MUZYKA
“Śviataja Noč” na placy Voli
Sutareńni mienskaha katedralnaha kaściołu znajomyja mnie ź dziacinstva. Tam byŭ strałkovy cir spartovaha tavarystva “Spartak”. Z kaścielnych lochaŭ byŭ padziemny chod da budynku kalehijumu, na fundamencie jakoha ŭ savieckija časy pabudavali muzyčnuju škołu — ciapier heta himnazija-kaledž pry Biełaruskaj akademii muzyki. Tym padziemnym chodam my, vučni, chadzili ŭ spartakaŭski cir zdavać normy HPA pa stralbie.
Adnojčy — mnie było tady hadoŭ trynaccać — ja raptam zrazumieła, što taŭščezny mur, jaki vysiŭsia pasiarod školnaha dvara, heta apsyda baročnaha kaściołu. Ja doŭha nie mahła ŭciamić, jakim čynam kaścielnyja mury apynulisia za fasadam zvyčajnaha stalinskaha budynku tavarystva “Spartak”. Źleva da muroŭ prylaplałasia školnaja spartzala, na dach jakoj možna było trapić prosta z voknaŭ klasy salfedžyjo. Tryccać krokaŭ pa čornym razahretym toli — i dakranaješsia da chałodnych kamianioŭ, jakija dychajuć daŭninoj. U dušy adrazu pačynaje hučać arhannaja takata Bacha.
Balšaviki, źniščajučy śviatyni, pierš za ŭsio pazbaŭlali ich hołasu: zdymali zvany, vykidali arhany…
Adnak kaścielnaja muzyka žyła. Ja čuła jaje ŭ dziacinstvie, kali vandravała ŭletku pa dalokich chutarach Brasłaŭščyny. Hela Kurjan štoniadzielu jeździła na rovary ŭ Brasłaŭ na imšu. Jana śpiavała ŭ kaścielnym chory. Najbolš jana lubiła śpiavać kalendy — napaŭnarodnyja kaladnyja pieśni, u jakich raspaviadajecca pra cud naradžeńnia Chrysta: “Naradziŭsia nam Zbaviciel”, “A ŭčora ź viačora”, “Jak prybiehli pastuchi ŭ Betlejem”, “Ziamla i nieba”. Jana śpiavała ich amal u tym samym styli, što j pahanskija kaladki — “Ho-ho-ho, kaza!” U jejnym śpievie nie było navat cieniu falšyvaj słodyčy. Aŭtentyka XVII stahodździa, nie kranutaja santymentalnym hlancam paźniejšych epochaŭ.
Kalendy zaŭždy śpiavajucca na pamiać. Heta ichnaja hałoŭnaja ŭłaścivaść. Nie zaŭvažyš, jak pačnieš śpiavać. I nia skončyš, pakul kalenda sama ciabie nie adpuścić. U falklornych ekspedycyjach zdarajucca sapraŭdnyja epidemii śpiavańnia. Niechta, vandrujučy pa vioskach, padčepić kaladku i pryniasie jaje ŭ aboz. I pačynajecca biaskoncy ŭsieahulny śpieŭ. Spačatku razam. Potym paasobku. “Jak prybiehli pastuchi ŭ Betlejem…” Praź niejki čas pieśnia ciabie adpuskaje. Ale niechta pobač praciahvaje śpiavać, i ty mižvoli padchoplivaješ melodyju, jakoj prasiaknuta pavietra, voziera, drevy, abłoki, daharajučy ahoń... Bo heta nia ty śpiavaješ kaladku, a kaladka śpiavaje ciabie.
Ja zhadała pra heta 13 studzienia, kali ŭ katedry adbyłasia prezentacyja kaladnaha prajektu muzyčnaha tavarystva “Lira”. Hetaje tavarystva składajecca z muzykaŭ, jakija hurtujucca vakoł kaściołu Śv.Rocha na Załatoj Horcy. Uznačalvaje tavarystva kampazytar i arhanist Viktar Kiścień.
