Alaksandar Kłaskoŭski: niama padstavaŭ vieryć u surjoznaść ekanamičnaha šantažu Rasiei.
Alaksandar Kłaskoŭski: niama padstavaŭ vieryć u surjoznaść ekanamičnaha šantažu Rasiei.
Ździŭlaje, ź jakoj lohkaściu entuzijasty pačynajuć chavać režym kožny raz, kali Maskva chmuryć brovy. Voś i ciapier pačałosia. Maŭlaŭ, Łukašenka dla Kramla – užo «adpracavany materyjał». I jak tolki tam namacajuć «biełaruskaha Janukoviča», dyk pačnuć prasoŭvać jaho, nie čakajučy novych vybaraŭ.
Miž tym publikacyja ŭ «Kommiersantie» pra nibyta zahad Pucina skasavać usie datacyi Biełarusi nadta nahadvaje tryvijalny «źliŭ», zachad psychalahičnaje vajny.
Uvohule razmovy pra toje, što Kreml vyrašyŭ narešcie razabracca ź mienskim načalstvam, synusoidna aktyvizujucca až ad 2002 hodu, kali prahučała znakamitaja fraza pra nieabchodnaść adłučyć katlety ad much. Ale ž i pa siońnia ŭ dvuchbakovych stasunkach – taja samaja antysanitaryja.
Tak, peryjadyčna rasiejcy pałochajuć mienskich partneraŭ, kab «nie śliškom borzieli«. Zmušajuć tak-siak raźličvacca. Ale nia bolej.
Anšlus małaimavierny – pry ŭsim imperskim ačmureńni peŭnych kołaŭ Rasiei, padahretych iluzijaj enerhietyčnaha dyktatu. Chaŭruśnik, jakomu «niama kudy padziecca z padvodnaje łodki», bolej kaštoŭny dy mieniej kłopatny, čym jak jašče adna prablemnaja (a nieŭzabavie – miaciežnaja) pravincyja. Mienski palitolah Siarhiej Pańkoŭski kaža, što Biełaruś-satelitka – «apošniaja prykmieta imperskaj identyčnaści Rasiei».
Tutejšaje ž načalstva i biez pakručastych farmulovak adčuvaje sytuacyju nutrom. Tamu vyhladaje spakojnym, jak syty piton. Dniami Łukašenka znoŭ ahučyŭ pierad delehacyjaj Paŭnočna-Zachodniaj akruhi Rasiei zvykły nabor tezaŭ. Maŭlaŭ, kali vy za intehracyju, to davajcie roŭnyja ŭmovy haspadarańnia (to bok haz – pa smalenskich taryfach). Što da adzinaha rubla, to dom nie budujuć z dachu (čytaj: kali rak na hare śviśnie). A suverenitet – heta śviatoje.
I chto paspračajecca?
Dla Kramla siońnia pytańnie kapitalizacyi «Hazproma» šmat aktualniejšaje, čym jak anšlus. Tamu za trubu pavajujuć, ale na razhojdvańnie ŭnutrypalityčnaje sytuacyi ŭ Biełarusi napeŭna ž nie pojduć. Abjektyŭna Maskvie niedarečy jak inkarparacyja Biełarusi, tak i lubaja revalucyja tut. Nia mieła baba kłopatu!
Enerhietyčnaha šoku nia budzie, davodzić naša ekanamistka Alena Rakava. Jaho zdymuć cenavy kampramis, sustrečny biełaruski rachunak (bazy, tranzyt i inš.). A reštu vydatkaŭ tradycyjna razmažuć na ŭsich, tak što heta budzie nia nadta zaŭvažna ŭ rečyščy zvykłaha paŭzučaha padaražeńnia ajčynnaha košyka tavaraŭ dy pasłuhaŭ.
Adpaviedna vyhladajuć nadzvyčaj chistkimi raźliki apazycyi sabrać ŭ svoj košyk uradžaj hronak narodnaha hnievu.
Havorka nie pra toje, što sprava demakratyi ŭ nas hibłaja. Havorka pra toje, što apazycyjnym strateham varta raspracoŭvać viejer varyjantaŭ. Kab potym nia čuchać patylicu: nu voś, dźvie aŭtakratyi znoŭ parazumielisia i sapsavali nam plan elehantnaje revalucyjnaj pieramohi! I chto b moh padumać, što krumkač krumkaču voka nia vydzieŭbie?
Alaksandar Kłaskoŭski, dla «Našaj Nivy»
Kamientary