Košt kancertaŭ «Za Biełaruś»: adkul biarucca hrošy?
Udzielniki prajektu «Za Biełaruś» abjeduć usie abłasnyja harady i daduć hała-kancert u Miensku. Padčas vystupaŭ niekatoryja naŭprost zaklikajuć hałasavać «za Biełaruś». Cikaŭny hladač tym časam šukaje padsensy: ci vypadkova viadoŭca Jahor Chrustaloŭ načapiŭ bieł-čyrvona-bieły halštuk, ci artyst Kryžanoŭski abraŭ dla pakazu scenku pad nazvaj «Tytanik»? Ale heta chutčej «hulni rozumu».
Udzielniki prajektu «Za Biełaruś» abjeduć usie abłasnyja harady i daduć hała-kancert u Miensku. Padčas vystupaŭ niekatoryja naŭprost zaklikajuć hałasavać «za Biełaruś». Cikaŭny hladač tym časam šukaje padsensy: ci vypadkova viadoŭca Jahor Chrustaloŭ načapiŭ bieł-čyrvona-bieły halštuk, ci artyst Kryžanoŭski abraŭ dla pakazu scenku pad nazvaj «Tytanik»? Ale heta chutčej «hulni rozumu».
Tolki «J_Mors» admoviŭsia brać udzieł u tury «Za Biełaruś», choć hurt i praanansavali na TV.
Adzinaje, z čym zhodnyja ŭsie «hrupoŭki», što kancerty «Za Biełaruś!» — ahitacyjnyja, choć CVK i admaŭlajecca. Na hetaje palityzavanaje šoŭ iduć šalonyja hrošy. U adroźnieńnie ad zvyčajnaha kancertu, na «Za Biełaruś» uvachod volny. Praŭda, tolki dla dziaržsłužboŭcaŭ, aktyŭnych BRS Maŭcaŭ i pieramožcaŭ letašniaha žniva. Biełaruskija artysty, hanarary za vystup jakich siahajuć ad 100 da 600 dalaraŭ, pahadžajucca vystupić zadarma (potym akupicca!), a voś «zaprošanyja zorki» — nikoli. Ich hanarary — užo daŭno nie kamercyjnaja tajamnica, a niekatoryja taryfy navat na sajtach raźmiaščajuć. Hazmanaŭ, Babkina, Meładze mieniej za 10 tys. dalaraŭ nie biaruć. Ahułam ža (apłata zaprošanych zorak, uskosnaja kampensacyja biełaruskim udzielnikam praz budučyja vysutpy j hanarary, košt zalaŭ, dekaracyj, aparatury, prajezdu, pražyćcia, furšetaŭ) kožnaje šoŭ ciahnie na dziesiać hazmanavych. Z uliku, što «zabiełaruskaja» kampanija achapiła ŭsie abłasnyja centry, vychodzim na sotni tysiačaŭ dalaraŭ. Pakolki biudžet kampanii, zaćvierdžany Centravybarkamam, takich kancertaŭ nie praduhledžvaje, adkul na ich biarucca hrošy?
Paśla pieršaha kancertu ŭ niezaležnych muzyčnych kołach paŭstała ideja: napisać adkryty zvarot da ŭdzielnikaŭ akcyi. Maŭlaŭ, spyniciesia, vy zaklikajecie za tuju Biełaruś, u jakoj parušajucca ŭsie mahčymyja svabody dy źnikajuć ludzi. Ale jaki sens, kali Halina Šyškova ŭ interviju «Biełhazietie» zajaŭlaje: «Naturalna, niama takoj dziaržavy, u jakoj by ŭsio było idealna, ale žyć u Biełarusi — vialikaje ščaście, bo tut niama vajny i teraryzmu».
Dla Šyškovaj, Słuki, Smołavaj, «Atlantyki», «Ciahni-Šturchaja» — heta dobraja pijar-akcyja z šalonymi teleratacyjami: usie kancerty iduć u prajm-tajmie. I spračacca ź imi anijak nie vypadaje.
Kamientary