Ad Tałačyna da Astraŭca
Šancaŭ sustrecca na vulicach Barysava ź Biełaruščynaj vobmal. Tamu kožnaje, chaj i minimalnaje spatkańnie ŭsprymajecca ź vialikim entuzijazmam. Najbolšaja imaviernaść hetkaje sustrečy — u muzycy. Ludzi zvyklisia napiavać lubimyja melodyi sabie pad nos, a inšy raz i ŭhołas. FM-stancyi prapanoŭvajuć spažyŭcam Saładuchu i «Nočnych snajpierov», nazyvajučy ich pieśni «50% biełaruskaj muzyki», a duša horniecca ŭsio adno da svajho.
Ciahajusia biaz mety pa rynku paśla praktyki. Padychodzim z znajomaj da «kropki» prodažu kasetaŭ. I pakul siabroŭka nabyvaje niejki ultrasupermehamodny albom kštałtu «Sajuz-2003», ja ahladaju palicu: «Korol i šut», Ałsu, Michaił Kruh etc. I tut pozirk padaje na vokładku znajomaha albomu. Tak i jość — «Try iarapachi» i jašče try NRMaŭskija kasety. Ničoha inšaha biełaruskaha nie vidać. Pytajusia, ci karystajucca albomy popytam. Haspadar zahadkava ŭśmichajecca i kaža: kab nie raskuplalisia, nie pradavali b. A z «kropkavaha» pryjmača hučyć novy hit Łarysy Hrybalovaj.
Poŭny varyjant artykułu hladzicie ŭ hazecie "Naša Niva".
Ź dziesiacihodździem, Muzyki!
Źmicier Pankaviec, Kastryca (Barysaŭščyna)
Kamientary