Dasłaŭ čytač Mardechaj Vałoška.
Mnie škada prarasijskich prapahandystaŭ.
Sapraŭdy škada. Časam niejkaje čałaviečaje pačućcio abudžajecca.
Hetaksama voś uranku, amal jak kniaź Hautama, kali idu pa Kačynu ci Kaimbataru dy baču ŭsich hetych biednych źniasilenych ahaładałych kalek, mima jakich pranosiacca novieńkija mašyny mieniedžaraŭ, dyleraŭ dy prahramistaŭ, mnie ich škada. Im nikoli ŭžo nie stać častkaju hetaha pracesu novaj ekanomiki. Kinu paru manietak.
Kali ŭ Kałomba bačyŭ demanstracyju adnanohich vieteranaŭ hramadzianskaje vajny na Šry-Łancy — mnie ich było vielmi škada. Bo jany zaraz nikomu niepatrebnyja. Jany — invalidy, jakija siadziać na ŭzbočynie novaj dziaržavy, što bujaie dzień pry dni, i im ničoha ad hetaha kvitniejučaha piraha budoŭlaŭ, partoŭ, IT-kampanij dy supiermarkietaŭ nie dastaniecca. Ich skarystali palityki minułaha pakaleńnia, vyvieźli hrošy ŭ afšory pad artyleryjskuju kananadu, a hetych niaščasnych kalek kinuli.
I kali zachodžu ŭ baj-net, mnie apošnim časa hetaksama škada prarasijskich prapahandystaŭ. Usie hetyja Barančyki, Avierjanavy i inšyja Dziermanty — jany ž mahli žyć i žyćciu radavacca. A im prychodzicca prynižacca, vyhinacca hetak, što ažno sabie chrybiet vyryvać, kab im chto kapiejčynu kinuŭ. Bo aŭdytoryja ŭsio mienšaja, a hranty ŭsie radziejšyja. Biełarusam nie treba impieryja, biełarusam nie treba sakralnych achviar dy inšaha prymityŭnaha ludažerstva, vajny da apošniaha mora, biełarusy prosta chočuć žyć nie horš za inšych. Heta voś niejak drobna, a ni čorta nie pasijanarna, ale heta toje, što jość.
Ad taho ich hołas stanovicca bolš złym, jak u tych kalek minułaj hramadzianskaj vajny, ad adčaju hatovych kinuć u minakoŭ mylicaju. Nie źmianiajučy svajoj rytoryki, zachodnierusisty sami robiacca intelektualnymi kalekami, nie patrebnymi ni aŭdytoryi, ni navat svaim sponsaram. Bo tym praściej kupić tych, chto maje dobry trafik, kab mieć upłyŭ. Voś siadziać jany na ŭzbočynie, hałosiać na niespraviadlivy sučasny śviet, a mima pranosiacca mieniedžary, dylery i prahramisty…
U toj ža čas u našaj hłabalnaj vioscy ludzi na absalutna hetkaj ža łuchcie zarablajuć tysiačy i tysiačy dalaraŭ. Čamu? Prosta ŭ ich aŭdytoryja šyrokaja. Voś, jak niadaŭna na vybarach prezidenta ZŠA. Klikbajt? Hłupstva? But it pays well.
Tamu, zamiest kapieječki, ja prapanuju našym zachodnierusistam vudu, kab mahli ŭžo tuju kapieječku sami zdabyvać. Vyvučycie anhlijskuju ci ispanskuju movu — dla vas adkryjucca mahčymaści pradavać vaš talent nieści łuchtu na šmatmiljonnuju aŭdytoryju ŭ dziasiatkach krainaŭ śvietu. Vybary tam byvajuć hod ad hodu, palemika haračaja byvaje, sami bačyli jakaja. A narod paŭsiul adnolkava lanivy, tamu dobruju kapiejčynu sabie možacie zarabić.
A Biełaruś niachaj užo niejak dažyvaje. Bo navat kali vy naklikajecie siudy svaich «zialonych čałaviečykaŭ», kab prahnali ŭsich mieniedžaraŭ, dyleraŭ i prahramistaŭ, to chto budzie karmić vas i vašych mamak u hetym niespraviadlivym śviecie, dzie ŭsie finansavyja płyni iduć mima vas? Škada vas, bo vy hetaha nie zrazumiejecie i praciahniecie machać u pavietry svaimi mylicami.
-
Cyhankoŭ: Nie padazravaŭ, što Babaryka źjaŭlajecca prychilnikam sacyjalizmu — mary siaredniaha čałavieka
-
Apakalipsis zaŭtra. Statkievič napisaŭ pieršy artykuł — z papiaredžańniem pra niebiaśpieku z boku Rasii
-
«Sproby stvaryć Łukašenku vobraz «samaha čałaviečnaha čałavieka» tolki padkreślivajuć krajniuju nialudskaść sistemy»
Kamientary