Apošnim horadam u hastrolnym tury pa Biełarusi hurtu byŭ Hrodna. Tut jany i vystupili viečaram 20-ha sakavika ŭ kłubie «Parłamient».
Haradziency da takich zorak pakul nie zvykli. Kali ŭ Miensk pryjazdžajuć Rammstein i Apocalyptica, to Hrodna ciešycca ŭvahaj z boku Vajciuškieviča i Kramy. Tamu adzin z samych prestyžnych kłubaŭ horada ŭ dzień kancertu Michałka i kampanii byŭ zapoŭnieny. Što praŭda, kvitki ŭ prodažy byli i niepasredna pierad kancertam, zvažajučy na davoli vialiki dla Hrodna košt u 45 tysiač.
Hreli publiku pierad zornym kancertam bieraściejcy z «Daj Dorohu». Adnak niejak biez asablivaha impetu. Vakalistu zhadanaha hurtu nie dapamahli navat namahańni śpiavać sa spuščanymi štanami.
Lapisy na brak impetu nie narakali. Publika śpiavała i tańčyła, čamu vielmi spryjała nadzvyčaj demakratyčnaja palityka kłuba. Što praŭda, huk moh by być i lepšy. Starych piesień Lapisy amal nie hrali – spres prahrama z troch apošnich albomaŭ. A da znakamitych užo pramoŭ Michałka dadalisia biełaruskamoŭnyja pra toje, što «Dušoj ja volny čałaviek i hetkim budu ŭvieś svoj viek!» dy šmat čaho inšaha.
Kancert ciahnuŭsia bolš čym dźvie hadziny. Muzykaŭ vyklikali na scenu dvojčy, a kali naprykancy kancerta zahučali pieršyja akordy «Freedom Belarus!» to ich adrazu ž zahłušyli zadavolenyja vokličy amataraŭ hurtu. Jaje, hetuju pieśniu, śpiavali ŭsioj załaj, a nad natoŭpam chtości ŭźniaŭ bieła-čyrvona-bieły ściah.
Michałka ŭ Biełarusi lubiać – heta fakt. Hurt, jaki ŭ pačatku 90-ych prynios novy podych u biełaruskuju papularnuju muzyku, robić heta i siońnia. Jak by dziŭna toje nie hučała.
Nastupny biełaruski vystup hurta «Lapis Trubiackoj» adbudziecca na rok-fiestyvali «Palana».
Kamientary