Sudalenka: Mianie i advakatam djabła nazyvali, i advakatam «darmajedaŭ». Praz usio heta prajšoŭ, ni pra što nie škaduju
23 vieraśnia aktyvist niezaležnych prafsajuzaŭ i pravaabaronca Leanid Sudalenka adznačaje 60-hodździe. Jon raspavioŭ «Salidarnaści» pra padtrymku maci, fłamastary dla Handurasa i žadańnie dahladzieć «heta kino».

Leanid šmat dziesiacihodździaŭ baraniŭ u sudach pravy biełarusaŭ. Jon try hady adbyŭ za kratami, raskazaŭ nam pra ździeki supracoŭnikaŭ režymu i jak u ŠIZA znajomiŭsia z pavukom. Mienavita ŭ śledčym izalatary ŭ vieraśni 2021‑ha Leanid sustreŭ svajo 55-hodździe.
— 23 vieraśnia 2021‑ha dla mianie była niezvyčajnaja data. A 7‑j ranicy ja ŭžo siadzieŭ u «stakanie», heta taki boks, jak maleńkaja šafa, dzie ni naleva, ni naprava nie paviarnucca, łokci nie raspuścić. Ciabie nibyta kładuć u trunu, tolki ŭ viertykalnym stanoviščy.
Tak ja čakaŭ etap, zhadvaŭ maci, jakaja zaŭsiody 23 vieraśnia telefanavała zranku. Kazała: «Syn, ty naradziŭsia a 7 hadzinie ranicy».
Jana ŭsio žyćcio vinšavała mianie ŭ hety čas. Razumieŭ, što 23 vieraśnia 2021-ha, maja maci nie viedaje, dzie ja. I tamu telefanuje.

Zrazumieła, moj telefon nie adkazvaŭ, jaho zabrali śledčyja. U hałavie było: što dumaje maja maci? Ci, moža, ja zachvareŭ, ci dzieści źjechaŭ.
Mianie chvalavała tolki toje, što ŭ hety dzień ja nie mahu padziakavać svajoj 83‑hadovaj matuli za vinšavańni i za žyćcio. My damovilisia sa starejšaj siastroj, kab źbierahčy mamina zdaroŭje, nie raskazvać joj praŭdy pra mianie. I siastra kazała, što Lonia pajechaŭ za miažu, na zarobki. Tamu i nie zdymaje słuchaŭku. Ja vyjšaŭ z turmy, a maci tak i nie viedała, dzie byŭ usie tyja hady jaje syn.
55‑hadovy jubilej ja pravioŭ u sudzie. Viali mianie ŭ kajdankach, tvaram uniz, paŭsahnutaha. Jak asabliva niebiaśpiečnaha złačyncu. Adzin z kanvojnych navat pryšpiliŭ mianie łancuhom da svajoj ruki.
Choć artykuł, jaki mnie stavili ŭ vinu, adnosiŭsia da mienš ciažkich i praduhledžvaŭ da troch hadoŭ pazbaŭleńnia voli. Ale administracyja SIZA chacieła źlapić ź mianie vielmi niebiaśpiečnaha złačyncu.
U hałavie časta była dumka: čamu ja, zakonapasłuchmiany hramadzianin, siadžu ŭ kletcy suda Centralnaha rajona Homiela, dzie pracavaŭ usio žyćcio jak prafiesijny juryst? Ja ž viedaju ŭsie jaho kalidory, usich sakrataroŭ, viedaŭ sudździaŭ, jakija sa mnoj za ruku vitalisia, razmaŭlali na pryvatnyja temy ŭ kułuarach. Vykazvali svajo staŭleńnie da taho, što adbyvajecca.
Prabačcie, ale ŭ hetym Centralnym sudzie Homiela ja adčuvaŭ siabie jak doma. Bo prychodziŭ tudy na pracu 20 hadoŭ, pryvodziŭ tudy cełyja pracoŭnyja kalektyvy, baraniŭ i adnaŭlaŭ ich pravy. Pačynajučy ad kramy, dzie zvolnili 34 pracaŭniki, uličvajučy pradavačak i zahadčycu kramy, i zakančvajučy Homielskim likiora-vodačnym zavodam.
I voś siadžu ŭ kletcy, zakavany ŭ kajdanki, i mnie ŭ hety dzień spaŭniajecca 55. Napiaredadni prasiŭ sudździu zrabić vychodny ŭ hety dzień. Bo praces jak pačaŭsia 3 vieraśnia, usiaho było 24 pasiadžńnia, i da 23‑ha kožny dzień, akramia vychodnych, mianie vazili ŭ sud, jak na pracu.
A 7‑j ranicy ŭ stakan, potym kanvoj, aŭtazak, u abied na hadzinu viazuć znoŭ u SIZA, a potym nazad u sud. I kožny raz heta praz šluzy i pracedury raździavańnia, prysiadańni, zdymańnie škarpetak, majtkoŭ, škarpetak. I tak z ranicy da viečara.
