«Ja nie mahu pieradać, nakolki ŭsie tut lubiać dziaciej». Biełaruska raskazała, jak naradžała ŭ Arhiencinie
Ksienija padzialiłasia z Radyjo Svaboda, čym admietnaje viadzieńnie ciažarnaści i rody ŭ hetaj krainie.

Arhiencina stała papularnym kirunkam, kudy pary pryjazdžajuć naradžać dzicia, a potym mohuć zastacca tam žyć. U historyi Ksienii ŭsio adbyłosia naadvarot. Jana pryjechała ŭ Arhiencinu, pierakananaja, što bolš nikoli nie budzie naradžać. Ale sustreła mužčynu, zakachałasia, vyjšła zamuž, i niadaŭna ŭ pary naradziłasia dziaŭčynka.
Biełaruska Ksienija* (imia źmienienaje) pierajechała žyć u Arhiencinu paŭtara hoda tamu. Pierajazdžała dziela adukacyi dački, jakaja abrała tam univiersitet.
Siabry tady pytalisia ŭ jaje, ci Ksienija nie ciažarnaja i ci nie jedzie praz akijan naradžać. Bo Arhiencina — papularny kirunak, kab pryjechać i naradzić tam dzicia (birth tourism). Małoje adrazu atrymlivaje arhiencinskaje hramadzianstva pa miescy naradžeńnia. Heta daje padstavy i dla baćkoŭ z časam lehalizavacca ŭ Paŭdniovaj Amierycy. Adnak Ksienija była pierakananaja, što pytańnie z naradžeńniem dziaciej dla siabie ŭžo zakryła. U jaje jość starejšyja dzieci, jakich jana naradžała ŭ Biełarusi. Da taho ž naradžać jašče adno było niebiaśpiečna dla jaje zdaroŭja.
Adnak paśla pierajezdu biełaruska pačała sustrakacca z arhiencincam. Mužčyna kazaŭ, što maryć pra siamju i dziaciej. Ksienija spačatku adkazvała jamu, što jana bolš nie płanuje naradžać i što, mahčyma, im lepš razyścisia. Adnak para vyrašyła, što im važniej zastacca razam. Kachańnie — tłumačyć Ksienija pryčynu, čamu źmianiła svajo staŭleńnie.
«Prosta tam tak kłasna, areołam zusim inšym adčuvajecca. Kali ja bačyła jaho (muža) i čuła, jak jon kaža pra heta (pra dziaciej), to ŭsio bolš i bolš chaciełasia. My vyrašyli: «Pasprabujem, moža, nie atrymajecca», — uspaminaje surazmoŭca.
Nieŭzabavie para zaciažarała. Niadaŭna ŭ Ksienii i jaje arhiencinskaha muža naradziłasia dačka.
Mienš analizaŭ i ahladaŭ
Jana adznačaje, što abaviazku stanavicca na ŭlik pa ciažarnaści ŭ Arhiencinie niama. «Usio na tvaim sumleńni», — kaža jana.
Ahułam, na dumku surazmoŭcy, staŭleńnie da ciažarnaści ŭ Arhiencinie bolš raźniavolenaje, čym u Biełarusi.
«Tut usio vielmi pryjazna, łahodna, z uśmieškami, z padtrymkaj. Nikoli žančyn tut nie buduć pužać. Jak raniej: niejki analiz nie zrabiła, i ciabie ŭžo jak pieršakłaśnicu prabirajuć», — paraŭnoŭvaje jana padychody ŭ Arhiencinie i Biełarusi.
Ksienija ŭspaminaje, jak razmaŭlała z arhiencinkaj, jakaja była ciažarnaj u treci raz. I taja nie zdoleła adkazać na pytańnie, jaki ciapier u jaje termin ciažarnaści, bo prosta nie adsočvała heta.

«Chutčej za ŭsio, jana była ŭ doktara adzin ci dva razy, a moža, i nie», — miarkuje surazmoŭca.
Sama Ksienija, ź jaje słoŭ, naviedvała hiniekołahaŭ prykładna raz u miesiac, a bližej da rodaŭ — raz na tydzień. Žančyna zaŭvažaje, što za ŭvieś čas ciažarnaści jaje ni razu nie ahladali na hiniekałahičnym kreśle.
«Tut lišni raz nichto nie budzie ahladać. Adzin raz, kali ja apynułasia na kreśle, u mianie brali mazok, bližej da rodaŭ. Ja nie ŭźbirałasia na hetaje kresła z nahami dahary, a prosta na kraj prylahła. Mazok brali, nie zdymajučy majtki. Jana akuratnieńka adsunuła (adzieńnie) sa słovami «Dazvolcie», pałačkaj pamazała i ŭsio», — apisvaje praceduru surazmoŭca.