Novy dysk “lirnikaŭ” — heta 15 kaścielnych piesień, abjadnanych nazvaju “Śviataja noč”. 12 ź ich — tradycyjnyja biełaruskija kaladki i pastaralki, znajomyja kožnamu čałavieku, malenstva jakoha prajšło ŭ Zachodniaj Biełarusi. “Ziamla i nieba”, “A ŭčora ź viačora”, “Pakazałaś ź nieba”, “Naradziŭsia nam Zbaviciel”, “Jak prybiehli pastuchi ŭ Betlejem”… Amatary mohuć skarystać nia tolki melodyi, ale j teksty, razdrukavanyja na vokładcy.
Usie pieśni hučać u vykanańni parafijalnaha choru “Załataja Horka”. Hetamu choru časam nie staje daskanałaści, čyścini huku, dyj aranžavańni, zroblenyja Śviatłanaj Šejpaj i Volhaj Paŭłoŭskaj, miescami zanadta “hłazuravanyja”, santymentalna-akademičnyja. Zatoje jak cudoŭna hučyć arhan! Volzie Paŭłoŭskaj udałosia znajści novyja farby, jakija stvaryli čaradziejnuju atmasferu Kaladaŭ. Nia horš hučać i truba (Ihar Kabułašvili), i klarnet (Uładzimier Hłuskier).
Na žal, padčas prezentacyi ŭ žyvym vykanańni z akampanementam maleńkaha elektraarhanu pieśni prahučali horš, čym na dysku. Kaliści mahutny hołas arhanu ŭ Maryinskaj katedry budziŭ pa načach carskaha hubernatara. Ciapier sapraŭdnaha arhanu niama.
…Kampakt-dysk “Śviataja noč” možna kupić u kaściołach i niezaležnych aŭdyjokramach.
Ju.A.
Naš čałaviek u Techasie
Kali sioleta ŭ navahodniuju noč vy špacyravali pa praspekcie Skaryny, bačyli, napeŭna, dvuch junakoŭ, jakija bavili narod śviatočnymi žartami. Adzin ź ich, Danik Šutko, — muzykaznaŭca, vučycca ŭ Sankt-Pieciarburhu. Druhi — Juraś Blinoŭ, pijanist, vučycca ŭ Techaskim chryścijanskim universytecie.
Ź Blinovym uvohule atrymałasia cikavaja historyja. Žyŭ sabie chłopiec u słaŭnym miastečku Darahičyn. Tamtejšyja pedahohi zaŭvažyli jahonyja muzyčnyja zdolnaści dyj paraili baćkam zavieźci jaho ŭ Miensk. Hetkim čynam Juraś trapiŭ u licej pry Biełaruskaj akademii muzyki ŭ klasu Inesy Bartaševič — žonki tahačasnaha pieršaha sakratara Mienskaha abkamu.
Praź niejki čas sp.Bartaševič byŭ pryznačany pasłom u Paŭnočnuju Kareju. Razam ź im pajechała j žonka, a jejnyja samyja talenavityja vučni Jury Blinoŭ i Andrej Panačeŭny pierajšli ŭ klasu Ludmiły Šałamiencavaj — pedahoha, jaki śćviardžaŭ jak pryncypy biełaruskaj fartepijannaj škoły nasyčanaść huku, hnutkaść i śpieŭnaść, padkreślenuju ŭvahu da detalaŭ, ramantyčnaść i aduchoŭlenaść… Šałamiencavaj pašancavała spatkać Blinova i Panačeŭnaha, bo jany mieli dosyć talentu i pracavitaści, kab realizavać jejny muzyčny ideał. Chłopcam pašancavała spatkać Nastaŭnika. A najbolš pašancavała ŭsim nam, bo źjavilisia dva pijanisty suśvietnaha ŭzroŭniu.
