U mienskaj kaviarni «Londan» pracuje vystava maładoha fotadakumentalista Andreja Lankieviča, jakaja zaviecca «Jezidy». Jezidy – nievialiki narod u Armienii. Andrej Lankievič pravioŭ u hornaj krainie kala hodu, u tym liku – try miesiacy razam ź jezidami. Fatohraf abraŭ niezvyčajnuju formu dla svajoj vystavy. Raboty raźmieščanyja nia tolki na ścienach, ale taksama na stałach.
U mienskaj kaviarni «Londan» pracuje vystava maładoha fotadakumentalista Andreja Lankieviča, jakaja zaviecca «Jezidy». Jezidy – nievialiki narod u Armienii. Andrej Lankievič pravioŭ u hornaj krainie kala hodu, u tym liku – try miesiacy razam ź jezidami. Fatohraf abraŭ niezvyčajnuju formu dla svajoj vystavy. Raboty raźmieščanyja nia tolki na ścienach, ale taksama na stałach.
Pra jezidaŭ, mastactva, dakumentalistyku z Andrejem Lankievičam hutaryć Sieviaryn Kviatkoŭski.
(Sieviaryn Kviatkoŭski: ) «Jak vy akreślivajecie žanr svaich zdymkaŭ?»
(Andrej Lankievič: ) «Vielmi ciažka skazać, što voś heta ŭžo mastactva, a heta jašče – nie. Toj zdymak, jaki zapaminajecca, jaki padabiecca, jaki trymie ciabie, jaki ty ŭzhadvaješ, vidać, jon i jość mastactva. Bo ty zmoh hetym zdymkam niešta ŭ čałavieku začapić. Samaje hałoŭnaje dla mianie, kab čałaviek adreahavaŭ na toje, što ty robiš. Fotarepartaž robiać niekalki miesiacaŭ. Časam – hadami. Časam niekalki dziasiatkaŭ hadoŭ. Niama zdymku bieź ciabie. Ty sam siabie ŭkładaješ u zdymak. I pra siabie samaho raspaviadaješ z hetymi ludźmi.
Ź jezidami ja byŭ amal try miesiacy. Ja jeŭ ź imi, spaŭ ź imi. Ja rabiŭ usio, jak jany. U nas nie było adroźnieńniaŭ. Tolki była adna vialikaja miaža pamiž nami – ja byŭ naziralnikam, jany heta dobra razumieli. Ale ja piŭ ź imi harełku, ja ŭzdymaŭsia razam ź imi a čaćviertaj ranicy, ja razam ź imi mok pad daždžom, išoŭ u hory, spaŭ u namiocie. Ja byŭ imi. Ale ŭ mianie była inšaja struktura ŭ hałavie».
U savieckija časy byli fotaese, fotanarysy… Dla mianie hetyja słovy ciažkija, ja ich nie razumieju. Ja razumieju słova «raspovied». Ja pačynaju čymści i zakančvaju. Majo «ja» ty nikoli nia zmožaš vykraślić. Kožny z nas bačyć adno, čuje adno i h.d. Ty nia možaš skazać, što mianie niama ŭ hetych zdymkach. Siońnia jość tolki dva razumieńnia fotazdymku: heta fotaapaviadańnie, i synhal – adzin fotazdymak. Albo ty kažš usio adnym zdymkam, albo ty robiš fotarepartaž i pakazvaješ dvanaccać klasyčnych. Albo ty adychodziš ad formy i pakazvaješ inšaje. U kožnym zdymku čałaviek, jaki razumieje, što jon robić, sprabuje dasiahnuć uzroŭniu mastactva. Kali ty spałučaješ infarmatyŭnaść z formaj, i kali ŭsio heta hraje, i ŭ čałavieka jość reakcyja, to, vidać, jość i mastactva».
(Kviatkoŭski: ) «Forma vystavy dastatkova niazvykłaja, prynamsi, dla Miensku. Ja bačyŭ fotaraboty na ścienach, ale ja nikoli nia bačyŭ, kab raboty reprezentavalisia jašče i na stałach».