Jana zaŭvažaje, što ŭ arhiencinskich špitalach padčas ciažarnaści treba rabić mienš analizaŭ, čym u Biełarusi. Ich pryznačajuć tolki tady, kali jość padstavy, niejkija składanaści.
«Niama takoha, što treba prajści ŭsich śpiecyjalistaŭ, poŭny ček-ap dvojčy za ciažarnaść. Zdajecca, što heta i niadrenna. Ale ŭ nas heta takaja farmalnaść zbolšaha. Prosta zajmaje čas. Pamiataju, na kroŭ byŭ prosta stos papierak», — paraŭnoŭvaje biełaruska.
Surazmoŭca adznačaje, što joj bližej arhiencinski padychod. Kali jana mieła patrebu i źviartałasia da lekara, to toj pryznačaŭ joj dadatkovyja abśledavańni. Naprykład, na taksapłazmoz (infiekcyjnaje zachvorvańnie ludziej i žyvioł), bo ŭ ich doma jość katy.
Ksienija raskazvaje, što jana nazirałasia ŭ paliklinicy, a potym i naradžała pa miedycynskaj strachoŭcy, jakuju maje dziakujučy pracy muža. Amal usie miedycynskija pasłuhi ŭ hetym vypadku dla jaje byli biaspłatnymi. Niekatoryja žančyny ŭ Arhiencinie vybirajuć naradžać nie ŭ pryvatnych, a ŭ dziaržaŭnych špitalach, bo miedycynskaje absłuhoŭvańnie tam taksama na dobrym uzroŭni. Da taho ž jano biaspłatnaje.
Kali niama strachoŭki, to za čas ciažarnaści i rodaŭ, za miedycynskija pasłuhi ŭ pryvatnych špitalach možna zapłacić kala piaci tysiač dalaraŭ.

«Tam (u dziaržaŭnych špitalach), moža, charčavańnie nie takoje, biez desiertaŭ abo desiert tam praściej. Ale pa častcy miedycyny ŭsio ŭ takim ža abjomie», — paraŭnoŭvaje pryvatnuju i dziaržaŭnuju miedycynu surazmoŭca.
Ksienija płaciła tolki za toje, što vybirała kankretnaha doktara i akušerku, jakija supravadžali rody: kala 200 i 100 dalaraŭ adpaviedna. Jana kaža, što heta tradycyja — dapłačvać miedykam peŭnyja sumy, pavodle rascenak. Maksimalnyja taryfy, pra jakija jana čuła, — 500—600 dalaraŭ. Pavodle jaje, u špitalach hetaha nie chavajuć i nie robiać patajemnaj spravaj.
Ksienija naradžała va ŭzroście 39 hadoŭ. Jana kaža, što nichto nie kazaŭ joj, što heta poźni ŭzrost, kab naradžać.
Pry hetym jana bačyła bolš ciažarnych svajho ŭzrostu, čym maładziejšych. I taki ŭzrost u krainie ličycca narmalnym, kab stanavicca maci.
Muž na rodach — norma
Rola muža abo partniora ŭ Arhiencinie važnaja, praciahvaje apovied Ksienija. Zvyčajna para naradžaje razam. Kali žančyna naradžaje adna — heta chutčej vyklučeńnie. Taksama na rody možna ŭziać z saboj nie tolki muža, ale i inšych blizkich ludziej, siabroŭku. Pobač ich moža być niekalki adnačasova. Ale takoje dazvalajuć zvyčajna tolki ŭ pryvatnych špitalach. U lubych špitalach, nie tolki radzilniach, zvyčajna jość kanapy abo kresły dla tych, chto supravadžaje pacyjenta.
«Kab da ciabie prychodzili, niama nijakich abmiežavańniaŭ. U nas (u Biełarusi radzilnaje adździaleńnie — heta zakrytaja prastora, tut — adkrytaja», — kaža biełaruska.
Ksienija tłumačyć, što ŭ Arhiencinie nie pryniata pryjazdžać u radzilniu zahadzia. Na kursach dla ciažarnych ich vučyli, što varta pieračakać pieršyja schvatki doma. Jechać tolki tady, kali jany buduć adbyvacca kožnyja piać chvilin. Ksienii treba było rabić płanavanaje kiesarava, ale jana ŭsio adno pajechała ŭ špital niepasredna pierad rodami.
«Ja pryjechała da dźviarej špitala. Jany ŭbačyli, što ciažarnaja. Adrazu pasadzili mianie na kresła, pavieźli. Spytali maje dakumienty i pajechali ŭ rodavaje adździaleńnie», — uspaminaje surazmoŭca.
Muž amal uvieś čas znachodziŭsia pobač ź joj, raskazvaje Ksienija, siadzieŭ na kreśle kala jaje hałavy. Jaho paprasili tolki na 15 chvilin vyjści z zały, pakul rychtavalisia da apieracyi. Surazmoŭca kaža, što cieła žančyny padčas kiesarava amal całkam zakryvajuć. Pakidajuć adkrytym tolki miesca, dzie buduć rabić razrez. Miesca apieracyi taksama adharodžvajuć firankaj.
U jaje vypadku apieracyja zaniała kala dźviuch hadzin, bo padčas jaje adkryŭsia mocny kryvaciok, vyklikali dadatkovaha chirurha. Urešcie ŭsio skončyłasia dobra. Padčas rodaŭ sami miedycynskija rabotniki zdymali na telefony fota i videa pracesu dla siamji na pamiać.
«Jany starajucca maksimalna dać baćkam adčuć kazačnyja momanty», — dzielicca maci.
Imiony dziaciej na pałatach
Paśla naradžeńnia dzicia ŭvieś čas było z baćkami. Muž znachodziŭsia razam ź siamjoj u pałacie ŭsie dni da vypiski.

