Archiŭ

Siarhiej Astraviec. Poeti italiani

№ 51 (208), 18 — 26 śniežnia 2000 h.


 Siarhiej Astraviec

Poeti italiani

 

“Jahony tvar staŭ
maskaj majoju ciapier.
Toje, što znaŭ pra jaho,
ja ŭvabraŭ, pieranios u siabie.
Voś i sychodžu ja,
postać, jakaja źnikaje,
pajdu — i zabuducca na mianie”.

Akinčyc razharnuŭ knihu i začytaŭsia italjanskaj paezijaj, nia moh spynicca. Jak aazys, jak cudoŭny siaredniaviečny placok siarod šeraj zabudovy. Jak adkryćcio pad bokam. Stolki razoŭ prachodziŭ pobač, mima. Siońnia mieŭ čas, padumaŭ pahladzieć karciny. A ŭ pieradzali akazałasia nieviadomaja kniharnia. Ščytna-ščytna ad knih, jakich niama bolš nidzie. Akinčyc navat razhubiŭsia. Z čaho pačać? Paprasiŭ z palicy dva tamy niabačanaha dahetul aŭtara mudrahielščyny. “Palisandryja”, “Škoła dla durniaŭ”, “Pamiž sabakam i vaŭkom” — tak, zdajecca?

Pierad vačyma płyli sotni vokładak na stale i stelažach. Kundera ŭ roznych vydańniach. Bekiet, ale raman — toŭsty, cikavy. Faŭłz, “Čornaja vieža”. O, Alen Rob-Hryje! “Revalucyja ŭ Ńju-Jorku”, “prajekt”. Tamina Pazalini. I šmat čaho jašče. Kupiŭ Kunderu i italjanskuju paeziju. Sa škadavańniem, nie zdavoliŭšysia, pajšoŭ… Sioleta Akinčyc upieršyniu ŭbačyŭ Italiju. Prysmak jaje adčuvaŭsia doŭha.

Šeraja kastryčnickaja ranica. Adrazu za Słupskam na darozie harmidar. Pažarnyja. Ludzi z abrevijaturaj na śpinach “MNS”. Na ŭzbočynie čorny škilet zharełaha lehkavika. Zdajecca, “opel-kadet”. Na travie na śpinie biezdapamožna lažyć mužčyna. Z horła tyrčyć i torhajecca niejkaja trubka. U mašynie abhare-
ły trup. Zzadu, źleva. Niejkija jašče ludzi, lehkaviki. Usie maŭčać.
Niamaja scena. Adzin tolki praciahvaje z brandspojtu husta zalivać zhareły opel biełym šumam. Daroha pieraharodžanaja. Akinčyc navat akulary vyniaŭ, kab lepiej razhledzieć. Chacia zvyčajna advaročvajecca, kali ŭsie kidajucca da šybaŭ zirnuć na avaryju. Jon upieršyniu ŭbačyŭ nie raźbituju, a zharełuju mašynu. Čałavieka, jaki kanaje. Heta nie mahło nia ŭrazić.

Astroŭski zbočvaje ŭleva — praz pas travy na sustrečnuju pałasu, kab abjechać miesca zdareńnia. Chvilinu jany maŭčać. Akinčyc zahavorvaje pieršym:

— A “chutkaj” dahetul niama. Ci vučać milicyjantaŭ akazvać dapamohu? Amerykanskija palicyjanty navat rody pryniać mohuć. A našy — tolki drukami łupcavać.

— Dumaju, i našy mohuć… Tuman, napeŭna, byŭ.

— Ale kab zhareła mašyna!..

— Zamykańnie. Benzyn vyciek. Jak pachodnia…

Astroŭski ŭklučyŭ radyjo, panaciskaŭ roznyja stancyi. Pačuŭsia ŭpeŭnieny nieznajomy hołas. Emihrancki. Akinčyc upieršyniu čuŭ. Pryčym jakaść dobraja. U horadzie nie čutno zusim. Pieradali, što Čyhryn admaŭlajecca ad druhoha turu.

— Kaniečnie, kali ŭbačyŭ, što niama šancaŭ, — nie strymaŭsia Astroŭski. — A čaho było leźci? Dumaŭ, jon ich prapuścić? Bajkot parušyŭ. I što ciapier? Poŭnaje fijaska!

— Zaraz na vybary prezydenckija kiniecca, — vykazaŭ mierkavańnie Akinčyc.

Zrešty, heta było ahulnaviadoma.

Jak by abviarhajučy jahonyja słovy, radyjohołas paviedamiŭ, što Čyhryn nia stanie vyłučacca, kali budzie znojdziena kampramisnaja dla ŭsich asoba.

— Pabačym, — skieptyčna moviŭ Astroŭski.

