Interviju Ihara Kuleja i Vitaŭta Milinkieviča.
![]() |
Karatkievič: «Abodva maje surazmoŭcy ciapier u Varšavie. Iharu 22 hady, Vitaŭtu 18 hadoŭ. Ihar, raskažycie, kali łaska, ab prahramie Kalinoŭskaha».
Kulej: «Prahrama imia Kalinoŭskaha była stvoranaja hod tamu dla represavanaj moładzi — paśla ŭsim viadomych sakavickich padziejaŭ. Hetaja prahrama — vielmi dobraja, časam adzinaja mahčymaść atrymać adukacyju dla moładzi, jakaja z palityčnych matyvaŭ była vyklučanaja ź biełaruskich VNU».
Karatkievič: «Vy vybrali specyjalizacyju «mižnarodnyja adnosiny». U prahramie Kalinoŭskaha jość vybar ci prosta raźmierkavańnie, kudy chto idzie?»
Kulej: «Jość vybar, viadoma. U mianie sytuacyja kryšačku inšaja, tamu što ja ŭžo raniej vučyŭsia ŭ Polščy — u Olštynie na palitalohii. A paśla ja prosta źmianiŭ kirunak — navučajusia ciapier u Varšaŭskim universytecie na mižnarodnych adnosinach.
Nakont vybaru kirunku mahu skazać, što ŭsie ŭdzielniki prahramy Kalinoŭskaha mieli mahčymaść vybirać z roznych VNU Polščy. Možna było pastupić, skažam, i na medycynu».
Karatkievič: «Ciapier u mianie pytańnie da Vitaŭta Milinkieviča. Hazeta «Naša niva», raskazvajučy ab praciahu prahramy Kastusia Kalinoŭskaha, napisała «Šlacham Vitaŭta Milinkieviča». Čym, Vitaŭt, admienny vaš šlach ad šlachu vašaha baćki?»
Milinkievič: «U kožnaha čałavieka svoj šlach. I mnie nialohka, niaprosta vučycca palitalohii na čužoj movie. Ale ja vielmi chacieŭ by atrymać dobruju adukacyju, a tady abaviazkova viarnucca ŭ Biełaruś.
Ja nie pavinien abaviazkova kapijavać baćku — nie abaviazkova pavinien pajści šlacham, jakim jon išoŭ».
Karatkievič: «A chaciełasia b być padobnym ci nie?»
Milinkievič: «Chaciełasia b. Moža, atrymajecca. Ja vielmi starajusia».
Karatkievič: «Ciapier u mianie pytańnie da Ihara. Ci časta prychodzicca reahavać na toje, što vy syn viadomaj hramadzkaj dziajački i žonki eks‑kandydata ŭ prezydenty Iny Kulej, jakaja jakraz adkazvaje za realizacyju prahramy imia Kalinoŭskaha?»
Kulej: «Vielmi cikavaja historyja zdaryłasia z proźviščam Kulej.
Paśla razhonu namiotavaha lahieru 24 sakavika, kali nas usich aryštavali, ja siadzieŭ u Žodzinskim SIZA. Maje siabry ŭ kamery tolki na piaty dzień zrazumieli, što ja syn Iny Kulej. Tamu mahu skazać, što z proźviščam Kulej lahčej časam u Biełarusi, čym z proźviščam Milinkievič. Tak što niejkaha dyskamfortu ŭ suviazi z proźviščam nie adčuvaju.
Z druhoha boku, kali ciabie viedajuć, treba siabie pavodzić adkaźniej, treba być prykładam dla inšych».
Karatkievič: «Vitaŭt, ja pamiataju historyju, kali vas jak syna viadomaha palityka vyrašyli dyskredytavać Nahadajcie našym słuchačom hetuju historyju.
Milinkievič: «A jakaja heta historyja?»
Karatkievič: «Kali skazali, što vy, syn Alaksandra Milinkieviča, napilisia piva…»
Milinkievič: «Piva pić možna kožnamu čałavieku. A toje, što ja tam debašyryŭ, jak było napisana, to heta chłuśnia. Kali tvoj baćka Milinkievič, to da ciabie ŭvaha ŭ 10 razoŭ bolšaja, čym da inšych. Ja nie idealny, ale starajusia, kab baćku nie było soramna za mianie».
Karatkievič: «A što vam skazaŭ paśla hetaj historyi baćka?»
Milinkievič: «Jon u mianie spytaŭsia, ci praŭda heta. Ja adkazaŭ, što heta niapraŭda…»
Karatkievič: «Debošu vy ŭ Varšavie nie ŭčyniali?»