Blinovu było ŭsiaho dvanaccać, kali jon debiutavaŭ u Vialikaj zali Pieciarburskaje filarmonii, vykanaŭšy z arkiestram Druhi fartepijanny kancert Šastakoviča. U śniežni 1992 h. 17-hadovy Jury Blinoŭ staŭ pieramožcam Pieršaha Mižnarodnaha konkursu pijanistaŭ imia Prakofjeva ŭ Sankt-Pieciarburhu. U 93-m jon hastralavaŭ u Japonii, paźniej z pośpiecham vystupaŭ u Londanie, Ńju-Jorku i Maskvie.
U časie Mižnarodnaha konkursu imia U.Kiepeła ŭ Vašynhtonie Blinova zaŭvažyŭ Tamaš Unhar — amerykanski pijanist, z pachodžańnia vuhorac, adzin z samych aŭtarytetnych fartepijannych pedahohaŭ. Jon prapanavaŭ Jurasiu praciahnuć adukacyju ŭ Fort-Uorcie, štatu Techas, dzie mieścicca Instytut imia Vena Kłajberna — sapraŭdnaja Mekka dla maładych pijanistaŭ z usiaho śvietu. Ale Blinoŭ byŭ zanadta zasmučany svajoj niaŭdačaj na konkursie j nie pastaviŭsia da hetaje prapanovy surjozna.
U 1999 h. na mižnarodnym konkursie ŭ Pekinie jany znoŭ sustrelisia z Unhieram. Amerykaniec jašče raz paŭtaryŭ prapanovu. Blinoŭ dasłaŭ videazapisy svaich kancertaŭ u Fort-Uort. Tam ich pahladzieli, pasłuchali dyj prysudzili Jurasiu stypendyju, jakaja pakryvaje košt vučoby va ŭniversytecie na praciahu čatyroch hadoŭ: try hady zajmaje atrymańnie “The Artist Diploma in Piano”, jašče hod — kancertnaja praktyka. Za pražyvańnie płaciać universyteckija sponsary. Asoby, jakija žyvuć u ZŠA pa studenckaj vizie, aficyjna nia majuć prava pracavać, pra ichnaje materyjalnaje zabieśpiačeńnie kłapocicca ŭniversytet. Raźličvać na hetkuju padtrymku mohuć tolki zamiežnyja studenty, jakija demanstrujuć vydatnyja zdolnaści.
Blinoŭ atrymlivaje stypendyju, sponsarskuju dapamohu, rehularna zdabyvaje premii na mižnarodnych i amerykanskich konkursach. U jaho jość usie mahčymaści dla narmalnaha žyćcia i tvorčaje pracy — navat ułasny rajal “Stejnvej”, atrymany za pieramohu na nacyjanalnym studenckim konkursie. Rajal staić u spalni jahonaj kvatery, jakuju jon aranduje va ŭniversyteckim žyllovym kompleksie. Minijaciurnaja haścinaja, spalnia, vanny pakoj. Kaštuje heta ŭsio 410 dalaraŭ u miesiac. Da ŭniversytetu — 20 chvilinaŭ pieški, ale zaniatkaŭ mała — tolki abaviazkovyja sustrečy z Unhieram i kamerny ansambl. Tak što va ŭniversytet Juraś chodzić, zbolšaha, praviarać elektronnuju poštu. Bo kamputara doma niama, a chočacca atrymlivać śviežyja viestki ź Biełarusi.
Pra padziei 11 vieraśnia Blinoŭ taksama daviedaŭsia ad mienčukoŭ. “Adčyniaju svaju paštovuju skrynku i čytaju mejł ad brata: “Jaki žach! My tut strašenna nervujemsia i čakajem ad ciabie źviestak!” Spačatku ja paprostu ničoha nie zrazumieŭ, ale mnie rastłumačyli…” — kaža jon. Z pačatkam antyterarystyčnaj aperacyi razyšlisia čutki pra toje, što zamiežnych studentaŭ pavysyłajuć z krainy. Adnak ničoha takoha nia zdaryłasia, chiba što nahlad z boku specsłužbaŭ staŭsia bolej žorstkim. Asabliva heta datyčyć prybyšoŭ ź “niadobranadziejnych” krainaŭ, u lik jakich traplaje i Biełaruś. U zvyčajnych čałaviečych stasunkach heta zusim nie adčuvajecca. Techascy — ludzi šyrokaj dušy, biez snabizmu, jaki časam nazirajecca ŭ žycharoŭ Ńju-Jorku.
