Zahadka: Čamu aŭciukoŭcy busła praz kładku nie pieraviali? — repartaž ź fiestyvalu humaru FOTA
8 lipienia na skryžavańni daroh u vioscy Małyja Aŭciuki Kalinkavickaha rajonu raspačaŭsia 8-y Respublikanski fest narodnaha humaru «Aŭciuki-2016».

Viadoŭcy — Kałasok i Kalinka — zaprašajuć «haściej milejšych i haspadaroŭ tutejšych, žančyn pryhožych i mužčyn ćviarozych» dy roznych inšych svajakoŭ u Respubliku Śmiechu, dzie źleva — Vialikija Aŭciuki, sprava — Małyja, a pasiarod — Syrod.

Haściej na śviacie humaru ci nia bolš, čym samich aŭciukoŭcaŭ, — z Mazyra i Homiela, Vałožyna i Drahičyna, Krasnadarskaha kraju Rasiei dy Małdovy. Hramadu vitajuć namieśnik ministra kultury Vasil Černik i staršynia Kalinkavickaha rajvykankamu Viktar Pilipiec.
Nievialiki humarystyčny ekskurs u 500-hadovuju historyju Małych i Vialikich Aŭciukoŭ, vykładzieny viadučymi Kałaskom i Kalinkaj, daje ŭsim zrazumieć, što naradzilisia ŭ hetych miaścinaj ludzi z charaktaram — i «svajho nia ŭpuściać, i čužaka nie prapuściać». I voś torhali jany miažu tudy-siudy, pakul ažno nie ŭtvaryłasia rečka Zakavanka. Jana j raździaliła viaskoŭcaŭ — adny stali žyć pažyvać i dabro nažyvać u Vialikich Aŭciukach, inšyja — u Małych. Ale ž Małyja Aŭciuki nasamreč bolšyja za Vialikija. Ad taho i sprečka: chto važniejšy i mažniejšy?

Vośmy fest zapar spračajucca za pieršynstva staršyni sielskich savietaŭ — Vialikaaŭciukoŭskaha — Piotar Harkuša i Małaaŭciukoŭskaha — Michaił Dułub.

Scenarysty sielskim «aŭtarytetam» prydumali sioleta sustreču na bajkach. Z dyvanovaj darožki na šašy Homiel—Kobryn u supravadžeńni specnazu nakiroŭvajucca na scenu, jakaja stała na niekatory momant rynham.

Miryć ich źbirajecca nie kniazioŭna, nie matulka z tatulkam, a «caryca» — staršynia Syrodzkaha sielskaha savietu Halina Bičan. Heta akurat toj Syrod, «dzie nie raście j asot, zatoje — bahata čyrvonych pamidoraŭ». Hlanuć na «carycu» — i čyrvaniejuć. «Caryca» jedzie ŭ «karecie», to bok na traktary, kab być u supiernictvie refery-miratvorcam.
Viečnyja siabry j supierniki skidvajuć svaje atlasnyja chałaty, zastajučysia ŭ baksiorskich palčatkach.

Praviarajučy hatovaść supiernikaŭ da pajadynku, refery znachodzić u adnaho kamień za pazuchaj. Heta pa-aŭciukoŭsku! A druhi — addaje z-za pazuchi cahlinu sam.
Kałasok i Kalinka davodziać, što i kamień, i cahlina — heta nie dla supiernika. Staršyni pastaviać na ich aŭtohrafy, a zaŭtra ŭ Kalinkavičach, dzie śviata humaru budzie mieć praciah, pradaduć ich jak suveniry.

Pajadynak «aŭtarytetaŭ» skončyŭsia ŭničyju, i kab zamacavać vynik ad zasnavalnika śviata, piśmieńnika Ŭładzimiera Lipskaha, vydajuć pud soli — razam źjeści. A paśla ŭžo abodvuch zaprašajuć na łavu zamireńnia, admysłova pabudavanuju majstrami na razdarožžy Małych i Vialikich Aŭciukoŭ. U nieba bjuć «pyrski šampanskaha» z pažarnych brandspojtaŭ, a na zialonym hazonie snapami iskraŭ uspychvajuć fejerverki.
Na zamirenčuju łavu rynulisia fatahrafavacca j inšyja ŭdzielniki śviata. Kalektyvy ž mastackaj samadziejnaści pajechali pa vioskach davać svaje kancerty. Na hetym aŭciukoŭskaja častka śviata, možna skazać, i zaviaršyłasia.
Tradycyjny ahlad padvorkaŭ, vystupy mastackich kalektyvaŭ, humarystaŭ, niekatoryja inšyja cikavostki — «Aŭciukoŭskija alimpijskija hulni», konkurs «Mis Aŭciuki» — pieraniesienyja ŭ Kalinkavičy.
Rajonnyja kiraŭniki ličać, što ŭ horadzie «bolš cyvilizavana» i «bolš ludziej dałučacca da śviata». Sami aŭciukoŭcy z hetym nia nadta pahadžajucca.

