Lacieła ja na mitynh u padtrymku carkvy «Novaje žyćcio» paśla 5 paraŭ zaniatkaŭ u mahistratury, dzika stomnienaja i hałodnaja (ale, mabyć, niepryhoža pra svoj hałodny straŭnik u dadzienym kantekście). Ale ŭžo praz 5 chvilinaŭ mnie strašenna zachaciełasia syjści, bo maje ščyryja pamknieńni razam z adnosna niakiepskim nastrojem źnikli ŭ nieviadomym kirunku...
Lacieła ja na mitynh u padtrymku carkvy «Novaje žyćcio» paśla 5 paraŭ zaniatkaŭ u mahistratury, dzika stomnienaja i hałodnaja (ale, mabyć, niepryhoža pra svoj hałodny straŭnik u dadzienym kantekście). Ale ŭžo praz 5 chvilinaŭ mnie strašenna zachaciełasia syjści, bo maje ščyryja pamknieńni razam z adnosna niakiepskim nastrojem źnikli ŭ nieviadomym kirunku...
- Zdymicie značak, - chtości patrabavalna paprasiŭ, padychodziačy zboku.
«Boža, padumała ja, niaŭžo i tut hetyja durnavatyja mianty buduć dastavać?» Ale heta akazaŭsia chtości z achovy, na im byŭ adpaviedny bejdžyk. Ja rassłabiłasia, ale aŭtamatyčna pratarabaniła zavučanaje pytańnie:
- Na jakoj padstavie?
- Niezarehistravanaja symbolika (Hm, usio ž mient?) Zdymicie, u nas niepalityčnaje mierapryjemstva!
- mmm...
- Pastupiŭ zahad źvierchu, ja tolki vykonvaju prośbu.
Dalej śledujet nierazborlivaja hulnia słovaŭ. Žart. Ja ŭsiaho tolki pasprabavała rastusavać chłopčyku «pra niezarehistravanuju symboliku», da čaho jamu, pa vialikim rachunku, było pa barabanu, jon ža vykonvaŭ zahad - dakładna jak mient. Paśla majoj admovy chłopčyk syjšoŭ, kinuŭšy: «Čto pasiejetie, to i požniotie».
Ja była vielmi razhublenaja paśla hetych słovaŭ. Było adčuvańnie, što ty pryjšoŭ padtrymać ludziej u ciažkaj sytuacyi, a tabie kažuć: «Nas možna padtrymlivać tolki biez značkoŭ!» Pa-sutnaści: my nia chočam być z vami, ale chočam, kab vy byli z nami.
Pa-pieršaje, znački nie źjaŭlajucca niezarehistravanaj symbolikaj, i ŭ carkvie jość juryst, jaki heta musić viedać.
Pa-druhoje, značak - heta symbal maich pierakanańniaŭ, amal što častka mianie, praściej sadrać ź mianie kurtku, čym prymusić źniać značak (nie, na fłeš-mobach peŭnaha źmiestu, ja heta rablu, nie padumajcie, što ja takaja ŭpartaja :)
Pa-treciaje, na płoščy siarod tysiačy ŭdzielnikaŭ była ledź nie pałova sa značkami (jakich uparta teraryzavali achoŭniki). I heta, u bolšaści svajoj, ludzi, jakija pryjšli vykazać svaju ščyruju padtrymku. A da ich padychodziać z takimi patrabavańniami! A jašče spadar achoŭnik skazaŭ, kab zamaryć maje sumleńnie, što kali ja nie zdymu značak, pastara pasadziać u turmu. Vo jak!
Padsumoŭvajučy: dastatkova vidavočna, toje, što robiać ułady z pratestanckimi cerkvami napraciahu apošnich niekalkich hadoŭ, adbyvajecca nie praź niejkich tam złych čynoŭnikaŭ, a całkam u ramkach łukašysckaj idealohii. Prosta, zabirajučy budynak carkvy, ułady dumali, što ŭsio abyjdziecca jak zaŭsiody. Ale nie atrymałasia i vierniki pačali pratestavać, a pratest atrymaŭ rezanans, dziakujučy tamu spačuvańniu, jakoje prajaviła niezaležnickaje hramadztva. Adnak, varta było Pralaskoŭskamu paabiacać viartańnie budynku i «Novaje žyćcio» bolš nia choča znacca ź niezaležnikami. Apasna, panimaješ!
Ciapier čytajuć
«Čamu ja pavinien dakazvać, što nie darmajed?» Pradprymalnika z Homiela pamyłkova zapisali ŭ niezaniatyja — jon daviedaŭsia tolki paśla vializnych rachunkaŭ za kamunałku
Kamientary