Juljan Sierhijevič
Začepkaj dla napisańnia hetaha artykułu staŭsia list ad H.Tarasieviča z Horadni:
“Dasyłaju Vam vierš Juljana Sierhijeviča, pryśviečany dniu 25 sakavika. Vierš hety nadrukavany łacinkaju ŭ brašury, jakaja była pryśviečanaja 25-m uhodkam BNR.
Pierapisvaŭ ja jaho niedzie ŭ kancy piacidziasiatych. Užo tady aryhinał byŭ mocna paškodžany, a ciapier jon zusim rassypaŭsia, a tamu prykładaju tolki kopiju frahmentu aryhinału, a dakładniej — pačatak vierša.
I jašče dasyłaju pierapisanuju ŭ toj ža čas listoŭku (ci afišku, jak u nas tady nazyvali), pryśviečanuju tahačasnamu Biełaruskamu Narodnamu Himnu — “Advieku my spali” i jaho varyjantu, apracavanamu paetam Juljanam Sierhijevičam.
Chto byŭ aŭtaram tych listovak, nia viedaju. Mo chto zaraz adhukniecca praz “Našu Nivu”.”
Imia Juljana Sierhijeviča doŭhi čas było pad zamkom zabyćcia. Jahonaje złamanaje žyćcio — jaskravy prykład taho, jak karaje Savieckaja dziaržava za “hrachi” maładości.
Naradziŭsia Sierhijevič 5 žniŭnia (pa inšych źviestkach — 23 vieraśnia) 1910 h. u v.Juraŭščyna Bienickaj vołaści Ašmianskaha pavietu (siońniašni Maładečanski rajon) u biednaj sialanskaj siamji. Čatyry hady (1921—1924) pravučyŭsia ŭ pačatkovaj škole ŭ susiedniaj Lenkaŭščynie, dzie da reformy 1924 h. tryvała biełaruskamoŭnaje navučańnie.
Jahonym nastaŭnikam byŭ Mikoła Abramčyk, budučy prezydent Rady BNR (1947—1970). Napeŭna, Abramčyk i paŭpłyvaŭ na farmavańnie śvietapohladu Juljana. Adnak ad biednaści chłopcu daviałosia kinuć vučobu i dapamahać baćku pa haspadarcy. U 1932 h. jaho pryzvali ŭ vojska, adnak z-za słaboha zdaroŭja praz kolki miesiacaŭ kamisavali.
Sierhijevič sačyŭ za nacyjanalnym knihadrukam, vypisvaŭ biełaruskija hazety i pisaŭ vieršy. Jahony pieršy vierš “Muzyka”, źjaviŭsia ŭ paetyčnym zborničku “Ruń viesnahodu” (Vilnia, 1928). Potym Sierhijevič zrabiŭsia stałym aŭtaram “Šlachu moładzi”.
Leta 1939 h. karennym čynam źmianiła žyćcio maładoha paeta. Pierad vajnoj rezervist Sierhijevič byŭ mabilizavany. Paśla niekalkich dzion upartych bajoŭ ź niemcami trapiŭ u pałon. Prajšoŭ niekalki lahieraŭ, u adnym ź jakich byŭ razam ź Michasiom Vasilkom i Jankam Brylom. Paśla Juljan pracavaŭ na tartaku ŭ niamieckaha baŭera ŭ Bavaryi.
U 1940 h. u Berlinie byŭ zasnavany Kamitet Biełaruskaj Samapomačy, jaki ŭ chutkim časie zajmieŭ filii pa ŭsioj Niamieččynie. Jahonaj hałoŭnaj metaj była apieka nad biełarusami, byłymi žaŭnierami polskaha vojska, što trapili ŭ niamiecki pałon. A takich było 70 tysiač.
Berlinski Kamitet Samapomačy ŭznačalvaŭ Mikoła Abramčyk. Musić, jon i ŭspomniŭ svajho byłoha vučnia. Sierhijeviča vykupili j pieravieźli ŭ Berlin. Jon atrymaŭ pracu ŭ Kamitecie Samapomačy i ŭ hazecie “Ranica”.
23 žniŭnia 1943 h. mienskaja “Biełaruskaja hazeta” źmiaściła artykuł “Dla Ciabie, biełaruski narod! Małady paeta Juljan Sierhijevič”. Aŭtar pad kryptonimam Ja.Š. pisaŭ: “Na Baćkaŭščynie zusim małaviedamy małady biełaruski piaśniar Juljan Sierhijevič, paetyčny talent jakoha asabliva vyjaviŭsia apošnimi hadami na bałonach berlinskaje biełaruskaje hazety “Ranica”. I z vyhladu, i z usiaho duchovaha składu paeta — typovaja biełaruskaja natura. Cichi, ścipły, niepretencyjozny, udumlivy, z haračaj patryjatyčnaj i pałkaj dušoj, hramadzki, idejovy. Naležyć da katehoryi ludziej, što svaje pryrodnyja zdolnaści samaaśvietaj, uporystaj pracaj nad saboju raźvili j razharnuli ŭ słužbie darahoj spravie Biełarusi, jejnaj kultury, i majuć užo niemałyja dasiahnieńni... Siońnia paeta... zavaleny biełaruskaj hramadzkaj pracaj i mała źviartaje ŭvahi litaraturnym tvoram i dalejšamu raźvićciu svajho talentu, tym bolš, što maje ceły čarod sšytkaŭ vieršaŭ i inšych tvoraŭ, jašče nie nadrukavanych”.