Sudziŭ mianie Siarhiej Sałoŭski, było jamu kala 35-ci. Pačynaŭ u Vietcy, potym pavysili da Homiela, a zaraz jon užo ŭ abłasnym sudzie. Ja Sałoŭskaha dobra viedaŭ, šmat spraŭ ź im razhladali, ale adnosiny byli naciahnutyja. Bo jon byŭ małady dy vysłužlivy.
I hety čałaviek u mantyi sudździ sprabavaŭ atrymać asałodu ad majho pracesu. Bo kali ahałošvaŭ materyjały spravy i dajšoŭ da momantu našaha sieminara pa biaśpiecy dla pravaabaroncaŭ, to treba było čuć, jak jon smakavaŭ nazvy našych straŭ ź mieniu, jakija my zamaŭlali na abied. Ja bačyŭ, jak Sałoŭski choča prynizić mianie. Prynizić i atrymać ad hetaha asałodu.
Što tyčycca jubileju, to sukamierniki paśla majho suda zavaryli mocnaj harbaty, jakuju puścili pa kole. Uziali hrachatulek, tak landrynki ŭ SIZA nazyvali. Bo harbata horkaja i mocnaja, kali niekalki hłytkoŭ jaje robiš, to hałava kružycca, nibyta 150 hram harełki vypiŭ. Ale chutka adpuskaje.

Leanid raspaviadaje, što ŭ minułym žyćci ŭ Biełarusi zaŭsiody, pa tradycyi, siamja źbirałasia na Radunicu na mohiłkach. Jon sadziŭ maci ŭ mašynu i razam jechali na mohiłki da baćki:
—Pieršy raz ja nie pryjechaŭ na mohiłki ŭ krasaviku 2021-ha, potym nie padniaŭ słuchaŭku ŭ vieraśni, a zatym byŭ 2022-hi, kali ja ŭžo byŭ u łahiery. I maci tady taksama telefanavała. Potym byŭ 2023-i, i na Radunicu ja znoŭ nie pryjechaŭ. I znoŭ maci zapytvała: «Dyk, a što ź Loniem?». Jana taki čałaviek užo ŭ hadach, zaraz joj 88. «Moža, jon pamior, a vy mnie nie kažacie, chavajecie?».
Ja vyzvaliŭsia ŭ lipieni 2023-ha, dzień naradžeńnia byŭ praz dva miesiacy. Adrazu pajechaŭ da maci. Ale ŭ Homieli zmoh pratrymacca 11 dzion, i źjechaŭ, užo pa-sapraŭdnamu, chavajučysia ad novych kryminalnych abvinavačvańniaŭ.
Paśla apošniaj kryminalnaj spravy, uviesnu 2025-ha, da maci pryjšli siłaviki z vobšukam. Patrabavali padpisać pratakoł, što ja adsutničaju pa miescy naradžeńnia. Chacia z maciarynskaha doma ja źjechaŭ až u 1984-m, navat Harbačoŭ jašče nie byŭ pry ŭładzie.
Tady siłaviki i raspaviali maci, što ja kryminalnik, złačynca, adsiadzieŭ termin i znoŭ u vyšuku. I što aryštujuć, jak tolki znojduć.
Biezumoŭna, serca maci nie vytrymała, jaje advieźli ŭ reanimacyju, dzie trymali na kropielnicach 14 dzion. Dziakuj Bohu, ačuniała. Ale ŭsio adno jana ŭžo viedaje brud pra mianie sa słoŭ siłavikoŭ.
Leanid raskazvaje, što maci naradziłasia i była pad akupacyjaj padčas Druhoj suśvietnaj u Babry. U hetaj samaj vioscy, adkul i mastak Aleś Puškin, na mohiłkach pachavana babula Leanida pa maci. U vajnu zahinuli abodva jahonyja dziady. A potym baćka Leanida pryvioz maładuju ŭ svaju viosku Charkavičy Brahinskaha rajona.
Leanid — čaćviorty dzicionak u siamji, potym jašče i małodšaja siastra naradziłasia. Maci pracavała dajarkaj, Lonia dapamahaŭ.
— Za heta jana kupiła mnie rovar. U nas byli i śvińni, i kury, kački, karova. Drovy narychtoŭvali. Maci davała rubiel, i my ŭpiacioch nabyvali ŭ školnym bufiecie ježu. Smak školnaha kisialu i toj bułački pamiataju dahetul.
Maci hladzieła 25 karoŭ, kožnuju rukami padaić, tady ž nie było mašynnaj dojki. Ja dapamahaŭ, a potym bieh da chaty, kab hrubku zapalić, drovy prynieści. Z kałodzieža 10‑15 viadzior vady dastać, kab žyviołu napaić, nasypać kuram.