«Paśviedčańnie ab naradžeńni dziciaci pačali rabić, kali ja pryjšła ŭ apieracyjnuju. Ja siadžu na apieracyjnym stale, a jany ŭ mianie pytajucca, jakoje budzie imia, moj adbitak palcaŭ. Tut na paśviedčańni ab naradžeńni baćki staviać adbitki palcaŭ i adbitak nožki dziciaci», — raskazvaje maładaja maci.
Jana zaŭvažaje, što ŭ radzilnych dakumientach paŭsiul pisali pieršym jaje imia, a na druhim miescy — imia baćki dziciaci.

Surazmoŭca źviartaje ŭvahu, što dziciaci ŭ arhiencinskich špitalach nadajuć bolš subjektnaści ad naradžeńnia. Heta prajaŭlajecca i ŭ tym, što adrazu afarmlajuć paśviedčańnie ź imiem. Na dźviarach pałaty pa žadańni baćkoŭ taksama pišuć imia dziciaci.
«Jany (miedyki), kali iduć u pałatu, hladziać imia dziciaci i pa imieni źviartajucca: «Jak tam Katalina?»»
Paśla naradžeńnia dziciaci maci zastajucca ŭ špitali niekalki dzion. Ksienija zaŭvažyła, što ŭ arhiencinskaha miedpiersanału dobra adpracavanyja navyki dohladu za žančynami, jakija jašče nie mohuć chadzić.
«Mianie pierakładali z kušetki na łožak, pavaročvali, myli. Adčuvajecca, što vielmi adpraktykavana, spraŭna, arhanična, ź minimalnymi vysiłkami, z turbotaj pra čałavieka, jakoha pierakładajuć, i pra śpiecyjalistaŭ, jakija heta robiać», — kaža surazmoŭca.

Ksienija raskazvaje, što ŭ Arhiencinie vielmi pryjazna staviacca da niemaŭlat. Maładych maci vinšujuć na vulicy nieznajomcy. Jana zaŭvažała heta jašče, kali padpracoŭvała niańkaj u Arhiencinie.
«Ja nie mahu pieradać, nakolki ŭsie tut lubiać dziaciej, nakolki ščyra heta vykazvajuć, nie škadujučy ni słoŭ, ni vyrazu tvaru», — kaža biełaruska.
Jana ŭspaminaje, što tolki adnojčy adčuła, što ŭ navakolnych niama takoha zachapleńnia dziciem, jakim jana apiekavałasia. Zamiest jaho było prosta spakojnaje staŭleńnie. Heta było ŭ ruskamoŭnaj kaviarni ŭ Buenas-Ajresie.
«Adčuvaju, niešta nie toje. I ja nie mahu zrazumieć, što pa-inšamu. A potym razumieju — tam nichto nie zachaplajecca, nie źviartaje ŭvahu: pryjšli i pryjšli. U inšym arhiencinskim miescy, kudy b ni zajšoŭ ź dziciem, usie raspłyvajucca va ŭśmieškach. Abaviazkova pahuškajuć u vazku, kinuć paru pytańniaŭ. Ja hety kantrast ciapier mocna adčuvaju. Ja raskazvała im pra našy tradycyi, što na małoje dzicia pryniata brydkija słovy kazać (ad surokaŭ. — RS). U ich byŭ šok. Dumaju, jany nie pavieryli», — uspaminaje biełaruska.
Ciapier čytajuć
Elektronnuju «Biełaruskuju encykłapiedyju», stvoranuju jak prastoru «vierahodnych viedaŭ pra Biełaruś», cicha likvidavali razam z redakcyjaj. Kupu artykułaŭ pieradali Hihinu
Kamientary