Listy ŭ redakcyju
Nie chaču žyć u Rasiei
Mo z paru miesiacaŭ tamu byŭ ja ŭ Miensku. U nas, pa vioskach, ciapier i harełki dobraje nie dastać. Upierad było choć zalisia. A ciapier jak i pradajuć niešta, dyk lepiej u rot nia brać. A byvajuć ža roznyja nahody. Vo ŭ mianie byŭ jubilej. Daviałosia pajechać u Miensk. Pajšoŭ pad zavod «Kryštal», u ichnuju kramu. Kab užo peŭna. Harełki ja kupiŭ. Nia dziva. Ale dziva, čaho tolki ni nasłuchaŭsia! Dziasiatak kabietaŭ, maładziejšych za mianie, stajali ŭ čarzie pa toje zielle i... klali čačencaŭ. Nie pra zarobki svaje niščymnyja. Nie pra toje, navošta stolki harełki kuplajuć (kab pierapradavać daražej, kab samim vyžyć). Nie pra toje, što dzieci niepryładžanyja. Nie! Im da Čačenii sprava! Usich čysta klanuć, až, zdajecca, sami b tych čačenaŭ rezali. Kažu: «Vy, sivyja, padurnieli! Vam što, niama pra što svajo padumać?» «A ŭ nas usio dobra. Vajny ž niama...» Znoŭ kažu: «A čaho ž vy staicio ź lisionkami? Jak niby paśla vajny. A čačency za svajo zmahajucca, nie za čužoje». Što tut pačałosia! Daliboh dumaŭ, zadziaŭbuć. Ledź uciok. Jašče j «starym durniem» nazvali.
Tak, ja stary. Šmat čaho pabačyŭ. Bačyŭ i toje, jak savieckija vojski paŭeŭropy dušyli. Daviałosia j mnie taho «ščaścia» paspytać. Jak našyja vojski ŭ Vuhorščynu ŭvajšli (ja tady słužyŭ), dyk i zrazumieŭ, jak usio heta paskudna. Dziakavać Bohu, nie daviałosia ni ŭ koha stralać. Ale ŭ dušy ŭsio pieravaročvałasia, jak sutykaŭsia z tymi vuhorcami vačyma.
Pastavili nas uzdoŭž aŭstryjackaje miažy, mo praź jakija 200 metraŭ adzin ad adnaho. Stajali, mianialisia, ceły tydzień hladzieli na Aŭstryju. Choraša tam było, pryhoža, usio achajna. Tut mnie ciškom moj siabra, Piecia Łunioŭ (ź Lipiecka jon byŭ) kaža: «Słuchaj, što my tut robim? I kudy my vierniemsia? Davaj tudy, napierad. Nam tam (kiŭnuŭ na Aŭstryju) škody nia zrobiać, a tam (pakazaŭ na Ŭschod) zmarnujem žyćcio...» Kažu: «Ty zvarjavaŭ. Chacia... tvaja sprava. A ŭ mianie siamja. Baćki, braty. Što z-za mianie ź imi budzie?» Pacisnuli ruki, abnialisia. Jon cichieńka zbroju pakłaŭ dy chodu, u łahčynu. Mianie paśla paŭhady ciahali na dopyty. «Nie, kažu, nia bačyŭ, nia čuŭ. Tumanok byŭ. Dy ci za svaimi sačyć mianie tudy pastavili?» Ničoha ja bolš pra Pieciu nia čuŭ. A voś pra toje, što sotniami našych chłapcoŭ vuhorcy pastralali, čuŭ. I za što? Dzie toj SSSR? Dzie ciapier Vuhorščyna?
Palehła bahata savieckich žaŭnieraŭ pa śviecie. Kali na svajoj ziamli, dyk zrazumieć možna. A navošta ž było hinuć, zabivajučy čužych ludziej, u čužych krajoch?
Ciapier rasiejcy vajujuć užo ŭ Čačenii. Čaho im tam? Zabivajuć, zabivajuć, zabivajuć. I maciarki ŭ Rasiei pa svaich synočkach płačuć. A ŭ mnohich i mahiłak niama...