U tym artykule byli źmieščanyja try vieršy paeta, siarod jakich vierš-pieśnia “My vyjšli iź ciemry minułaha vieku”, na matyŭ biełaruskaj “Marseljezy” — “Advieku my spali”. Mahčyma, tamu jon taksama zajmieŭ paźniej nazvu “Biełaruskaja Marseljeza”.
Vierš hety pastaviŭ u numar tahačasny redaktar “Biełaruskaj hazety” Anton Adamovič. Niamieckaja cenzura spačatku prapuściła “Marseljezu”, adnak niejki pilny biełarus-prapahandyst, što skončyŭ adpaviednyja kursy ŭ Berlinie, uhledzieŭ kramołu ŭ radkach: “My družna paŭstaniem z kasami, siarpami,/ Prahonim ź ziamli pałačoŭ!”. I danios u SD. Antonu Adamoviču było prapanavana nieadkładna pakinuć Miensk i vyjechać u Berlin. Toj admoviŭsia i praź niejki čas znajšoŭ u svaim piśmovym stale minu. Palicyjant-falksdojč, što vynosiŭ jaje, vybucham byŭ razarvany na kavałki (heta apisaŭ u svaich natatkach pra Miensk u “Biełaruskim hołasie” Francišak Alachnovič. Natatki pazaletaś pieradrukavaŭ časopis “ARCHE”).
Pryjšoŭ 1945 h. Niamieččyna kapitulavała. Na jejnych abšarach znachodziłasia blizu 500 tys. biełarusaŭ. Chto-nichto ź ich vyjaždžaŭ u zachodnija rajony Niamieččyny, kab uniknuć savieckaj akupacyi j kanclahieraŭ, a Sierhijevič viarnuŭsia ŭ Biełaruś. Pracavaŭ u Lenkaŭščynie nastaŭnikam. U 1946 h. jaho aryštavali. Jamu prypomnili i pracu ŭ “nacyjanał-fašysckim” Biełaruskim Kamitecie Samapomačy, i publikacyi ŭ “Ranicy” i “Biełaruskaj hazecie”. Dali 25 hod. Paśla amnistyi jon viarnuŭsia ŭ Biełaruś, ale taŭro minułaha nie dazvoliła zajmacca intelektualnaj pracaj. I da pensii Juljan Sierhijevič adpracavaŭ kałhaśnikam u Lenkaŭščynie. Pierapisvaŭsia ź biełaruskimi litaratarami — Łarysaj Hienijuš, Kanstancyjaj Bujło.
Sierhijevič malavaŭ pejzažy, razmaloŭvaŭ naściennyja kilimy. Jahonyja pracy ekspanavalisia na respublikanskich mastackich vystavach.
Pamior Juljan Sierhijevič uvosień 1976 h. Žonka pastaviła na mohiłkach pomničak z nadpisam pa-biełarusku i źjechała ź Lenkaŭščyny.
Zhadali pra Sierhijeviča tolki pry kancy 80-ch. U 1989 h. u Miensku, da 50-hodździa “ŭźjadnańnia” Zachodniaj Biełarusi z BSSR, byŭ vydadzieny zbornik zachodniebiełaruskich paetaŭ “Rostani voli”, u jaki ŭvajšli j vieršy Juljana Sierhijeviča. Barys Sačanka nadrukavaŭ ich razam z tvorami Bazyla Kamaroŭskaha, Janki Pałonnaha, Karala Šaniaŭskaha i inš. u “Połymi” (1992, №9) u padborcy “Vieršy z fašysckaj niavoli”. Sierhijevič byŭ uklučany ŭ daviednik “Biełaruskija piśmieńniki”. Pryjazna napisaŭ pra jaho ŭ apovieści “Wilio, w głębokościach morza” polski piśmieńnik Źbihnieŭ Žakievič. Sierhijeviču pryśviaciŭ častku ŭspaminaŭ krajaznaŭca Hienadź Kachanoŭski, jaki aktyŭna listavaŭsia ź im. (Adnosiny Kachanoŭskaha ź Sierhijevičam — asobnaja tema, vartaja cełaha artykułu.)
Drabnicy, drabnicy, drabnicy... Nivodnaha celnaha daśledavańnia. Askalepki žyćcia, raspylenyja pa vypadkovych publikacyjach. Los dziasiatkaŭ i sotniaŭ biełaruskich intelihientaŭ, dla jakich adzinaja mahčymaść pracy na karyść Kraju była nieparyŭna źviazanaja z vybaram pamiž dvuma drapiežnikami.