U ZŠA isnuje dobry zvyčaj: kožnamu studentu-zamiežniku padbirajuć amerykanskuju siamju, kab apiekavałasia. Dziakujučy hetkamu zvyčaju zamiežny student nie pačuvajecca samotnym, navat u śviatočnyja viečary, jakija bolšaść amerykancaŭ baviać ŭ siamiejnym kole. U Blinova ažno dźvie takija siamji. Da adnoj jaho “prymacavali pa linii” ŭniversytetu. U druhoj jon žyŭ padčas mižnarodnaha konkursu imia Vena Kłajberna (usich kankursantaŭ raśsialajuć pa siemjach, kab jany byli ŭ roŭnych umovach). Na konkursie Blinoŭ nie atrymaŭ anijakich premijaŭ, adnak jamu paščaściła paznajomicca z cudoŭnymi ludźmi, jakija zaŭždy zaprašajuć jaho na Kalady, Dzień Padziaki j svaje chatnija śviaty.
Amal nichto z novych siabroŭ Blinova raniej nia čuŭ pra Biełaruś. “Amerykancy drenna viedajuć hieahrafiju, — kaža jon. — Im kažaš: Biełaruś mieścicca pamiž Rasiejaj i Polščaj, a jany pytajucca: a Polšča — heta ŭ jaki bok ad Rasiei? Im zdajecca, što śviet skančajecca niedzie ŭ rajonie Vialikich Azioraŭ. Kali ja adnojčy ŭ zakład pa paradku nazvaŭ usie piaćdziasiat amerykanskich štataŭ, heta była sensacyja. Haspadar chaty ščyra ździviŭsia, čamu mnie dahetul nie dali Nobeleŭskaj premii!”
Ciažka ŭjavić Biełaruś, kali žyvieš u Techasie. Uletku tam piekła da +40, a časam i vyšej. Zatoje ŭvosień i ŭzimku šmat sonca, zaharać možna navat u pačatku śniežnia. Zdarajucca, praŭda, rezkija pierapady temperatury: ad +23 da -5 za dva dni. Śnieh tam redkaść, značna čaściej ź nieba padaje lod. Pry minusavaj temperatury idzie doždž i zamiarzaje ŭ pavietry. Heta jašče horš, čym śnieh. Žyćcio spyniajecca; kramy, škoły i ofisy začyniajucca. “Tolki samahubca moža ŭ takoje nadvorje vyjści na dvor”, — kaža Blinoŭ.
Nia dziva, što biełaruskija vieršy na techaskaj ziamli niejak nia pišucca (Blinoŭ — aŭtar nizki vielmi muzykalnych paezij). Dyj kampanavać niama achvoty (Blinoŭ maje j kampazytarski talent. Niadaŭna jahonaja fartepijannaja pjesa “Ekspromt i fuha” była ŭ liku troch abaviazkovych tvoraŭ na Mižnarodnym konkursie pijanistaŭ “Miensk'2000”).
Pa natchnieńnie treba jechać u Biełaruś. I Blinoŭ pryjaždžaje dachaty dva razy na hod — uletku i ŭzimku. Abaviazkova hraje solny kancert u Filarmonii. 18 studzienia kancert Blinova prajšoŭ vielmi ŭdała. Najlepšym numaram prahramy byli vosiem mazurak Šapena. Nievierahodnaja praniknionaść! Byccam na čužynie serca pijanista raskryłasia šyrej! Nastalhija moža źniščyć čałavieka abo rabić ź im cudy, kali jon dastatkova mocny.