U toj čas navat ałoŭki kalarovyja byli cudam. Adnojčy maci padaravała mnie fłamastary na dzień narodzinaŭ. Oj-joj! Ja noč nie spaŭ, trymaŭ ich pad paduškaj. Ale ŭ Handurasie ŭ toj čas vajna pačałasia, i ŭ škole abjavili zbor: chto što moža — dapamažycie dzieciam Handurasa! Chto sšytak nios, chto albom dla malavańnia, a ja ŭziaŭ i addaŭ svaje fłamastary.
Potym u turmie śmiajaŭsia, zhadvajučy pra heta. Maŭlaŭ, dzie toj Handuras, a dzie my. Tyja fłamastary, mo, i nie dajšli nikudy. Ale ž my vieryli, što ŭ Amierycy dzieci haładajuć, što treba dzieciam Handurasa dapamahčy. Bo vakoł vajna, i dziakuj Leanidu Brežnievu za našaje ščaślivaje dziacinstva! — kaža jon.
U 80‑ch Leanida zabrali ŭ vojska, i maci znoŭ płakała:
— Bo byŭ užo Afhanistan, u našaj vioscy niekalki siamiej atrymali truny cynkavyja z synami. U vojska tady vypraŭlali, jak na vajnu. Ale mnie paščaściła patrapić u Niamieččynu, naša vajskovaja častka stajała ŭ Mahdeburhu. Słužyŭ u dobrych umovach.

Leanid skončyŭ Homielski ŭniviersitet na jurysta, pracavaŭ na pradpryjemstvach, a potym u niezaležnych prafsajuzach, dzie baraniŭ pravy ludziej zvyš 15‑ci hod:
— Kali ŭ Piečach praz suicyd zahinuŭ sałdat terminovaj słužby, majo serca padkazvała ładzić akcyju «Ministra abarony — u adstaŭku!», to i ładziŭ. Źbiraŭ pad hetym patrabavańniem podpisy ŭ Internecie. I padčas «darmajedskich» akcyj baraniŭ tych, kaho napatkaŭ tak zvany «list ščaścia».
Kali serca padkazvała baranić pravy na žyćcio dy być suprać śmiarotnaha pakarańnia, to i rabiŭ. Chacia mianie i advakatam djabła nazyvali, i advakatam «darmajedaŭ». Praz usio heta ja prajšoŭ roŭna, ni pra što nie škaduju.
— Majo ščaście i moc — u majoj siamji. I heta nie tolki žonka i dzieci, ale i moj baćka, jaki lažyć na mohiłkach u Brahinskim rajonie, maja maci, jakaja žyvie na vioscy. Maje braty i siostry. Rodnyja dačakalisia mianie z turmy i vielmi padtrymlivali ŭ toj čas, pisali «zachavaj siabie dziela nas, prosim ciabie…»
Dniami Leanid napisaŭ post u fejsbuku, što jaho syn hulaŭ za kamandu Biełaruskaj asacyjacyi žurnalistaŭ, jakaja zaniała treciaje miesca na European Journalists' Football Championship 2026. A tata tym časam padtrymlivaŭ na trybunie.
«Zaŭzieŭ tak, byccam sam biehaŭ pa poli, a paśla syn paviesiŭ mnie miedal na šyju. Značyć, svaju častku pracy ja taksama vykanaŭ!
Ale ŭ hetaj pieramohi byŭ jašče adzin važny sens. Na ŭznaharodžańnie kamanda vyjšła z banieram «Mikita Miełkazioraŭ. Z nami nazaŭždy».
Mikita hetyja dni taksama byŭ z nami, u našaj pamiaci, u našaj kamandzie, i ŭ hetaj bronzie».
— Jak tolki ja vyzvaliŭsia, Mikita znajšoŭ moj telefon i zaprasiŭ na prahramu «Žyćcio-malina». Ja ž tady tolki vyjšaŭ, jašče biazzuby, bo ŭ turmie straciŭ svaje zuby. Heta zaraz u mianie ŭžo dobraja halivudskaja ŭśmieška. My i potym ź Mikitam kantaktavali, jon časam źviartaŭsia pa kamientary.
Na pytańnie Mikity «Žyćcio — malina?» adkazaŭ tady koratka: žyćcio — vyprabavańnie. Tak miarkuju i da siońnia. Kali ja źmianiŭ imidž, jon prykałvaŭsia, kazaŭ: «Leanidavič, jakaja ŭ ciabie šykoŭnaja sivaja barada!»
Dla mianie vialiki honar, što moj syn vystupaŭ za Biełaruskuju asacyjacyju žurnalistaŭ i zdabyŭ miedal u tym liku i dla Mikity Miełkaziorava, kapitana bažaŭskaj futbolnaj kamandy.