(Lankievič: ) «Forma vystavy – forma taho, jak ty chočaš pakazać mienavita ŭ hetym miescy toje, što ŭ ciabie jość. Stały byli specyjalna zroblenyja, bo heta kaviarnia. Ludzi, kali jaduć, jany hladziać u talerku, jany hladziać uniz. Heta z adnaho boku pravakacyja, z druhoha boku – sproba naviazać dyjaloh. Heta takaja demakratyja: ja adkryty – voś majo, vy na hetym možacie jeści, možacie pić. Heta maja adkrytaść.
(Kviatkoŭski: ) «Isnuje «fiction» i «nonfiction»: toje, što zaviecca «mastackaje kino» i «dakumentalnaje kino». Choć u sučasnaści hetyja paniatki možna źmiešvać…»
(Lankievič: ) «Tak, zaraz usio možna źmiešvać. Ale jość , naprykład, dva samyja hałoŭnyja ahienctvy, jakija pradajuć fotazdymki. Jany samyja słavutyja, samyja znanyja – «Mahnum» i «Vu». Kali ty pracuješ na hetyja ahienctvy, to tam pa vyznačeńni zrazumieła, što zdymak nia moža być pastanovačny. A taksama niama anijakich srodkaŭ apracoŭki fotazdymku. Nu, heta prosta zarablańnie hrošaj. Ale ty sam siabie sprabuješ adšukać u inšych sytuacyjach».
(Kviatkoŭski: ) «Ale tut tvajo «ja» źmianšajecca».
(Lankievič: ) «Kali ty pracuješ na zaviedama vyznačany farmat – tak».
(Kviatkoŭski: ) «Pad tvaimi fotazdymkami niama podpisaŭ. Heta śviadoma zroblena, kab čałaviek usprymaŭ fotazdymak sam pa sabie, biez kantekstu jezidaŭ ci nie jezidaŭ?»
(Lankievič: ) «Na pačatku vystavy jość nievialikaja spravazdača, dzie napisana, chto heta, što heta , čym jany zajmajucca. Ja doŭha dumaŭ: padpisvać – nie padpisvać… Prosta niekatoryja rečy treba adčuvać».
(Kviatkoŭski: ) «Adna sprava – na ŭvachodzie visić maleńki arkušyk, dzie infarmacyja padadzienaja maleńkimi litarami, inšaja – čałaviek zachodzić u kaviarniu i raptam bačyć pierad saboju zdymak, jaki jaho «čaplaje», i čałaviek nia viedaje, što pierad im jezidy. Ť bok, dla ciabie mastackaja vartaść zdymku bolš važnaja za dakumentalnuju?
(Lankievič: ) «U kožnym hetym zdymku – vialikaje apaviadańnie. Pieršaja pravakacyja – kab źviarnuć uvahu. Dalej čałaviek idzie sam. Kali jon ustupić u dyjaloh, i pačnie razvažać i dumać, i pytać, to jon prosta znojdzie hetuju papierku, ci padydzie da barmena, i zapytaje: čyje heta zdymki? Zzadu stajać paštoŭki z maimi telefonami. Kali čałaviek choča, to jon atrymoŭvaje. Tak, jak u mianie było šmat sytuacyjaŭ: ty siadziš u kaviarni, hraje muzyka, ty pytaješ jakaja, zanatoŭvaješ, idzieš, i nabyvaješ. Tabie dajecca niejki šturšok, i ty dalej dziejničaješ sam».
(Kviatkoŭski: ) «U dadzienym vypadku jość dva varyjanty. Albo čałaviek zacikavicca pracaj fatohrafa, albo čałaviek zacikavicca narodam jezidami».
(Lankievič: ) «Miarkuju, bolš pracaj fatohrafa. Bo zaŭsiody cikava, čyje heta zdymki. Ja čuŭ takich pytańniaŭ dzievianosta adsotkaŭ: «čyje heta zdymki?» – pytajuć, a nia «chto heta?»
(Kviatkoŭski: ) «Mahčyma, hety prykład moža prailustravać dyskusiju pra mastackaść i dakumentalnaść».
Ciapier čytajuć
Jaje nie chacieli brać u muzyčnuju škołu, a ŭ 14 jana syhrała ŭ Karniehi-chole ŭ Ńju-Jorku. Biełaruskaja skrypačka — pra žyćcio ŭ Łondonie, zarobki i čym skrypka Stradyvary za 14 miljonaŭ jeŭra adroźnivajecca ad zvyčajnaj
Kamientary