Kaniec epochi. Apaŭzaje śpiešny hrym,
Jakim zamazvali padmany i zahany.
I što, skažycie, zastajecca maładym?
Hartać baćkoŭ svaich niaździejśnienyja płany?
Kaniec epochi. I duchoŭnaść — na kryžy.
Hałosić niema (movu vyrvali, padonki!).
Nam, maładym, nakanavana z hetym žyć.
Vialiki dziakuj «mastakam»! Raźlik byŭ tonki…
Kaniec epochi. I ratuje tolki Boh.
Nie za šalony hanarar. Nie dla pijaru.
I biez taho, niamała słaŭ pieraściaroh.
Dy Jon zaŭždy abaraniaŭ Žyćcio i Maru!..
Kaniec epochi. Dzikich vohnišč brudny dym
Staŭ našym niebam — nizkim, vuścišnym, haniebnym…
Ja, tym nie mieniej, zyču sonca maładym.
Jano jak ščaścia pieršy punkt usim patrebna…
Kamientary