Ranak, adzin na ŭsich
Rankam 31 traŭnia ŭ centry stalicy ja pačuŭ frazu z hutarki dvuch junakoŭ: "Takoje mahło zdarycca tolki ŭ Miensku". Pra siabie dadaŭ — i tolki ciapier...
U natoŭpie, što napiaredadni mknuŭ ad małanak da stancyi metro "Niamiha", nie było maich adnakurśnikaŭ, tych, chto pastupiŭ na histaryčny fakultet BDU ŭ 1991 hodzie. Moža tamu, što jany ličać siabie zastałymi, kab naviedvać "padletkavyja" imprezy. A moža, heta toje adčuvańnie "elitnaści", što panavała nad nami ź pieršych dzion navučańnia, nie dazvalaje brać udzieł u siońniašnich masavych zabavach, padahnanych pad bepeesemaŭskija ŭzory...
Tady, u 91-m my sapraŭdy adčuli siabie elitaj. Ci nie pałova adnakurśnikaŭ havaryli mižsobku pa-biełarusku. A paźniej mienavita z inicyjatyvy studentaŭ-historykaŭ pačaŭsia adlik mienskaha vuličnaha supracivu. 24 traŭnia 1995 hodu kala troch sotniaŭ junakoŭ abyšli z zakinutymi za hałavu rukami rezydencyju Łukašenki — byłoje CK, a zatym spalili kala hramadzkaj prybiralni ściah BSSR. I heta była padzieja na fonie pavolnaha, ale niaŭmolnaha spaŭzańnia ŭ pryvatnych dačynieńniach da rasiejskaje movy.
Tak zdaryłasia z maim adnahrupnikam Vićkom. Na pieršym kursie jon śpiavaŭ ułasnyja vieršy pad hitaru, zajmaŭsia ŭschodnimi adzinaborstvami i maryŭ zarabić bahata hrošaj, kab mieć mahčymaść vychoŭvać maładych nacyjanalistaŭ — fizyčna i duchoŭna. Viciok, ci nie adziny z usich, sapraŭdy ŭvajšoŭ u vialiki biznes, na ideju zabyŭsia, a siońnia... sidzić u śledčym izalatary.
Śpis niaspraŭdžanych prajektaŭ možna praciahvać doŭha... Zrešty, ja redka bačusia z byłymi adnakurśnikami. Chiba paru razoŭ sustreŭ ich na mitynhach. Praŭda, nia tych, z kim dzialiŭ ideały junactva, a tych, što pajšli vučycca ŭ KHB.
Mnie zaraz ciažka pryhadać jakuju-kolviek zvyšideju, jakaja b panavała siarod studentaŭ-historykaŭ na pačatku 90-ch. Było absalutna jasna, što stvorycca paŭnavartasnaja biełaruskaja dziaržava, i što "elita" zojmie ŭ joj adpaviednaje miesca, jakoje harantavanaje vałodańniem movaj i viedańniem akaličnaściaŭ paŭstavańnia Vialikaha Kniastva Litoŭskaha, niedasiažnych dla bolšaści suhramadzianaŭ. Hetaha adčuvańnia ja nie znachodžu i ŭ siońniašnich padletkaŭ-junakoŭ. Tych, što dušyli adzin adnaho ŭ pierachodzie na "Niamizie".
Ja pasprabavaŭ ujavić, što zdaryłasia b, kali b padobnaha kštałtu "śviata" ŭ tych ža maštabach raściahnuli ŭ časie pa prykładzie słavutaha brazylskaha karnavału. I zaraz adčuŭ, što naš prezydencki karnavał, jaki kolki hadoŭ tamu padkupiŭ svajoj prastatoj i dasiahalnaściu i śviadomych, i nieśviadomych, nie pierapyniaŭsia ni na dzień. Maje "elitnyja" adnakurśniki-historyki raspuścilisia ŭ hetym "śviacie žyćcia", tak i nie dačakaŭšysia prychodu niezaležnaj "śvietłaj budučyni".
Ranak 31 traŭnia byŭ padobny da raptoŭnaha praćvierazieńnia nia tolki va ŭskosnym, ale i ŭ niepasrednym sensie. Miarkuju, nia tolki ja, akramia žachu j šoku, paspytaŭ pačućcio soramu. Heta była kvintesencyja soramu, jaki nabryńvaŭ apošnija piać hadoŭ.
"Takoje mahło zdarycca tolki ŭ Miensku, i tolki ciapier". Takoje zdarajecca kožny dzień i kožnuju sekundu pa ŭsioj Biełarusi. Jość proćma biełarusaŭ, jakich užo rastaptali, albo topčuć zaraz. Jość biełarusy, jakija sprabujuć vyratavacca. Jašče mienšaja kolkaść biełarusaŭ sprabuje vyratavać inšych, ale bolšaść z rohatam niasiecca pad ziamlu, šturchajučy adzin adnaho.
Kožny vybiraje svoj šlach, ale ranak budzie ahulny dla ŭsich.
Sieviaryn Kviatkoŭski
Chočacie žyć doŭha — šukajcie rajon z narmalnymi drevami. Navukoŭcy vyśvietlili, što drevy ratujuć ad infarktaŭ, a hazony mohuć navat naškodzić zdaroŭju
Kamientary