Zdajecca, užo niama čym ździ-vić zachodniaha čałavieka. Ale niekatoryja źjavy biełaruskaj rečaisnaści jašče zdolnyja ŭrazić i navat šakavać francuza ci niemca.
Jakija? Napry-kład, litaratura, naprykład, tvory Śviatłany
Aleksijevič.
Naturalna, naša litaratura nie nahetulki viadomaja, jak amerykanskaja ci
rasiejskaja, zatoje jana ŭmieje pryvabić svaim "žudasnym realizmam",
vyklikać sapraŭdny vybuch emocyjaŭ.
Niejak, korpajučysia ŭ adnoj kniharni Rejmsu z metaju adšukać padarunak dla
znajomaj, ja vypadkova natrapiŭ -na knihu biełaruskaj piśmieńnicy
"Supplication" ("Čarnobylskaja malitva"). Biez vahańniaŭ nabyŭ jaje. Ja nie
pradbačačy, jaki efekt zmoža zrabić hety tvor na francuzaŭ.
Paśla narodzinaŭ, litaralna praź dzień, ja streŭ znajomuju na zaniatkach.
Na ździŭleńnie ŭsim, zaŭždy viasiołaja j uźniosłaja Delfin na mia-nie
pahladała meram koń z-pad duhi.
U časie piarervy ja zrazumieŭ, adkul hety nastroj. Delfin z maci da
poŭ-načy čytali čarnobylskuju chroniku i płakali. Biełaruskaja piśmieńnica ich
nahetulki ŭraziła, što maci nastupnym dniom nie pajšła na pracu -
za-stałasia frustravać u kvatery. Adzinaje, što jana vymaviła ŭsia ŭ ślazoch:
"Jaki žudasny padarunak!", majučy na ŭvazie knihu, padoranuju mnoju ščyra, ad
usiaho serca.
Uładź Harbacki, Viciebsk
Ciapier čytajuć
«Viedajecie, Łukašenka nie prezident». Jany tak uśmichnulisia, kiŭnuli». Departavany z Hruzii Leŭ Michiejeŭ raskazaŭ, jak ź im abychodzilisia ŭ Armienii
Kamientary