Milinkievič: «Nie, takoha nie było ničoha».
Kulej: «Jašče ja chacieŭ by dadać, što paźniej, paśla hetaj historyi, my specyjalna jašče źbirali podpisy tych ludziej, jakija byli śviedkami, i vachciorki z našaha internatu. Vachciorka taksama paćvierdziła, što nia bačyła Vitaŭta ŭ niećviarozym stanie i što jon pavodziŭ siabie prystojna.
Sapraŭdy, časam stvarajuć štučny cisk — praz toje, što proźvišča, naprykład, Milinkievič abo Kulej. Ale taja historyja była nadumanaja — tam nie było tak, jak napisali ŭ internecie».
Karatkievič: «Nadumanaja historyja — heta taksama palityka. Ci niejak źmianiŭsia vaš režym pavodzinaŭ paśla toj historyi?»
Milinkievič: «Ja jak siabie pavodziŭ, tak i pavodžu. Ničoha drennaha nie rablu».
Karatkievič: «Z vypadku siońniašniaj hutarki my padrychtavali ŭ Miensku apytańnie pra toje, ci pavinien być u prezydenta pierajemnik».
Kulej: «Kali razmova idzie ab pierajemniku jak čałavieku, jaki atrymlivaje pasad pa svaim baćku, to ja liču, što heta niapravilna, tamu što ŭ demakratyčnych krainach tak, viadoma ž, nia robicca. Ale liču narmalnym toje, što syn taksama niekali moža balatavacca na pasadu prezydenta i stanavicca prezydentam. Pahladzicie, naprykład, u Złučanych Štatach Ameryki jaskravy prykład».
Karatkievič: «Ci vierycie vy ŭ realizacyju palityčnych ambicyjaŭ vašaha baćki?»
Kulej: «Kali b nichto nia vieryŭ, to nichto b i nie padtrymlivaŭ. Viadoma, što vierym».
Karatkievič: «Vitaŭt, a vy vierycie ŭ baćkavy ambicyi?»
Milinkievič: «Naturalna, vieru. Ja ź Iharam poŭnaściu zhodny. Niama tut čaho dabavić».
Karatkievič: «A vy byvali, niahledziačy na svoj małady ŭzrost, krytyčnyja ŭ dačynieńni da baćkavych dziejańniaŭ u palitycy?»
Milinkievič: «Napeŭna, nie, bo niama čaho krytykavać baćku. Ja jaho vielmi lublu i nie krytykuju. Ja nie spračajusia z tym, što jon robić. Ja jašče mały».
Kulej: «Ja taksama liču, što dośviedu jašče mała, kab spračacca adnosna niekatorych jahonych rašeńniaŭ. U mianie byvajuć časam da jaho pytańni, čamu tak, a nie inakš, ale takoha, kab krytykavać, z majho boku nie było».
Karatkievič: «Abodva vy vybrali ŭ navučańni palityku: Ihar — mižnarodnyja adnosiny, a Vitaŭt — palitalohiju. Kali źviarnucca da sytuacyi ŭ demakratyčnych siłach Biełarusi, da sprečki pra toje, ci pavinien być adzin lider u apazycyi, to, jak vy dumajecie, čamu nie ŭdajecca dasiahnuć parazumieńnia?»
Kulej: «Kožny čałaviek maje ambicyi. Kali adyści ad taho, što heta maja siamja, pahladzieć zboku, to čamu mnie padabajecca Alaksandar Uładzimieravič? Jon zaŭsiody idzie na kampramis, zaŭsiody moža pajści na pahadnieńnie, vieści dyjaloh.
Ja liču, što ŭ častki biełaruskaj apazycyi ambicyi vyjšli na pieršy plan i pieramahli kanstruktyŭny pačatak».
Karatkievič: «Chto, na vašuju dumku, u biełaruskaj historyi znakavyja palityki?»
Kulej: «Ja b najpierš nazvaŭ Vitaŭta — vialikaha kniazia Vialikaha Kniastva Litoŭskaha. Vitaŭt Milinkievič, darečy, maje imia svajo pa hetym kniaziu. Kniaź Vitaŭt atajasamlivajecca ŭ mianie z mocnaj biełaruskaj dziaržavaj».
Karatkievič: «I Vitaŭt taksama tak dumaje?»
Milinkievič: «Možna tak skazać».
Karatkievič: «Vitaŭt, kali brać užo nie palityku, nie palitalohiju, a kulturu, što z sučasnaj biełaruskaj kultury vam najbolš blizkaje?»
