SABOR
Strasbur... Štrasburh... Zachodnieeŭrapiejskaja Biełastoččyna, nia pieršaje i nie apošniaje sprečnaje skryžavańnie ŭ Starym Śviecie. Kali ŭnuki Karła Vialikaha ŭ 843 h. dzialili pamiž saboj «sajuz nierušymy» dziedavaj imperyi, starejšamu Łotaru dastałasia, siarod inšaha, skiba terytoryi na pamiežžy Halii j Niamieččyny, uviekaviečanaja paźniej jak Latarynhija. A Strasburh (ad niamieckaha Strasse+Burg — farteca na darozie) i dahetul maje ampłua bramy. Aformiŭšysia ŭ jakaści hałoŭnaha horadu Alzasu, jon da kanca Tryccacihadovaj vajny naležaŭ niamieckamu imperataru, potym Francyi, paśla paražeńnia Napaleona — znoŭ pad niemcami, a paśla Pieršaj suśvietnaj — znoŭ u Francyi i, ź pierapynkam na hitleraŭskuju akupacyju, zastajecca pad kryłom halskaha pieŭnika pa siońnia.
Ciapier Strasburh — adna sa stalic Eŭrapiejskaj Supolnaści, tut mieścicca Rada Eŭropy (nia błytać z Eŭrasajuzam u Bruseli). Alzaskaja brama rasčynienaja ŭ litaralnym sensie. Frankfurcki aŭtobus na poŭnaj chutkaści pranosicca ŭ ciemry kala kazionnaj budyniny byłoha KPP, dzie — ni dušy.
Strasburh — toj vypadak, kali słova «eklektyka» nia maje łajankavaj tanalnaści, a elehantna pieradaje składanazłučany charaktar architekturna-mastackaha skazu: niamieckaja hotyka, klasycystyčnyja pałacy a-la Paris, nadnacyjanalny funkcyjanalizm kvartału z ofisami Rady Eŭropy. I nivodnaha palicyjanta! Paźniej my ŭbačyli ich paru razoŭ. Dužyja małojcy ŭ piłotkach stajali la saboru pad čas cyrymonii rukapałažeńnia novaha arcybiskupa dy jašče viazali niejkich «lic ałžyrskaj nacyjanalnaści» ŭ rajonie vakzała.
A pieršyja patruli tut naładžvali centuryjony jašče za žyćcia Chrysta, u časy Aŭhusta. Na pahorku, dzie mieściŭsia rymski castrum (umacavany lahier), paźniej vyrasła hałoŭnaja chryścijanskaja carkva i dahetul zachavaŭsia lehijanerski malunak vulic. ChII st. — epocha saboraŭ — usłaviła alzaskuju metrapoliju. Pačałasia 300-hadovaja budoŭla i ŭpryhožańnie bažnicy, jakoj nakanavana było da kanca 19 stahodździa zastavacca najvyšejšym hmacham Eŭropy: vyšynia viežy — 162 metry. Nabližajučysia da hatyčnaha vołata, zabyvajeśsia pra ličby. Jahonaje mahutnaje cieła i hordaja strała viančajuć saboj horad. Jaho bačna adusiul, heta — viečny architekturny manaloh kalosa ŭ prastory i časie. Na siaredniaviečnych vyjavach budaŭnictva nahadvaje murašnik. Čałaviečki rupliva češuć kamiani, karaskajucca ź imi na ryštavańni. I tak pakaleńnie za pakaleńniem, ź ciarplivaściu kitajca, jaki, zamiešvajučy admysłovy hatunak hliny, nikoli nia ŭbačyć kančatkovuju formu parcalanavaj vazy. Bo patrebnyja stahodździ i tvorčyja, kalektyŭnyja namahańni niekalkich chvalaŭ čałaviečaj enerhii. Nieasłabnym prybojem, nie bajučysia času, vyratoŭvajučy hetym dobrym učynkam svaje dušy, dojlidy, skulptary, žyvapiscy, vitražysty, prostyja budaŭniki stvarajuć prystupka za prystupkaj leśvicu ŭ nieba, kab być bližej da Boha.
Fasad i partały strasburskaha saboru — jak cudoŭny son, bažavolny deliryjum zvyščałaviečaj Anima Divina. Kamień hublaje svaju fizyčnuju pryrodu. Trubnym choram śpiavaje arhan. Cyklapičnyja karunki vyhibaŭ, vimperhaŭ, reljefaŭ kamienna-pavietranym pavucińniem imknucca da kruhłaha vakna-ružy ŭ centry hałoŭnaha fasadu. Boskaje voka hladzić na śviet, kidaje ŭ pryciemki interjeru afarbavanaje vitražami śviatło. Ad pačatkovych radkoŭ Knihi Byćcia na staronkach architekturnaj knihi razhortvajecca ŭniversalnaja encyklapedyja, sfarmulavanaja madel siaredniaviečnaha śvietu: biblejskija i evanhielskija siužety, vyjavy karaloŭ i biskupaŭ, štodzionnyja kłopaty ramieśnikaŭ (heta hrupavyja partrety hildyjaŭ, jakija ŭkłali svaje hrošy i pracu ŭ budaŭnictva). I jašče roznaja čartaŭščyna, jakoj pryśviaciŭ svaje pałymianyja filipiki refarmatar katalickaj carkvy Bernard Klarvoski. Tamu ŭ chramach bernardynskich klaštaraŭ na mienskim Vyšharadzie my nie sustreniem padobnych «liryčnych adstupleńniaŭ».