Kancerty ŭ rodnym horadzie dla Blinova i ekzamen, i adnačasova akt dabračynnaści. Pierad letnim vystupam Blinova bajalisia, što publiki budzie mała, i jahonaja maci ŭziałasia raspaŭsiudzić 100 kvitkoŭ. Za heta jana musiła atrymać ad Filarmonii 10% kamisijnych. Paśla kancertu jany zavitali ŭ buchhalteryju razam, kab atrymać naležnyja im hrošy. Dyk vyjaviłasia, što maci za kvitki atrymała bolej, čym syn za solny kancert. Nizkija zarobki i vysokaja kankurencyja ŭ Biełarusi vymušajuć muzykaŭ emihravać.
Adnak i ŭ Złučanych Štatach rynak akademičnaje muzyki nie biaźmiežny. U bujnych amerykanskich haradach jość radyjostancyi, jakija dzień i noč tranślujuć klasyčnuju muzyku ź vielmi źmiastoŭnymi kamentarami. U Ńju-Jorku ažno try hetkija stancyi!
Šmat vykonvajuć i “žyvoj” muzyki. U Fort-Uorcie — horadzie z nasielnictvam 450 tys. — jość kancertnaja zala na 2000 miescaŭ, pabudavanaja na hramadzkija hrošy dla symfaničnych i opernych imprezaŭ. U horadzie funkcyjanujuć niekalki symfaničnych arkiestraŭ i opernaja trupa.
Akademičnaj muzykaj zachaplajucca “upper middle class” (vierchniaja častka siaredniaj klasy) i bahatyry. Prostyja ludzi ŭsio jašče addajuć pieravahu džazu. Daviedaŭšysia, što Blinoŭ pijanist, hetkija ludzi zvyčajna pytajucca: “A z kim vy ihrajecie ŭ kancertach?” Blinoŭ adkazvaje: “Ja ihraju sam”. A jany: “Nia moža być! Musić ža być, prynamsi, rytm i kantrabas!”
Blinoŭ nia viedaje, ci zastaniecca jon u Złučanych Štatach: ciažka atrymać paśviedčańnie na prava žycharstva. Pa-druhoje, u Amerycy składana zrabić muzyčnuju karjeru. Vučycca jamu jašče bolš za dva hady. Mahčyma, jon vierniecca ŭ Biełaruś. A moža, Biełaruś zastaniecca tolki ŭ sercy.
Julija Andrejeva
Irlandzki łajfstajł
Muzyki biełaruskaj Filarmonii naviedali Irlandyju, dzie z 18 kastryčnika da 4 listapada ładziŭsia 50-y mižnarodny Ŭeksfardzki festyval opery.
“Niejkaja niezvyčajnaja atmasfera chatniaha śviata ciahniecca ad teatru naŭprost da hatelaŭ; Ueksfardzki festyval, stvorany niastrymanym entuzijazmam, nie padobny ni da jakaha inšaha — i mienavita ahulnaje ŭražańnie maje sens”. Heta New York Times.
Ale niemahčyma było nia ŭrazicca raskazam majoj maci, niepasrednaj udzielnicy padziej, voś ja i pieradaju jaho vam.
50-y jubilejny festyval ładziŭsia jakraz biełaruskimi “symfaničnymi srodkami”. Pra ŭdzieł biełarusaŭ u feście, dzie ciaham 49 hadoŭ daminavaŭ irlandzki arkiestar, pisałasia-razvažałasia-kryčałasia i tam, i na macieryku. Zvaruchnutyja stosami presy mlavyja tubylcy z pavahaj hladzieli na pradstaŭnikoŭ nieviadomaj cyvilizacyi. Pieśniu im irlandzkuju syhrali — adna kabieta i raspłakałasia…
Miastečka ŭ 18 tys. žycharoŭ sustreła našych svaimi vuzieńkimi, tonieńkimi, jak pavucińnie, utulnymi siaredniaviečnymi vułkami z alejami dvuchpaviarchovych domikaŭ, u jakich vokny pieršaha pavierchu niečakana źnikajuć jašče na ŭzroŭni plačej, i ahromnistaj kolkaściu ščaślivych dzietak. Adnyja bliźniaty kudy ni hlań, navat muryny jość...
