Niama jasnaści, što zdaryłasia. Usimi rasśledavańniami zajmajecca tolki tureckaja palicyja.
U hateli ŭ Ałańni siamiejnaja para ź Biełarusi vyłučałasia siarod pastajalcaŭ.
— My abodva mažnyja ludzi, tamu turki i zvali nas «vialikija», — raskazvaje Taćciana. — Muž vielmi chacieŭ lacieć, my daŭno maryli pra takuju pajezdku. I ŭsio atrymałasia: zekanomili na pieralocie z Kijeva, adpačynak kazačny, hatel na pieršaj linii. Navat fatahrafii nie rabili, usio pakinuli na apošni dzień… Z raju jon trapiŭ u raj…
Adna ŭ čužoj krainie
U kancy traŭnia siamiejnaja para z Hrodna adpačyvała na kurorcie ŭ Ałańni, pravincyi Antalii. Litaralna napiaredadni adjezdu dadomu
— Viarnulisia ź viačery, dzień prajšoŭ vydatna, jak raptam Andrej pačaŭ zadychacca i sinieć, — kaža Taćciana. — Źbiehsia piersanał. Adrazu ž vyklikali chutkuju. Pakul jechali daktary, ja rabiła štučnaje dychańnie. Jany pryjechali chutka, praŭda, biez defibrylatara. I muža adrazu ž pavieźli. Kali dakładna jon pamior, mnie nie paviedamili, skazali, što jašče dzień jon byŭ u komie.
Na minułym tydni jaho cieła samalotam dastavili ŭ Biełaruś. Da hetaha času niama jasnaści, što zdaryłasia z turystam. Usimi rasśledavańniami zajmajecca tolki tureckaja palicyja. Viadoma, što niekalki hadoŭ tamu mužčyna pieranios infarkt.
Jaho žonka apynułasia ŭ składanaj situacyi — adna ŭ čužoj krainie:
— Vielmi chutka pryjechała šmat palicyjantaŭ. Ahledzieli numar, šukali śpirtnoje, ale ŭ nas stajała tolki nieadkarkavanaja butelka viski z
Užo doma Taćciana zmahła vykazać zdahadku, što heta mahło być źviazana z masavym atručvańniem ŭ Turcyi niajakasnym viski rabotnikaŭ rasijskich turfirmaŭ. «Palicyjanty adrazu ž paprasili addać pašparty, moj i muža. Ale ja zajaviła, što ja hramadzianka Biełarusi, i zapatrabavała pierakładčyka i konsuła — moj pašpart nie zabrali». U vyniku abyšłosia biez uskładnieńniaŭ. Niekalki dzion turystka zastavałasia ŭ hateli, pryjechaŭ biełaruski konsuł, strachavaja kampanija vykanała abaviazalnictvy.
Pryčynu vyśvietlać… praź niekalki tydniaŭ
Taćciana nie źviazvaje śmierć muža z atručvańniem: «My jeli i pili ŭsio adnolkavaje: adzin i toj ža nabor napojaŭ i praduktaŭ».
— Turecki bok pravioŭ nieabchodnyja pa zakonie hetaj krainy pracedury ŭ dačynieńni da biełaruskaha hramadzianina. Inakš było b niemahčyma viarnuć jaho dadomu. Viadoma taksama, što bolš nichto ŭ hetym hateli nie paciarpieŭ, — raskazaŭ pa telefonie konsuł biełaruskaj ambasady ŭ Turcyi Jaŭhien Nieściarenka. Dypłamat sam vyjazdžaŭ na miesca zdareńnia.
Trahičny vypadak z našym turystam adbyŭsia prykładna ŭ toj ža čas, kali na kurorcie Bodrum (prykładna za 300 kiłamietraz ad Ałańni) atrucilisia rasijcy, słužboŭcy turfirmaŭ. Na viečaryncy na jachcie jany vypili niajakasny viski. Z bolš čym 20 paciarpiełych pamierli try čałavieki, čaćviora dahetul zastajucca ŭ balnicach. Jak stała viadoma z
Adpačyvać treba «z aściarohaj»
Niepryjemnyja i trahičnyja zdareńni z adpačyvalnikami na kurortach adbyvajucca kožny siezon. Najbolš raspaŭsiudžanyja źviazanyja z avaryjami, abvastreńniem chraničnych zachvorvańniaŭ i z traŭmami.
Pa słovach Jaŭhiena Nieściarenki, da adpačynku za miažoj varta stavicca, u dobrym sensie, «z aściarohaj». U pryvatnaści, što da Turcyi, nieabchodna ŭličvać, što heta inšaja kraina, zusim nie padobnaja da Biełarusi: inšyja ludzi, klimat, zvyčai. U Antalii, naprykład, akramia śpiakoty, vielmi vysokaja vilhotnaść. Vyłučajucca turki i kulturaj kiravańnia. Uličvajučy intensiŭny ruch na vulicach, treba być vielmi ŭvažlivymi.
Akramia taho, pry ŭjeździe ŭ Turcyju ŭ turystaŭ zvyčajna nie patrabujuć pakazać strachavy polis. Tamu davoli časta tyja, chto samastojna arhanizuje svoj adpačynak, ryzykujuć, addajučy pieravahu tamu, kab abyścisia biez strachoŭki.
Z arhanizavanym adpačynkam hetaja prablema spraščajecca. Jak raskazaŭ dyrektar hrodzienskaha filijała TAA «Top Tur» Siarhiej Piskun, kožny turyst napiaredadni pajezdki słuchaje instruktaž i atrymlivaje pamiatki z karysnaj infarmacyjaj. Tyja, chto jedzie ŭ Turcyju, daviedvajucca pra krainu, klimat, relihiju, valutu, čas, pra toje, jak siabie pavodzić u roznych bytavych i žyćciovych situacyjach. Pamiatka pa strachoŭcy rastłumačyć, jakija vypadki mohuć być strachavymi, a jakija takimi nie ličacca (naprykład, abvastreńnie chraničnych chvarobaŭ, ałkaholnaje apjanieńnie). Pa polisie akažuć tolki žyćciova nieabchodnuju dapamohu.
-
U Minsku ŭ 72‑hadovaha piensijaniera znajšli patrony, porach i vintoŭku z hłušycielem
-
U Naroŭli na pažary zahinuli 73‑hadovaja piensijanierka i dvoje jaje praŭnukaŭ — 5‑hadovaja dziaŭčynka i 10‑hadovy chłopčyk
-
U Čerykaŭskim rajonie mikraaŭtobus sutyknuŭsia ź lesavozam. Zamiest mašyny kuča mietałałomu, kiroŭca zahinuŭ
Kamientary