Kaciaryna Andrejeva: Adčuvaju siabie dynazaŭram albo inšapłaniecianinam, jaki zvaliŭsia ź Miesiaca na Ziamlu i ciapier prosta vučycca chadzić
Vyjšaŭšy na volu, Kaciaryna Andrejeva sutyknułasia ź nieabchodnaściu nanova adaptavacca da žyćcia. Paśla doŭhaj izalacyi jana vučycca zvyčajnym rečam, naprykład, pierachodzić darohu biez bojazi. Praź niekalki dzion paśla vyzvaleńnia Kacia pryjšła ŭ studyju «Biełsata».

Kacia praviała za kratami bolš za 5 hadoŭ. Jana kaža, što ź pieršaha dnia byŭ spadzieŭ na vyzvaleńnie.
Kacia raspaviadaje, što ŭ jaje nie było vybaru, ci zastacca ŭ Biełarusi. Kali b jon byŭ, jana b zastałasia doma — tam rodnyja, tam kachany čałaviek, muž Ihar Iljaš, jaki zastaŭsia ŭ babrujskaj kałonii — jon čatyry hady byŭ pobač i padtrymlivaŭ Kaciu, pakul jaho samoha nie zatrymali.
Kaciu spytali, kali b jana viedała, što tak atrymajecca, ci źmianiła b jana što. Jana adkazała, što heta ciažkaje pytańnie, bo paciarpieła nie tolki jana, a ŭsia jaje siamja, stračana zdaroŭje: «Kali b ja mahła zrabić pakuty siamji mienšymi albo pazbavić ich hetych pakut, mahčyma, ja b zrabiła b inakš. Što tyčycca majoj žurnalisckaj pracy, to ja zastałasia b viernaj svajoj prafiesii, bo ja najpierš žurnalist».
Film Mary Tamkovič «Pad šerym niebam» pra ich ź Iharam historyju jana pakul nie hladzieła i dumaje, što lepš dačakajecca Ihara, kab pahladzieć ź im razam i zakryć hety etap žyćcia, bo pakul heta nadta ciažki dośvied.
Jany ź Iharam razam 10 hadoŭ, i sa śniežnia 2016‑ha ŭ šlubie. Ale bolš za pałovu hetaha času jany praviali paasobku.
Kacia bačyła Ihara apošni raz pierad pasadkaj u lipieni 2024 hoda, kali jon pryjazdžaŭ na karotkaje spatkańnie da jaje ŭ kałoniju.
«U nas pavinna było być doŭhaje spatkańnie jašče 11 vieraśnia 2024 hoda, ale mianie jaho pazbavili. Viedali, jak zrabić bolš baluča, ja dumaju. Tak my nie paśpieli pabačycca. U kastryčniku Ihara ŭžo zabrali.
Ja ŭvieś čas nastojvała na tym, kab jon źjechaŭ. Vielmi jaho prasiła prosta jak žonka. Nie jak kaleha, nie praz hramadzianskuju pazicyju — heta było pazbaŭlena luboj palityčnaj afarboŭki. Ja prosta prasiła jaho zachavać siabie dziela mianie, dziela budučyni, dziela našych budučych dziaciej, pra jakich my marym. Ja vielmi chacieła, kab jon źjechaŭ, kab padumaŭ pra siabie, pra ŭłasnuju biaśpieku. Ale jon skazaŭ: «Kali ty jašče raz mianie pra heta paprosiš, ja mocna pakryŭdžusia». Jaho heta aburała. Jon nastojvaŭ na tym, kab pryncypova zastavacca ŭ Biełarusi. Tamu jak kaleha i jak hramadzianka ja, naturalna, adčuvaju pašanu i pavahu, zachaplajusia jaho mužnaściu. Ale jak žoncy mnie prosta vielmi baluča», — kaža jana.
Ihar ciapier znachodzicca ŭ papraŭčaj kałonii №2 horada Babrujska. Jon byŭ etapavany tudy paśla prysudu, kali atrymaŭ čatyry hady. U śniežni 2025‑ha jaho etapavali ŭ kałoniju. Pieršy miesiac znachodžańnia ŭ kałonii jon pravioŭ u ŠIZA.
