Narodny piśmieńnik Janka Bryl amal nikoli nie pahadžaŭsia na interviju. U 1999 hodzie žurnalistu «Našaj Nivy» jon nie admoviŭ, bo Anatol Prasałovič admachaŭ pieššu 22 km da lecišča klasyka. Słovy, skazanyja siem hadoŭ tamu, i siońnia hučać hetak ža nadzionna. Voś toje interviju ź nievialikimi skarotami.
Narodny piśmieńnik Janka Bryl amal nikoli nie pahadžaŭsia na interviju. U 1999 hodzie žurnalistu «Našaj Nivy» jon nie admoviŭ, bo Anatol Prasałovič admachaŭ pieššu 22 km da lecišča klasyka. Słovy, skazanyja siem hadoŭ tamu, i siońnia hučać hetak ža nadzionna. Voś toje interviju ź nievialikimi skarotami.
Jano było pryśviečanaje 60-hodździu ŭźjadnańnia Biełarusi,
ale vyjšła daloka za ramki hetaj temy.
– 17 vieraśnia spaŭniajecca 60 hadoŭ z dnia ŭźjadnańnia Ŭschodniaj i Zachodniaj Biełarusi. Jak Vy ciapier hledzicie na toje ŭźjadnańnie?
– Nu, možna tałkavać i tak, i tak: viedajem ciapier my pra pakt Rybentropa-Mołatava, viedajem, što ŭsio heta było splanavana raniej. Ale vynik, jaki vynik? Što Biełaruś uźjadnana. Była raździortaja papałam, a ciapier uźjadnana. Kab jana, Boh daŭ, utrymałasia tak, u samastojnaści, u niezaležnaści, dyk čaho b jašče chacieć było?
– Ci ličycie Vy mahčymym, što ŭ budučyni Biełaruś iznoŭ budzie padzielenaja na dźvie častki?
– Upeŭnieny, što nie. A jakija dla hetaha jość padstavy? Historyja, raźvivajučysia pa śpirali, tolki nabližajecca, a nie paŭtarajecca.
– A ŭźjadnańnie Biełarusi j Rasiei?
– Nia budzie anijakaha ŭźjadnańnia. Bačycie, Jelcyn skazaŭ: «Tolko v odno hosudarstvo!» I nia budzie nazyvacca Biełarusiaj hetaje «hosudarstvo», budzie Rasieja. A naš užo choča ŭ vice-prezydenty ci prezydenty. Navat pahavorvajecca, što jon moža stać zastupnikam Jelcyna. Heta ŭsio nia maje pad saboj asnovy i tamu nie adbudziecca.
– Čamu častka biełaruskaha narodu padtrymlivaje Łukašenku?
– Z adnaho boku, z-za dasiulešniaha kałhasnaha ładu žyćcia viaskovaha ludu, a z druhoha boku, biezumoŭna, z-za nieśviadomaści našaj. Ja voś žyvu ŭ vioscy i ździŭlajusia, jak jano moža spałučacca: z adnaho boku, takaja siońniašniaja źniešniaja kulturnaść ludziej, a z druhoha – takaja ciemra, što jašče i ŭ viedźmaŭ vierać. Dyk čamu ž im nie pavieryć u viedźmaka?
– Jak, na Vaš pohlad, buduć raźvivacca padziei ŭ Biełarusi ŭ bližejšyja hady?
– Tut ja Vam ničoha nie skažu. Možna jak chočaš vadzić palcam pa vadzie, ale jak jano budzie... Vy ž uličycie taki faktar, jak faktar niečakanaści. Taki pavarot moža adbycca, što boh jaho znaje. U sučasnaj sytuacyi ŭ mnohim sami my vinavatyja, bo treba navučycca samich siabie krytykavać. Vina našaja ŭ našaj inertnaści, raschlabanaści takoj, bieschrybietnaści, pjanstvie i tym, što zaraz nazyvajuć seksam, a raniej zvałasia, prabačcie, naprošvajecca słova... Usio razam havoryć, što śvietłym siłam, što dbajuć ab niezaležnaści, hodnaści, čałaviečnaści, ciapier vielmi nialohka.
Zapisaŭ ZP
Kamientary