Milinkievič: «Pieršaje, što my pavinny zachavać, što ŭ nas pavinna zastacca, heta mova. Łukašenka jaje ŭciskaje. Ja vielmi chaču, kab zastałasia mova. A ź litaratury dla mianie samyja blizkija tvory Bykava».
Karatkievič: «A što vy apošniaje ź biełaruskaj litaratury pračytali?»
Milinkievič: «Čytaju ciapier «Znak biady» Vasila Bykava. Mnie vielmi padabajecca. Baćka pryvioz šmattomnik Bykava, i ja ciapier heta čytaju».
Karatkievič: «Vitaŭt, kali vy pačali havaryć pa‑biełarusku?»
Milinkievič: «Ź dziacinstva. Ja vučyŭsia ŭ apošniaj u Horadni biełaruskamoŭnaj klasie. Pryjechaŭ u Polšču — ciažej stała razmaŭlać pa‑biełarusku: usio ŭ hałavie pierabłytałasia. Ale ja starajusia tut razmaŭlać pa‑biełarusku».
Karatkievič: «A jość tam biełaruskamoŭnaje asiarodździe?»
Milinkievič: «Jość, ale nia vielmi vialikaje».
Karatkievič: «U mianie pytańnie da Ihara — jon, paŭtarusia, vyvučaje mižnarodnyja adnosiny. Na vašuju dumku, kolki spatrebicca ŭ Biełarusi času, kab adpracavać, adaptavać eŭrapiejskija standarty?»
Kulej: «Heta vielmi ciažkaje pytańnie, tamu što składana ciapier zrazumieć realnaje stanovišča našaj ekanomiki. Vielmi ciažka akreślić, kolki hadoŭ spatrebicca.
Ja dumaju, paśla taho, jak adbudziecca źmiena palityčnaha režymu, a tempy transfarmacyi buduć vielmi vysokija: z dapamohaj Eŭraźviazu (tut majem prykłady i Polščy, i Čechii) možna chutkimi krokami dahnać abjadnanuju Eŭropu».
Karatkievič: «Časta hučyć zakid na adras prahramy imia Kalinoŭskaha: kažuć, što ŭdzielniki hetaj prahramy prosta nia viernucca ŭ Biełaruś i nia buduć svaje viedy vykarystoŭvać u Biełarusi. Što b vy adkazali na taki zakid?»
Kulej: «Usio svajo žyćcio, usiu svaju budučyniu ja baču źviazanaj ź Biełaruśsiu. Kali kazać kankretna pra maich znajomych, siabroŭ, ja viedaju, što ŭsie jany buduć viartacca i ŭsie buduć vykarystoŭvać viedy na Baćkaŭščynie».
Milinkievič: «Viadoma ž, viarnusia dadomu. Vielmi hetaha chaču, ale ciapier nie mahu…
Imia Kastusia Kalinoŭskaha davałasia prahramie avansam. Treba spraŭdzić čakańni. Kali my atrymajem dobryja viedy i budzie mahčymaść viarnucca, bolšaja častka, niesumnienna, vierniecca».
Karatkievič: «A jakaja ŭ vas prablema ź viartańniem?»
Milinkievič: «U mianie kryminalnaja sprava ŭ Biełarusi».
Karatkievič: «Za što? Čamu?»
Milinkievič: «Nieviadoma čamu. Pryjšła papierka dadomu, što zaviedziena sprava. Moža, heta źviazana z armijaj, a moža, jašče z čym».
Karatkievič: «Tamu što vy ŭchilajeciesia ad vajskovaha abaviazku, tak?»
Milinkievič: «Ja nie ŭchilaŭsia. Ja pryjechaŭ siudy vučycca adrazu paśla škoły. Pastupiŭ i vučusia».
Karatkievič: «Na zakančeńnie razmovy tradycyjnaje naša pytańnie: u što vy vierycie?»
Kulej: «Ja vieru ŭ biełaruskich ludziej. Ja vieru, što niekali naš narod abudzicca, zrazumieje, što byŭ u śpiačcy. Abudzicca i zrobić toje, što naležyć rabić kožnamu stałamu narodu».
Milinkievič: «Vieru ŭ spraviadlivaść i svabodu, jakaja ŭžo chutka budzie ŭ Biełarusi. Vieru ŭ dobrych ludziej. Vieru ŭ svaich siabroŭ — na siabrach usio trymajecca ŭ hetym śviecie».

Kamientary