Ja ćviaroza staŭlajusia da našaj siońniašniaj rečaisnaści ŭ emihracyi, i da sychodu ludziej taksama, pa abodva baki miažy. Razumieju, što moža nastupić momant, kali atrymaju ź Biełarusi paviedamleńnie, što pamierła maja maci. Jak u turmie pabačyŭ telehramu, što pamior moj baćka.
Heta žyćcio, jano praciahvajecca, i my kaliści taksama pamrom. Da hetaha taksama treba stavicca z razumieńniem.
Ale prykra toje, što my nie možam raźvitacca ź blizkimi, jakija zastalisia ŭ Biełarusi.
Kali ja tolki vyzvaliŭsia, to zrabiŭ sabie ŭstanoŭku, što niahledziačy ni na što, pajedu na pachavańnie maci. Navat kali mianie pasadziać. Heta było iracyjanalna, a kali z racyjanalnaha boku hladzieć, to razumieju, što dajedu maksimum da Kamiennaha Łohu. Bo ja ŭ vyšuku, i mnie ŭžo dali 5 hadoŭ zavočna ŭ kałonii dla recydyvistaŭ. I z maci ŭsio roŭna nie raźvitajusia. I kamu tady zrablu lepš?..
Na žal, jość pracesy, na jakija my nie možam paŭpłyvać. Voś u čym žach. A kali my jašče na 5 hod zachraśniem u hetaj emihracyi? Ja ž nie tak ujaŭlaŭ svaju lepšuju pałovu žyćcia. Ujaŭlaŭ, što siadžu ŭ svaim majontku na Radzimie, u mianie jość ziamla, sad.
Nasamreč u mianie vioska za 11‑ć kiłamietraŭ ad Homielu, tam dom i 36 sotak ziamli. 28 jabłyń, hruš dy višań. Usio sam pasadziŭ. Navat z turmy prasiŭ žonku: sfatahrafuj, dašli mnie drevy, usie, kožnaje paasobku.
I pa viaśnie, kali jany raspuskalisia, žonka fatahrafavała i dasyłała mnie maje drevy. Ja ŭsio žyćcio ŭjaŭlaŭ, što budu tam prymać svaich dziaciej i ŭnukaŭ, zaprašać u hości, sustrakać. Što budu pracavać na ziamli, u mianie tam ciaplica. Što budu hurki i radysku vyroščvać.
Nie dumaŭ, što budu sustrakać svaje 60 hadoŭ u emihracyi, bieź siamji, bo jana raskidana na try krainy. Heta ž nasamreč jašče adna represija.
Małodšamu było 11, kali zastaŭsia bieź mianie, pry žyvym baćku.
Turma, emihracyja, syny tam, ja tut. I nichto nie viedaje kolki jašče pražyvu. Tamu namahajusia hladzieć na ŭsio bolš prahmatyčna, na śmierć u tym liku, bo heta toje, što ad nas nie zaležyć. Zaraz važna naša pamiać i šanavańnie tych, chto syšoŭ: kažam pra ich i pamiatajem.
U mianie jość vialikaje žadańnie dahladzieć heta «kino» da kanca. Kino jašče nie skončyłasia. Tamu prašu ŭ Boha zdaroŭja i mocy, kab dahladzieć. Dla mianie heta pra tyja časy, kali my zmožam viarnucca ŭ Biełaruś i pačać budavać demakratyčnaje hramadstva.
Razumieju, što demakratyja nie budujecca ni za hod, ni za piać. Heta praces, jaki patrabuje źmieny pakaleńniaŭ. Pavinny pryjści tyja, chto bačyć niezaležnuju Biełaruś biez upłyvu zvonku. I, kaniešnie, pra heta ja maru.
Majo kino pra heta: kab my mahli viarnucca, bo maja moc i siła nasamreč u Biełarusi. Ja nikoli nie chacieŭ žyć u emihracyi, i jak tolki źjavicca mahčymaść, ja adrazu viarnusia. Razumieju, što hetaha moža i nie adbycca.
Ale viera i nadzieja — heta toje, što dapamahała mnie vyžyć u turmie. Heta toje, što nivodzin opier nie moža zabrać u palitviaźnia. Heta sahravała navat u tych umovach, kali mianie biez paścieli kidali ŭ karcar, zabirali spodniaje i kidali ŭ lifcie sa škłavaty ŭ chałodnuju adzinočnuju kamieru.
Ja trośsia ad choładu, nie moh zasnuć načami, spaŭ na padłozie, bo jana draŭlanaja, a nary mietaličnyja. Viera i nadzieja, sustreča ź siamjoj i sustreča z maci — tolki heta dapamahała vyžyć. I zaraz taksama dapamahaje.

Ja aptymist pa žyćci i vieru, što my z vami zmožam dahladzieć heta kino.
Kamientary
Pośpiechaŭ hodnamu čałavieku.