Ale voś što dziŭna. Vobrazy Zbaŭcy, Madony, Carkvy hatyčny plastyk uvasablaje z hłybokim pijetetam i pavahaj da kanonaŭ. Heta vieličnaja, spakojnaja ŭ svaim suładździ skulptura. A jak tolki čarha dachodzić da admoŭnych hierojaŭ, tvorčaja inicyjatyva raśpiarezvajecca i śmieła vyrablaje avanhardovyja pa. Kakietliva vyhinajucca hrešnyja dzievy pierad ziamnym spakuśnikam (a zzadu, na śpinie junaka zatailisia hadziuki i žaby). Z karnizaŭ niastrašna aščervajucca monstry. Pryhožaja žydovačka z zaviazanymi vačyma i pałamanaj dzidaj — heta Synahoha. Dynamičny dysbalans fihury, bahataja plastyka składak, niaŭpeŭnienaść i razhublenaść hučać u kožnaj rysie. Ale praz pakuty i supiarečnaści mastak dasiahaje katarsysu — ačyščeńnia krasoj. Prosta nia moža być, kab hety šedeŭr stvaryła nianaviść. I ŭspaminajucca pierad im nia tolki tysiačy achviaraŭ strasburskaha pahromu 1348 h., ale j mužnaja pazycyja niekalkich niamieckich biskupaŭ, jakija zdoleli spynić zabojstva ŭ toj ža hod Vialikaj Čumy.
Ačałaviečanaja hieametryja fachverkavych damoŭ viadzie nas miłymi vułkami staroha horadu, cieraz zabudavanyja masty, kala młynoŭ z zaprudami (ciapier tut restarany). Šyldy paŭsiul dźviuchmoŭnyja: pa-francusku i na alzaska-niamieckim dyjalekcie. Čacharda ŭładaŭ u retraspektyvie, zdajecca, nia nadta chvaluje abaryhienaŭ. Kožny ź ich, nu jak vylity adžarac abo mehreł, horda zajaŭlaje: «Ja — alzasiec». Škoły vyklučna francuskija, ale vykładajecca niamieckaja mova, usie adnolkava svabodna razmaŭlajuć na abiedźviuch. Adnak sproba praz referendum adkryć niamieckamoŭnyja škoły pravaliłasia dziesiać hadoŭ tamu.
Vybar siadziby dziela Rady Eŭropy i jejnych strukturaŭ byŭ takim čynam nievypadkovym. My z Alesiem Bialackim pryjechali ŭ Pałac Pravoŭ Čałavieka ad pravaabarončaj arhanizacyi «Viasna-96» na kanferencyju z udziełam pradstaŭnikoŭ krainaŭ Centralnaj i Ŭschodniaj Eŭropy pad ehidaj Fundacyi Frydrycha Naŭmana. Na žal, adrazu patrapili ŭ centar uvahi ŭsioj strakataj hramady. Takoje, jak u Biełarusi, nie adbyvajecca navat u Bośnii i Hiercahavinie. Palaki pytalisia: «Čy to pravda?» A ŭdušeńnie biełaruskaha školnictva šakavała navat cyhanskuju deputatku parlamentu Vuhorščyny. Paśla našaha dakładu sakratarka pačała razdavać, jak haračyja bułački, pres-reliz Rady Eŭropy pad nazvaj «Biełaruś: paŭ apošni bastyjon demakratyi», pryśviečany zakryćciu hazety «Svaboda». Ukrainskaja delehacyja adrazu vystupiła z inicyjatyvaj pryniaćcia rezalucyi ŭ padtrymku demakratyi ŭ Biełarusi, suprać parušeńnia pravoŭ čałavieka i pryhniotu biełaruskaj kultury i movy režymam. Ustrymałasia ad hałasavańnia tolki častka rasiejskaj delehacyi.
Pierad hałoŭnym budynkam kompleksu ŭźnialisia šychtom ściahi dziaržavaŭ-siabroŭ rady Eŭropy: ad čornaha arła Albanii da sinia-žoŭtaha ŭkrainskaha prapara. My ŭpeŭnienyja, znojdziecca tut miesca bieł-čyrvona-biełamu ściahu. A pakul što aficyjoz RB byŭ pazbaŭleny statusu specyjalna zaprošanaha hościa za falšyvyja referendumy dy pośpiechi ŭ kamunistyčnym budaŭnictvie.
Valery Bujvał
Kamientary