Specyjalist pa ramantycy
— Jaki žach! — vyrvałasia ŭ mianie adruchova, i susiedka paviarnuła hałavu.
Taksama adruchova ja prykryŭ mordu numaram «La palabra». Bolš za ŭsio mnie zaraz chaciełasia ŭcisnucca ŭ plastykavy šeźlonh dy prykinucca matracam. Susiedka hladzieła ź cikavaściu.
— Kali łaska, ustańcie pierada mnoj, a to, kryj boža, jon mianie paznaje! — zabłahaŭ ja šeptam, źviartajučysia da jaje. — Zakryjcie mianie ad jaho, prašu vas, — padbarodździem i vačyma ja pakazaŭ na Hansała.
Susiedka — vidać, z tych, chto nikoli nie admaŭlajecca dapamahčy blizkamu, — pasłuchmiana padviałasia i zaniała takuju pazycyju, kab maksymalna zakryć mianie svaimi niemizernymi formami ad mahčymaha pozirku Hansała. Dosyć typovaja kamičnaść (ci kamičnaja typovaść) hetaha kavalera siaredniaha vieku z akruhłym mazalom, łysaha z bardziuram, na tonkich machnatych nožkach, jaki, zahrabajučy plažnymi pantoflami, zadavoleny ŭsim, kročyŭ udalačyń uzdoŭž bieraha, vyklikała na jaje poŭnych vusnach lohkuju ŭśmiešku. Kali fihura dosyć addaliłasia, ja uzdychnuŭ z palohkaj.
— Ščyry vam dziakuj. Vy mianie vyratavali.
Jana pahladzieła na mianie taksama z uśmieškaj, ale, zdajecca, nia ŭbačyła ŭva mnie ničoha kamičnaha i adkazała:
— Niama za što. Ale chto heta byŭ? Vaš kredytor? Pacyjent, jakomu vy pamyłkova vydalili hipofiz? Kankurent, jaki na vas paluje?
Jaje anhielskaja, jak i maja, patychała International House'am. Ja pačuchaŭ patylicu.
— Nie, heta… jak heta rastłumačyć, — ja padbiraŭ słovy i tamu havaryŭ pavolna, — heta moj znajomy spec pa ramantycy.
— Spec pa ramantycy?
— Jak heta lepš skazać?.. Adnak ci nie admovilisia b vy ad kiliška vina? — prapanavaŭ ja.
— Viadoma, nie admoviłasia b.
— Ja pryniasu.
Kali ja padavaŭ joj bakał ź miascovym biełym, jana zatrymała pohlad na maim pieradpleččy, dzie krasavalisia šnary ad ranieńnia. U jaje byŭ dziŭny pozirk: tuman jaje tajny ahartaŭ jaho, i vočy zusim nie bliščali.
— Dziakuj. Ale jak vam udałosia atrymać takija vialikija bakały? Mnie barmen zaŭsiody nalivaje vino ŭ niešta nakštałt naparstka.
— Dyk my ź im ziemlaki, nam lahčej damovicca, — uśmichnuŭsia ja. — Davajcie paznajomimsia: mianie zavuć Artemijo, ja z Ekvadoru.
— Maryja, ź Biełarusi.
Amerykanka, jakaja zaharała pobač, hladzieła na nas tak, jak byccam my pili nie vino, a sinilnuju kisłatu. Tut poŭna tłustych amerykancaŭ, jakija pryjechali na Kalady da ciopłaha mora; usie jak adzin viaduć jany zdarovy ład žyćcia, pjuć tolki mineralnuju vadu, a samyja adorvy — napałam razbaŭlenaje kokaj piva. Barani ich hospadzie!
Ranišni vietryk jašče nie zrabiŭsia praźmierna haračym, lohkija akijanskija chvali nabiahali na piasok, jaki jašče nie paśpieŭ razahrecca. Ja azirnuŭsia, kab upeŭnicca, što Hansała nie viartajecca.
— Ciapier pryjdziecca abo skradacca, kab jon mianie nia ŭbačyŭ, abo źjaždžać adsiul, — sumna vymaviŭ ja.
— Vy nia lubicie ramantyki? — pacikaviłasia jana.
— Specyjalistaŭ pa joj nie lublu. Bačycie, ja były, jak heta… były partyzan. Naŭrad ci vy zrazumiejecie, što heta takoje…
Poŭny varyjant čytajcie ŭ papiarovaj i pdf-versii haety "Naša Niva"
Ciapier čytajuć
U jakoj raźviedki była najlepšaja infarmacyja ź Biełarusi ŭ lutym 2022 i chto paviedamiŭ Budanavu, što asnoŭny ŭdar rasijan budzie na Hastomiel. Źjaviłasia vialikaja publikacyja
Kamientary