«Za čas majoj adsutnaści, za čas majho znachodžańnia ŭ turmie ja jašče raz paćvierdziła toje, što zrabiła pravilny vybar, što my sapraŭdy pryznačany adzin adnamu. Jon vielmi ŭparty. Ja prasiła jaho pabierahčy siabie, ale ja viedała, što jon taki: sumlenny, ščyry, strymany i pry hetym prafiesijanał u žurnalistycy. A ŭ siamji heta ciopły, adkryty, taki chatni čałaviek. Najlepšaha muža dla mianie prosta niemahčyma ŭjavić. Ale jon jašče i siabar. I heta ŭsio ŭ nas jość, ja ŭpeŭniena, što my praniasiom heta praz usio žyćcio. Ale ja rabiła pamyłki ŭ adnosinach da jaho. I ja prosta zrablu ŭsio, kab jon mnie prabačyŭ, kab jon zmoh znajści niešta novaje, dobraje ŭva mnie. Ja chaču być lepšaj dla jaho», — kaža jana.
Kaciu spytali, što jaje ŭraziła na voli za tyja niekalki dzion, što jana na voli.
«Pa-pieršaje, ja razvučyłasia navat telefon trymać i karystacca zvyčajnym smartfonam. Nam adrazu pa prybyćci ŭ Vilniu, dziakujučy vałanciorskaj dapamozie i siabram, dali telefony i navučyli karystacca imi na bazavym uzroŭni. Dla mianie heta byŭ taki niezvyčajny žest, kali ty voś hetuju stužku pačynaješ hartać», — kaža jana.
«Słuchajcie, ja adčuvaju takuju prastoravuju dezaryjentacyju, a ŭ telefonie — dyk pahatoŭ. Pahladzieła roliki sa štučnym intelektam — heta niejkaje dziva. Adčuvaju siabie dynazaŭram albo inšapłaniecianinam, jaki zvaliŭsia ź Miesiaca na Ziamlu i ciapier prosta vučycca nanova chadzić. Padobna da dziacinstva, surjozna», — havoryć jana.
Niazvykła vyhladaje i Varšava.
«Heta nastolki niazvykła, što niama nijakich płatoŭ, abmiežavańniaŭ, nijakaha kalučaha drotu. Možna prosta svabodna, volna iści. Heta nastolki dziŭna. Pieršyja dni ja prosta trymaju svaich siabroŭ za ruku, kab pierajści praz darohu. Ščyra vam skažu. Moža, troški biezdapamožna vyhladaju, ale vy mianie prabačcie. Ja adaptujusia ź ciaham času», — dadaje jana.
Jana kaža, što jaje akružyli takoj ciepłynioj, luboŭju i kłopatam.
«Heta tak pryjemna i kranalna. Ja nie čakała, što budzie voś tak. Ja vielmi ŭdziačnaja ŭsim: kaleham, siabram. Ja budu adaptavacca. Psichika ŭ čałavieka vielmi ruchomaja i adaptyŭnaja. Ja vielmi chutka prystasujusia da novych umovaŭ. Chto mianie pamiataje, viedaje, što ja nie robkaha dziasiatku. Ale pakul krychu robkaha», — havoryć Kacia.
Kamientary
Hniuś panuje nad krajem, jak ciemra,
Jak atruta ŭ žyvoj kryvi.
I zdajecca — voś-voś užo źmierknie
Žyvy hołas śviatoj ziamli.
I zdajecca — zadušać, źniavolać,
I pad korań źniasuć dabro,
I samuju pamiać pra volu
Zakujuć u hłuchoje zło.
I źmiarćvieła b, być moža, kraina,
I ŭpała b pad čorny ciažar,
Kab nie pozirk tvoj, Kaciaryna,
Kab nie śvietły — za kratami! — tvar.
Kab nie vočy tvaje, jak malitva,
Što prachodziać praz bol i žach,
Jak niabiesnaja cichaja bitva
Za śviatło ŭ čałaviečych dušach.
Ty išła praz chałodnyja ścieny,
Praz maŭčańnie, praz ździeki i strach,
Ale navat turemnyja cieni
Nie zhasili śviatła u vačach.
Nie złamali. Nie ścierli. Nie skrali.
Nie zabili žyvuju viasnu.
Ty viarnułasia — značyć, paŭstała
Biełaruś z-pad śmiarotnaha snu.
Ty viarnułasia — i nad krainaj
Niby zvon prakaciŭsia žyvy:
Pakul jość takija jak ty, Kaciaryna,
Buduć žyć biełaruskija sny.