnia ŭ Varšavie raźvitalisia z samym viadomym biełaruskim intervjujeram, aŭtaram jutub-kanała «Žyćcio-malina» Mikitaj Miełkazioravym. Raźvitańnie sabrała niekalki socień ludziej.

Jašče za paŭhadziny da pačatku kala raźvitalnaha domu pačynajuć patrochu źbiracca ludzi roznych uzrostaŭ. Chtości prychodzić pieššu, chtości padjazdžaje na mašynie ci taksi.

U zału spačatku puskajuć tolki samych blizkich Mikity, astatnija čakajuć na vulicy. U marozny dzień kala ŭvachodu zładzili kropku z haračaj harbataj. Tut ža, miž saboj, adna z hrupak cicha zaŭvažaje: «Dobra, što sabralisia takoj kampanijaj… ale ž takaja nahoda».

Kala natoŭpu pavolna prajazdžajuć čornyja aŭto rytualnaj słužby. Chtości z čarhi kaža cicha: «Źjechali ŭžo niekalki hadoŭ tamu, ale dahetul robicca nie pa sabie ad čornych tanavanych busaŭ».

Bližej da 12‑j — vyznačanaha času raźvitańnia — ludziej stanovicca značna bolš. Padychodziać palityki, błohiery, akciory, śpievaki, žurnalisty i zvyčajnyja biełarusy, jakija pryjšli raźvitacca ź Mikitam. U čarzie možna zaŭvažyć palityka Paŭła Łatušku, Dzianisa Tarasienku z hurta «Raźbitaje serca pacana», lidara «J:Mors» Ułazimira Puhača, błohiera Ivana Prusa, žurnalistku Nastu Rahatko, daradcu Cichanoŭskaj Dzianisa Kučynskaha, žurnalista Siarhieja Padsasonnaha, niadaŭna vyzvalenaha advakata Maksima Znaka, piśmieńnika Sašu Filipienku, hurt Navibend. U bolšaści — kvietki, pieravažna biełyja i čyrvonyja. Blizkija zahadzia paprasili prynosić tolki žyvyja kvietki.





Pieradali vianok i ad Śviatłany Cichanoŭskaj. «Biełaruś ciabie lubić» — napisana na im.

Ludzi vitajucca pamiž saboj, časta jak staryja znajomyja: paciskajuć ruki, abdymajucca, padbadziorliva plaskajuć pa śpinie. Chtości chavaje tvar — ci to ad chałodnaha vietru, ci ad žadańnia zastacca niezaŭvažnym.
Roŭna a 12:00 u zału, dzie da hetaha času znachodzilisia tolki blizkija, pačynajuć puskać ludziej z vulicy. Unutry staić cišynia. Čutnyja tolki ŭzdychi i cichi, amal hłuchi płač tych, chto siadzić bližej da truny.
U zale pachnie ładanam. Truna prostaja, draŭlanaja. Na ciele — biełyja i čyrvonyja ružy. Prysutnych prosiać kłaści svaje kvietki nie ŭ trunu, a prosta na padłohu. Za trunoj na prajektary źmianiajucca fotazdymki z asabistaha archiva: siamiejnyja imhnieńni, kadry z pracy, frahmienty ź videa. Na fonie hučyć lubimaja muzyka Mikity, liryčnaja pieśnia Minor Earth Major Sky hurta a-ha i bolš ciažkaja Down with the sickness hurta Tetra.
Pastupova ludziej stanovicca ŭsio bolš. Usiaho raźvitacca prychodziać kala 200—300 čałaviek. Tych, chto ŭžo raźvitaŭsia, prosiać vychodzić z zały — miesca nie chapaje. Čarha raściahvajecca amal na 50 mietraŭ i vychodzić za miežy placoŭki kala raźvitalnaha domu: častka ludziej staić užo na padjezdnaj darozie, tamu palicyja kantraluje čarhu i sačyć za rucham.

Čas ad času chtości ź blizkich ledź strymlivaje ślozy. Pry hetym adčuvajecca, što navat ludzi, jakija raniej nie byli znajomyja, imknucca padtrymlivać adno adnaho. Abdymkaŭ było bolš, čym słoŭ.
Siarod tych, chto pryjšoŭ raźvitacca, — siabry i kalehi Mikity. Barys Harecki ź Biełaruskaj asacyjacyi žurnalistaŭ, u futbolnaj kamandzie jakoj hulaŭ Mikita, uzhadvaje jaho jak čałavieka bieskampramisnaha. «Šmat chto z žurnalistaŭ i publičnych ludziej źjaŭlajecca prafiesijna biełaruskamoŭnym — pracuje pa-biełarusku, a doma pieraklučajecca na inšuju movu. Mikita byŭ biełaruskamoŭny nie prafiesijna. Jon prosta vyrašyŭ žyć pa-biełarusku — i pierajšoŭ całkam na biełaruskuju va ŭsim», — kaža jon.
Pavodle Hareckaha, heta adčuvałasia i na futbolnym poli. «Mikita ŭmieŭ vyciahvać navat ź niemahčymych situacyj. Jon nikoli nie pryjazdžaŭ prosta pahulać. Navat u tavaryskim žurnalisckim futbole jon zaŭsiody pryjazdžaŭ zmahacca i pieramahać. Heta jaho styl žyćcia — być sapraŭdnym».

Pavieł Łatuška padkreślivaje: Mikita byŭ nieabyjakavym čałaviekam.
«Mikita byŭ asobaj ci ŭ spravach hłabalnych, ci ŭ spravach ludskich. Ja, kaniešnie, siońnia schilaju hałavu pierad jaho pierachodam na biełaruskaść. Čałaviek ščaślivy imhnieńniami, i ja mieŭ honar imhnieńnie razmaŭlać ź im. Na žal, tolki imhnieńnie. Ja ŭpeŭnieny, što jaho zorka ŭžo na niebaschile Volnaj Biełarusi».

Pra Mikitu jak pra «svajho» čałavieka havorać i tyja, chto viedaŭ jaho tolki praz ekran. Fiemaktyvistka Nasta Bazar uzhadvaje, što pa-za kamieraj jon byŭ žyvym i vielmi ščyrym. Jaje ŭraziła, jak piaščotna i ciopła jon raskazvaŭ pra svaju žonku, sabaku i siamju. «Ja navat nie mahu skazać «byŭ» — jon jość. Fraza «Mianie pa-raniejšamu kličuć Mikita Miełkazioraŭ», zdajecca, zastaniecca z nami nazaŭsiody», — kaža jana.
Padobnaje adčuvańnie ahučvajuć i hladačy jahonych jutub-prajektaŭ. Adna ź dziaŭčat pryznajecca, što ŭ dzień raźvitańnia joj zdajecca, nibyta pajšoŭ vielmi blizki čałaviek. «Ja kožnuju subotu čakała jaho intervju i prahramy — «Zahlanie sonca», «Niešta budzie». Ja mahu nazvać Mikitu svaim siabram», — kaža jana i pieradaje słovy spačuvańnia jahonym blizkim.



Varšaŭskaja prakuratura pravodzić rasśledavańnie. Jaho vyniki buduć viadomyja ciaham niekalkich miesiacaŭ ad daty śmierci. Cieła Mikity kremirujuć.
U dzień, kali adbyvałasia raźvitańnie, u varšaŭskim, zvyčajna chmarnym niebie raptam źjaviłasia sonca. Jaho promni čas ad času zahladali ŭ akiency raźvitalnaha doma.
Kamientary