Siarhiej Chareŭski
Kara dla kazakaŭ
Niekali, u maładości, ja braŭ udzieł u raskopkach u Mazyry. Na Spaskaj hary my vyjavili vializarny roŭ, ščylna zabity kaśćmi. Nie, heta byli nie achviary balšavikoŭ ci nacystaŭ. Heta było masavaje pachavańnie siaredziny ChVII st., časoŭ kazackich najezdaŭ... Škilety roznyja, žanočyja j mužčynskija, dziciačyja j starečyja. U mnohich ruki zakručanyja za śpinu, niekatoryja biez hałovaŭ. Sotni ludziej pamierli tutaka ŭvadnačaśsie hvałtoŭnaj śmierciu. Chto moh hetak masava źniščać mazyranaŭ?.. Nie tatary ci maskali, bo im patrebnyja byli raby, nie svaje vajskoŭcy... Švedy da Mazyra nie dachodzili.
Heta rabili kazaki. U rovie lažać žydy, šlachta, ksiandzy i prosty lud. Paśla hetaha rovu pa-inšamu ŭjaŭlaješ sabie sceny sadžańnia kazackich pravadyroŭ na kały. Pa-inšamu bačyš rolu Michała Višniavieckaha ci Januša Radziviła, jakija nievierahodnymi vysiłkami ŭtajmavali kazackuju navału...
Vobraz «kała» — heta vobraz mužčynskaha, pryjapičnaha pačatku. Vakoł kała ŭsio abaračajecca kołam. Koł paznačaje miežy. Na koł naviazvajuć bydła. Kałok — apiryšča kvołamu dreŭcu... Darečy, u Eŭropie koł nie vykarystoŭvaŭsia jak sposab katavańniaŭ. Marudnaja pakutnickaja śmierć była niesumiaščalnaja z ujaŭleńniami pra čyściec i piekła. Koł moh napatkać chiba paśla žyćcia ziamnoha. U siaredniaviečnaj tradycyi biaskonca pakutavać na kale musili lichviary, amatary sałodkaha žyćcia, niaviernyja sužency, raspuśniki, sadamity... Ale nie žančyny.
U adnym niamieckim miastečku, jak paviedamlaje chronika CHIII st. Cezarja Hajsterbachskaha, zakrystyjan, pabyŭšy na tym śviecie, streŭ tam niejkaha Teadorycha, jaki na hetym śviecie vyznačaŭsia imknieńniem žyć na šyrokuju nahu dy nieŭtajmavanaju skvapnaściu. Dyk voś ža, u piekle taho Teadorycha čerci ŭsio sadžali na koł, a paśla zdymali. Sam koł byŭ utorkany hostrymi lozami. A šatany, ciahajučy dušu hrešnika ŭniz-uvierch, napiavali pryśvistvajučy viasiołuju piesieńku pra adrynutaha Boham Teadorycha. Miž inšym i samich niačyścikaŭ možna było źniščyć, prabiŭšy ich kałom. Hetki sposab pazbaŭleńnia ad nietapyroŭ viedamy ŭsim indaeŭrapiejskim narodam. Uva Ŭschodniaj Eŭropie, ad Transylvanii da Padźvińnia, ličycca, što koł musić być asinavym...
Antrapolahi zafiksavali sadžańnie na koł jak sposab zabojstva ŭ prymityŭnych plamionaŭ Centralnaje Afryki, Novaj Hvinei, Amazonii, tam-siam u Azii. Na padstavie paraŭnalnaha analizu jany pryjšli da vysnovy, što hetkaja kara była viadomaja amal siarod usich plamionaŭ časoŭ nealitu j tyčyłasia pieradusim vorahaŭ-vajaroŭ. U tyja časy pałonnych nia brali. Pracinańnie kałom, źnizu ŭvierch, abaznačała pazbaŭleńnie mužčynskaha i, adpaviedna, vajarskaha pačatku. Hetkaja śmierć była haniebnaju — niasłava lahała na ŭvieś rod. Lepš užo śmierć u bai...
Pad kaniec pazaminułaha stahodździa bolšaść plamionaŭ, što mieli hetkija zvyčai, spraścili praceduru śmierci praz koł. U palinezijcaŭ, indziejcaŭ Amazonii, u narodaŭ basejnu Konha hety rytuał zamianiŭsia nasadžvańniem na koł hałavy voraha. Ekanomija času! Bo śmierć pasadžanaha na koł čałavieka nastupała praz dva, a to j try dni. Adrezanaja hałava na kału — dastatkovy symbal.
Natyrknieńnie na koł raspaŭsiudziłasia razam z patryjarchatam i datryvała da histaryčnaha času ŭ «mužčynskich» madelach cyvilizacyjaŭ. Z azijackich hłybiniaŭ u ChV st. pryvandravaŭ hetki sposab katavańniaŭ i ŭ Eŭropu, na jaje ŭskrainy, što miežavali z Asmanskaj imperyjaj. Ad turak jaje zapazyčyli ŭładcy Rečy Paspalitaj, Rasiei.
Hetkaja śmierć razhladałasia nia prosta jak sposab nievierahodnaha hvałtu nad ciełam, a jak hańba samoj mužčynskaj pryrody. U Rasiei stratu praz kołapasadžeńnie ŭdaskanalili: na kale rabili admysłovyja zasiečki albo ŭbivali kliny, kab raściahnuć praces pamirańnia, padčas jakoha jašče dapytvali asudžanaha...
U 1648 h. Mazyr zachapili kazaki, adsiul jany vypraŭlalisia ŭ dalokija rejdy ŭhłyb Paleśsia, a časam dachodzili navat da vakolicaŭ Niaśvižu dy Słucku. Za hod kryvavaha balavańnia jany paniščyli dziasiatki bažnicaŭ i klaštaraŭ, spalili bahata miastečak, zaścienkaŭ, viosak, zabili tysiačy ludziej. Na vyzvaleńnie Mazyra skiravaŭsia hietman polny Januš Radzivił ź vialikim vojskam. Abłožanyja ŭ Mazyry kazaki na čale sa svaim pravadyrom Michnienkam admovilisia kapitulavać. Viedali: daravańnia nia budzie. Radzivił uziaŭ miesta šturmam, a kazakoŭ papasadžvaŭ na kały. Niedzie tutaka ž, na Spaskaj hary, stajali tyja kały pobač z brackaj mahiłaju kazackich achviaraŭ...
Heta byŭ vyklučny vypadak. Ničoha padobnaha bolej u našaj historyi nie było. Kara kałom tyčyłasia mienavita kazakaŭ. U tahačasnym paspalitym ujaŭleńni kazaki byli niedaludkami, rabaŭnikami, jakija ničoha nia siejali, ničoha nie vyrablali, nia mieli navat siemjaŭ. Nikoli ŭ našaj historyi hetkaj strašnaj śmierciu nie karali svaich — chto b to ni byŭ, šlachcic, sielanin ci žyd.
Kamientary