— Bajusia, što ŭsie palezuć, i žuk i žaba. U palakaŭ taksama dziesiać udzielnikaŭ było. Paŭpracenta niekatoryja nabrali.

U radyjo zahavaryli pra toje, jak u puščy doblesnyja avijatary trapna rasstralali z pavietra pomnik paŭstancam Kalinoŭskaha, jaki nie razburyli svaim časam navat kamunisty. Miascovyja patryjoty sabrali hrošy i pastavili novy. Dalej na radyjo apaviadali pra boj paŭstanckaha atradu z karnikami, pra dapamohu harybaldyjcaŭ biełarusam. Akinčyc złaviŭ siabie na tym, što jamu cikava. Cikava słuchać pra toje, što viedaŭ. Jon daŭno nie zvažaŭ na padobnyja publikacyi ŭ hazetach. Ale zaraz jon uśviadomiŭ, što hetaja tematyka znoŭ zrabiłasia zabaronienaj na telebačańni i ŭ dziaržaŭnaj presie. Cikava jašče tamu, što radyjo — nie hazeta, nia treba rabić nijakaha namahańnia. Možna navat zapluščyć vočy.

Im sustrelisia na darozie jašče dźvie avaryi. Pierakulenaja dahary kołami fura pad adchonam, kala jakoj zavichalisia ludzi. Zdareńnie adbyłosia pobač z darožnym šynkom i aŭtastajankaj. Za sto-dźvieście metraŭ. Zasnuŭ, ci što? Paźniej daviałosia navat prytarmazić. Pierad imi z davoli hłybokaha dołu, dzie ciakła račułka, vyciahvali aŭtobus. Źnijakaviełyja pryhałomšanyja pasažyry ciahnuli ŭhoru vializnyja “matracnyja” torby z kramninaj.

U stalicy Akinčyc pajšoŭ u radyjobiuro — pakinuć hutarku z Astroŭskim. U antyfašysckim froncie jon apynuŭsia ŭpieršyniu. Tam pradavałasia jahonaja knižka. Atrymaŭ hrošy, adrazu vydatkavaŭšy ich na kaladnyja zapisy i na Zabejdu. U jaho vykanańni, zamiest ramansaŭ, akazalisia niecikavyja dla Akinčyca piesieńki. Ale ŭ hetym jon pierakanaŭsia paźniej. Nastupnaj była hazetnaja redakcyja. U kamputary tam visieŭ jahony tekst z kryvulkami nakštałt muzyčnych znakaŭ, dasłany im praz elektronnuju poštu. Italjanskija ŭražańni.

Ab miescy sustrečy z Astroŭskim było damoŭlena jašče pa darozie ŭ stalicu. Akinčyc pryjšoŭ krychu raniej. Užo ściamnieła, ale stalica aśviatlałasia niakiepska. Čarody mašyn šamacieli kołami, imkliva ruchajučysia pa placy. Hareli žoŭtyja lichtary, śpiašalisia nia ludzi navat — zdani. Rabiłasia chaładnavata, asabliva na vietry. Akinčyc staŭ za roh, razhladajučy ciomna-čyrvony chram, jaki byccam zmahaŭsia ź ciemraj. Jamu padumałasia: kali na centralnym placy stalicy nie cybuliny, a katalicki chram, heta značyć, što horad pavinien być eŭrapiejskim, a nie hubernskim. Neahotyka, jakoj zachaplalisia, napeŭna, navat pieršyja sakratary. Inakš niemahčyma vytłumačyć, jak jaho nie razburyli, pakinuli ŭ susiedztvie z vałatoŭskaj łysaj statujaj.

Na vyjeździe ich spyniŭ seržant. Zabraŭ dakumenty, niedzie chadziŭ. Viarnuŭ moŭčki. Ni prabačcie, ni da pabačeńnia, ni — pahatoŭ — ščaślivaj darohi. Astroŭskaha heta źnianacku razzłavała. Peŭny čas jany maŭčali. Zahavaryli pra budučyja vybary.

— Jon mianie nienavidzić i baicca, — pačaŭ Astroŭski. — Kali ja ŭsio ž rašusia pajści, značycca, ja budu ŭžo hatovy da lubych niečakanaściaŭ, navat da najhoršaha. Ja viedaju, što jon nia spynicca ni pierad čym.

— Dyktatary ŭsie adnolkavyja.

— Chacia časam pahladziš na naš narod: ničoha jamu nia treba, aby tolki skvarka i čarka. I ci varta zmahacca, ryzykavać dziela jaho?

