Andrej Chadanovič
Mastactva vyžyvańnia
Kali pračynaješsia zranku,
upeŭnisia, što žyvy:
krychu adšmorhni firanku.
(Nie vychilaj hałavy!)
Uhledzieš tuju ž makabru
i tuju ž adčuješ młość —
voś dovad, što ty, moj siabru,
dahetul na śviecie jość.
Šče dzień u niabytu vykraŭ —
zmahajsia ž, taki zakon!
Kab potym było nia prykra
za marna pazbyty skon.
Žyvi, kolki stanie siłaŭ.
(Žyćcio — vialiki prykoł!)
Ničym nia kryŭdzi debiłaŭ,
što mirna žyvuć vakoł.
Cefałam (makra i mikra)
nia tyckaj u nos bukvar,
kab potym było nia prykra
za marna raźbity tvar!
Raźbili — nia treba jenku:
zhadaj chryścijanskich śviatych,
padstaŭ druhuju paščenku —
i raptam švarhni pad dych!..
Krasuni ŭ kałhotach ź likry
rašuča skažy: “Sychodź!”,
kab potym było nia prykra
lačyć sapsutuju płoć!
My ŭ hetym žyćci — navabrancy,
harmatnaha miasa šmatok:
pojdzieš naleva — prancy,
naŭprost — elektryčny tok,
naprava — ščeryć jachidna
ikły tabie napakaz.
Kab potym było nie ahidna
ŭdychać atručany haz,
vučysia rasiejskaha matu,
nia jež na ludziach macy,
trymaj u piŭnicy harmatu
i haŭbicu — na haŭbcy.
Znadvorku čyniać takoje,
što ciažka ŭjavić, — niachaj!
Schavajsia ŭ svaim pakoi,
stai dychańnie j čakaj.
Bo pryjdzie mih admysłovy,
natchnieńnia pavieŭ latki, —
składaćmiem volnyja słovy
ŭ niazmušanyja radki.
Piajaćmiem viasny, kachańnia
j paezii viečny chaŭrus.
Davaj, kastalski pachanie,
pałochaj cnatlivych Muz!
Šukaćmiem svaje suhuččy
u pryciemkach nas samich,
kab potym nia stała baluča
za marna stračany mih.
Ciapier čytajuć
Vychadcy z «Alfa» KDB Biełarusi zajmajuć kiraŭničyja pasady ŭ novym rasijskim supiersakretnym śpiecpadraździaleńni, pryznačanym dla zabojstvaŭ za miažoju
Kamientary