«Nas vyklučyli sa śviata! Raniej i ŭ Vialikich, i ŭ Małych Aŭciukach ludzi rychtavalisia, padvorki prybirali, patraŭku dy inšyja pačastunki rychtavali, — zhadvaje miascovy žychar Alaksandr Vieka. — Chadzili kamisii, vyjaŭlali najbolš dbajnych i haścinnych haspadaroŭ, chto i pačastavać, i naśmiašyć moža. Zaachvočvali ludziej. A potym praz «žartaŭlivy» mastok ludzi išli pad duby, dzie ładziłasia asnoŭnaja častka śviata. Raskazvaj pokazku ci anekdot — idzi biaspłatna. Nie — kuplaj bilet, płaci hrošy».
Jašče adzin karenny aŭciukoviec, jaki nazvaŭsia Viktaram, kaža, što śmiajucca ciapier viaskoŭcy chiba sami ź siabie: pensii nievialikija, pracy maładziejšym niama. Kolišni kałhas spluščyŭsia, usoch, choć i złučyŭsia z syrodzkaj «Družbaj». Mnohija viaskoŭcy nie dažyvajuć da stałych hadoŭ.
«Ot, tut chočaš śmiejsia, a chočaš płač — chto jak sabie prydumaje», — padrachoŭvaje viaskoviec.

80-hadovaja babula Luba kaža, što ŭ vioscy navat łaźni niama: «Zakryć łaźniu źbirajucca i ŭ Halanicy. To budziem užo siudy, u kopanku, prychodzić mycca — razam z hetymi papiarovymi «lebiedziami» płavać, jak «Kałasok» z «Kalinkaj».

Šmatdzietnaja maci Valancina, jakaja vyhadavała vaśmiarych dziaciej ci to žartam, ci to ŭsurjoz apaviadaje apošniuju navinu, źviazanuju z denaminacyjaj ajčynnaj valuty:
«Ciapier aŭciukoŭcy dvojčy ŭ kramu iduć: adzin raz, kab kupić, a druhi — kab reštu pieraličyli, jakuju dali pry pakupcy. Daduć hetyja kapiejki sa starymi hrašyma — stačyć nielha. Miljanerami byli — radaści mała było, a ciapier jašče mudrej zrabili».

Muž Valanciny Vasil nastrojeny na mažorny ład: «Kazaŭ tabie, daražeńkaja, pajechali ŭ Francyju, da ciotki Volhi — ciapier by tyja franki ci eŭra ličyła. Ciotka jaje ŭ Lijonie žyvie. Vuń kudy aŭciukoŭcaŭ zaniesła! A nam tut usio abiacali: «Zrobim fest vaš mižnarodnym, mižnarodnym». A ciapier — u Kalinkavičy pieraciahvajuć. Lepš by ŭžo ŭ Lijon — da ciotki».
Valancina daje mužu lohkaha kuchtala, i jon pieraklučajecca na inšuju chvalu: «Śmiechu varta — našy aŭciukoŭcy ženiacca, a praz hod ci dva — jany ŭžo volnyja, u razvodzie. A my z taboju, Valucha, sorak ci ŭžo piaćdziesiat razam? Dziesiać dziaciej naradzili, dvoje, na žal, pamierli. A vaśmioch hadujem — čatyry chłopcy, čatyry dziaŭčyny. Siła!»
Surazmoŭnik chitravata ŭśmichajecca i pytaje: «A ci viedaješ, bracie, čamu aciukoŭcy busła praz kładku nie pieraviali?»
Paciskaju plačyma: «Peŭna, nie złavili?»
«E, nie! Bałota asušyli, i kładki prybrali. Heta tabie na darohu — pra naš festyval humaru».
Kamientary