- U viečnaści nie hubicca ničoha.
I kožny krok tvoj, jak u viečnaść krok,
Kab Biełaruś była, niby da Boha
Daroha, a — nie na viatrach listok,
- Jaki lacić tudy, kudy viatry
Jaho niasuć pakul jon nie zahinie.
I Vilnia naša, naša da pary
Pakul u sercach, sercy ž u krainie,
- Što ŭ viečnaści nie hubicca ziamnoj,
Dzie ty — zmahar i syn paŭstanca hodny,
Kab słova rodnaje žyvoj vadoj
Było i nie źnikała ŭ krai rodnym,
- Dzie ludzi najpryhožyja žyvuć,
Što biełarusami daŭno zavucca,
Bo biełarusy, i jany iduć
U viečnaść za taboju, kab viarnucca
- U vieršach, u karcinach, u śviatle,
Što ŭ sercach biełaruskich, jak śviatyja,
Jak Biełaruś, jakaja ŭ nas žyvie
I bieź jakoj my budziem niežyvyja…
Kamientary