— Dy nie dziela jaho, ja dumaju. Kali ŭ ciabie jość impet, kali adčuvaješ u sabie siły — varta pasprabavać. Dziela niejkaj histaryčnaj spraviadlivaści, dziela adkaznaści. Mahli, mieli jakiści šaniec, a nie pasprabavali. Jany, da nas, zrabili, što mahli, nie atrymałasia. Zaraz naša čarha. Inakš jon moža prasiedzieć da kanca śvietu.

— Tak, my ničym nia horšyja za inšych. Za susiedziaŭ. Ničym. Pavinny žyć, jak jany. Mnie hałoŭnaje — za dziaciej, unukaŭ kryŭdna. Pakinuć takoj krainu, kab jany hibieli, kab nia bačyli śviatła napieradzie… Chacia, jak ciapier pišuć, biełarusy mohuć uvohule źniknuć.

Jany jechali ŭ ciemry, kraina nie aśviatlałasia. U redakcyi była razmova pra Astroŭskaha. Što proźvišča ŭ jaho stanoŭčaje i dla zachodnikaŭ, i dla ŭschodnikaŭ, nie zvažajučy na šlachiecki kančatak. Dramaturh byŭ taki z Pavołža, na maskoŭskich scenach dahetul stavicca, inšy — piśmieńnik — ramany pisaŭ pra rodnuju savieckuju ŭładu. Karaciej, da narodu z proźviščam takim vychodzić možna. Havaryli pra budučaje interviju z Astroŭskim i pra fatastudyju, dzie jamu narobiać vydatnych partretnych zdymkaŭ. Studyja — viadomaja, zdymalisia ŭ joj apazycyjnyja dziejačy. Praŭda, chtości ŭžo apynuŭsia za kratami, niechta navat źnik. Zastalisia fatazdymki.

Akinčyc viartajecca ŭ dumkach da knižak, nabytych u stalicy. Italjancy svajho duče pieražyli. Zrešty, kab nie abstaviny, usio mahło akazacca inakš. Naprykład, kab italjancy vyjhrali vajnu, jon pieražyŭ by šmat kaho. Jak Franka. Albo Pinačet. Kab raptam vyjhrali vajnu, jany b chavali jaho šykoŭna — uračysta, ale adnačasova trahikamična. Jak u apaviadańni Huery.

Apošni ŭ knižcy italjanski vierš byŭ pra kitajskaha imperatara. Jak jamu padaravali hihancki kamienny “šalik”, kab ratavaŭ ad sivieraŭ. Nu, a kali nie dapamoža, dyk chaj stanie adzinaj prykmietaju Ziamli, jakuju možna ŭbačyć ź Miesiaca…

“A ci bačna nas z čornaha niebnaha pradońnia, z kosmasu? — kvoła padumaŭ Akinčyc, kab tolki padumać. — Dva žoŭtyja pučki — dla aśviatleńnia šlachu, dla zmahańnia ź ciemraj, i para čyrvonych śvietlakoŭ zzadu”.

22 listapada 2000 h.


Kamientary

Ciapier čytajuć

Usie hadajuć, čamu Miesiac źmianiŭ svajo stanovišča na niebie. Spytali ŭ astranoma, što adbyvajecca8

Usie hadajuć, čamu Miesiac źmianiŭ svajo stanovišča na niebie. Spytali ŭ astranoma, što adbyvajecca

Usie naviny →
Usie naviny

U hrodzienskim «Jeŭraopcie» zaŭvažyli myš VIDEA1

Busły, draniki i BiełAZy. «Miehatop» vypuściŭ kalekcyju abutku ź biełaruskimi matyvami

Drony, jakija zalacieli ŭ Łatviju i Estoniju, akazalisia ŭkrainskimi4

Prezident Hiermanii: Adnosiny z Maskvoj i Vašynhtonam nikoli nie buduć raniejšymi5

«Karotki špacyr, chlorka, choład». Eduard Palčys raskazaŭ, u jakich umovach trymajuć Andreja Pačobuta

Miełanija Tramp abvierhła słovy Łukašenki, što źviartałasia da jaho pa dapamohu23

Palitołaha Volhu Charłamavu aryštavali za «zdradu dziaržavie»7

Połacki biznesmien Zacharaŭ, na jakoha zaviali zavočnuju kryminałku, viarnuŭsia ŭ Biełaruś i atrymaŭ 5 hadoŭ kałonii3

Saudaŭskaja Aravija i AAE prosiać Trampa nie spyniacca ź Iranam3

bolš čytanych navin
bolš łajkanych navin

Usie hadajuć, čamu Miesiac źmianiŭ svajo stanovišča na niebie. Spytali ŭ astranoma, što adbyvajecca8

Usie hadajuć, čamu Miesiac źmianiŭ svajo stanovišča na niebie. Spytali ŭ astranoma, što adbyvajecca

Hałoŭnaje
Usie naviny →

Zaŭvaha:

 

 

 

 

Zakryć Paviedamić