Ja nie chaču, kab maje ŭnučki žyli ŭ Rasiei! Nie chaču, kab, barani Boh, daviałosia mnie ci kamu ź biełarusaŭ płakać pa našych dziacioch! Kab i vam, cietki ź lisionkami, što na toj harełcy pryrablajecie j nia bačycie pryčynaŭ svaje biadoty, nie daviałosia pa synoch płakać! Bo ŭ Rasiei ŭsio marnaje, nat žyćcio čałaviečaje.
Vacłaŭ Piatrovič, Soły
Za biełaruskuju aŭtakiefalnuju carkvu
U adnym ź listapadaŭskich numaroŭ «Našaj Nivy» havaryłasia pra baraćbu ajca Ivana (Spasiuka) z pasiołku Pahraničny Bierastavickaha rajonu za stvareńnie prychodu Biełaruskaj aŭtakiefalnaj carkvy. Tam ža kazałasia, što prychody, jakija nia chočuć padparadkoŭvacca Maskvie i dzie nabaženstvy viaducca ŭ biełaruskaj movie, isnujuć i ŭ druhich miescach. Mianie, u pryvatnaści, cikavić, dzie ŭ Miensku jość takija prychody. Bo ŭ žyćci byvajuć momanty, kali davodzicca źviartacca da carkvy, i mnohim, chto žyvie ŭ Biełarusi, chočacca, kab hetaja carkva nie była pramaskoŭskaj.
Aficyjnaja pravasłaŭnaja carkva, padtrymlivajučy ciapierašni režym u Biełarusi, padryvaje svoj aŭtarytet. A kali ŭličyć, što za roznyja carkoŭnyja pasłuhi biarucca niemałyja hrošy, častku jakich Biełaruski ekzarchat adpraŭlaje ŭ Maskvu, dyk niama sensu padtrymlivać takuju carkvu i materyjalna. Tamu i ŭłady suprać stvareńnia Biełaruskaj aŭtakiefalnaj pravasłaŭnaj carkvy, bo jany ŭ takim vypadku hublajuć:
1) ryčahi duchoŭnaha ŭździejańnia na čałavieka,
2) krynicy pastupleńnia niemałych hrašovych srodkaŭ.
Z pavahaj
Syramałot Alaksandar, Miensk
Tvar nastaŭnicy staŭ nieviasioły
Ja vučusia ŭ 8-m humanitarnym klasie 37-j škoły (1 licej). U nas vielmi dobraja nastaŭnica biełaruskaj movy j litaratury. Adnak toje, što adbyvajecca ŭ našaj škole, vielmi nadakučyła našaj nastaŭnicy. Nadta časta ŭ nas dyskateki, roznyja mierapryjemstvy, lekcyi pra pravy dziciaci i čałavieka; u škołu pryjaždžaje ministerstva, a zaniatki ŭ hety čas prapadajuć. Dy jašče vučni (kaliści i ja) nia ŭ čas zdajuć na pravierku sšytki ci tvorčyja pracy, vieršy na pamiać. Dziela nas jana ładzić dadatkovyja zaniatki pa movie, a my joj nie zaŭsiody robim dobra. A voś zaraz budzie alimpijada, na kanikułach. I škoła navat nie spytałasia ŭ jaje, ci zmoža jana być tam sudździoj, ci niama ŭ jaje lišnich prablem, ci, moža, jana choča doma adpačyć ad vialikaj pracy — a prosta kažuć, što treba, treba joj jechać.
Na zaniatkach tvar u jaje staŭ nie viasioły, jak było raniej, zaraz u jaje niama nastroju tak daskanała tłumačyć novyja temy, źmianilisia jaje adnosiny i da nas, i da škoły. A mianie vielmi chvaluje ŭsio heta. A kali zastaniemsia biez nastaŭnika? Što tady... Ja liču, što tak dobra, cikava, padrabiazna dy ź ironijaj nichto nia zdoleje nas vučyć.
S.P., Viciebsk
Kamientary