Aleh Hardzijenka
Da dnia
25 sakavikaSiahońnia raspalim śviatło ŭspaminaŭ,
Pajšoŭšych u nievarač roznych časinaŭ.
Jak mnoha padziejaŭ kaliś hałaślivych
Raźviejała recha abšaraŭ dramlivych,
I tolki jaśniejučaj słavy ślady
Nia zmohuć zacierci viakami hady.
Kaliści ŭ chvalach źviniačych pradvieśnia
Imknieńnie, jak byccam pryzyŭnaja pieśnia,
Sabrała pad klič zmaharoŭ za svabodu
Abvieścić hramadna dniom hetym narodu
Ad rodnaj krainy svoj pieršy pryviet,
Što hrymnuŭ mahutna – “niachaj budzie śviet!”
Z usioj Biełarusi vialikaje vieča
Za praŭdu ŭ žyćci baraćboj čałaviečaj
Narešcie pisała ahnistaje imia,
Jakoje tvaryła ciarpieŭšaj krainie
U dośvitkach lepšaha zaŭtra zaru,
Jak lozunh mahutny – “Žyvie Biełaruś!”
Narod, pieražyŭšy ŭsie hvałty pryhonaŭ
I carska-žandarskich režymaŭ-zakonaŭ,
Addaŭšy pad boj i pažary krainu
Narod u pahibieli toj nie zahinuŭ,
Jon mieŭ jašče siłu paŭstać ź niebyćcia,
Abvieścić na śviet svajo prava žyćcia.
Panuryja chmary varožych nam siłaŭ
Adnak vartavali kurhanaŭ—mahiłaŭ,
Adkul spadziavalisia ź miortvych ustańnie,
Kab hvałtaŭ svaich dakazać vykanańnie...
Iržavaju stallu źvinieli iznoŭ
Praklaćcie i hańba čužych kajdanoŭ...
Za tym skryžavańniem vialikaj darohi
Iznoŭ napatkalisia ssyłki, astrohi,
Što mieli zhasić našy iskry, nadziei,
Dy tolki nia možna zhasić toj idei,
Jakaja kaliś hetym pamiatnym dniom
Uspychnuła ŭ nas niezhasimym ahniom.
Jakaja paroj mietušni ŭsienarodnaj
Pasłužyć nam zorkaj śviatoj puciavodnaj,
Pryzyŭna źbiare Kryvičoŭ pakaleńnie
Pad ściah baraćby za svajo adradžeńnie,
Jakoje pradbačyć siahońnia narod,
Jak śvietły i radasny sonca ŭschod.
Siahońnia z nas kožny pavinien pryznacca,
Ci maje ŭstać, ci biazdušna schavacca,
Jak duch našaj voli ŭźniasiecca na krylle,
Kab čucca nam peŭnym z rachunkam na sile
I sile varožaj dać peŭny adpor
Za svoj rodny kraj, za svabodny prastor.
Sydzicie z darohi, varožyja cieni,
Bo dalej nia zmoŭčać vam našy ciarpieńni!
Daŭniejšych pryhońnikaŭ volnyja dzieci
Jašče vas pakličuć za kryŭdy i ździeki,
Kab dali prad sudam na heta adkaz:
Čaho vy zaŭsiody chacieli ad nas?
Siahońnia, u časie vialikaha śviata,
Niachaj budzie vysaka imia ŭźniata
Taho, chto kaliści ciarpieŭ panižeńnie,
I ź vieraj u spravu svajho vyzvaleńnia
My skryšym minułych viakoŭ łancuhi
Za volu tvaju, naš narod darahi.
Ciapier niama času na žalby—stahnańni
Nam treba złučacca ŭ družnym zmahańni,
Kab chutka na našych papalenych nivach
Iznoŭ zarunieła bahataje žniva
Toj doŭhačakanaj ščaślivaj pary,
Dzie budziem my volnyja haspadary.
1942 h.
Biełaruskaja Marseljeza
My vyjšli iź ciemry minułaha vieku,
Paznali, što treba rabić,
Što treba svabody, ziamli čałavieku,
Ŭ zmahańni dziaržavu zdabyć.
Što heta za marnaja dola takaja –
Dla niečaj karyści pracuj.
Na našych abšarach čužyniec hulaje,
A ty ŭ rodnym krai haruj.
Davoli słužyć, pakaracca prybłudam,
Za kryŭdu panami ich zvać –
My doŭha ciarpieli, ciarpieć bolš nia budziem,
Pajdziem lepšaj doli šukać.
Palami, łuhami pryłučacca z nami
Hramadna rady Kryvičoŭ.
My družna paŭstaniem z kasami, siarpami
Prahonim ź ziamli pałačoŭ!
Ślady paniavierki, niavoli, prynuki
Zatopča Vialiki Pachod.
I złuča ŭ pracy svabodnyja ruki
Uvieś biełaruski narod!
Kamientary