Biełarusy kidali svaje “ŭtulnaści” dy vychodzili pad viečar — katory raz za dzień pavitacca ź siabrami (to bok z usimi), pahamanić na z ranicy nahavoranyja temy.
Fakt, što ŭ Eŭropie jość “usio”, užo nie šakavaŭ biełarusaŭ, ale achvotnych u vychodnyja paradavać voka kramavymi pryjemnaściami chapała. Apošnija surjozna paciarpieli ad šyreznaj biełaruskaj dušy. Takoj zahadkavaj, što nijak nie mahła ŭciamić, čamu ŭsie adzin u adnaho z pryčyny ci biez anijakaje prosiać prabačeńnia — sorry dy sorry; dušy, jakaja, ahladajučysia pa bakach, tak i nie navučyłasia pravilna pierachodzić vulicu.
Kožnaja impreza skančałasia tryjumfam i praciahvałasia na vulicach, zalitych miesiacavym śviatłom, u prostaj siamiejnaj atmasfery. Ichnia-naskim metadam. Z nadychodam nočy dzivosy irlandzkaha łajfstajłu prymali inšyja formy. Znajomyja vułki ŭment pieratvaralisia ŭ aeradynamičnuju trubu, pa jakoj mašyny lotajuć mienavita z takim raźlikam, kab tvaje nietutejšyja vušy, niachaj i zvykłyja da decybełaŭ, adčuli ŭvieś smak pośvistaŭ toj samaj rakiety, jakaja voś-voś raźniasie akno...
Soniečnaj ranicaj, ščaślivyja, što kaśmičnych vandrovak zastałosia na adnu seryju mieniej, hladzim na škalarak. Absalutna ŭsie jany źziajuć smarahdavymi spadnicami j śniehavymi holfami. Fajna im — i tabie viesieła. Chto ž pryjdzie na tvaje kancerty ŭ hetki čas? Tyja samyja vučni j pryjduć — całkam narmalovaja źjava dla škalaroŭ usiaho śvietu…
Ciažka tabie budzie ŭśviadomić, čamu hetyja mudryja irlandcy, nosiačy toje, što Eŭropa adnasiła hadoŭ 10—15 tamu, nikoli nia svaracca, a z tych niekalkich tysiačaŭ niemaŭlat, što daviałosia bačyć za miesiac, tolki adno niejak niesurjozna i nie pa-irlandzku hamaniła-harłapaniła. Užo pa darozie ŭ aeraport, jedučy praz hetu sucelnuju pravincyju, budzieš dureć ad “Hinesu”, a taksama ad taho, što muzyki, vyrvanyja z serca Eŭropy, — heta trahiedyja nacyjanalnaja.
...A ŭ aeraporcie ciabie čakaje “Biełavija”...
Jaŭhien Bury, Miensk
padziei kultury
Premjera “Nacyjanalnaj biblijateki”
Režyser Źmicier Lehuš źniaŭ na tvorčym abjadnańni “Telefilm” svaju debiutnuju stužku pra Nacyjanalnuju biblijateku Biełarusi. Film całkam biełaruskamoŭny. Heta pieršaja pradukcyja abjadnańnia “Telefilm” za paŭhodu. Niahledziačy na niapeŭnaje finansavaje stanovišča, supracoŭniki “Telefilmu” spadziajucca vypuścić sioleta jubilejnyja stužki pra Janku Kupału i Jakuba Kołasa, a taksama remejk filmu “Paŭlinka”.
Juraś Barysievič
Vałačobniki ŭ Varšavie
“Biełaruskija kaladki” adbylisia na minułym tydni ŭ Varšavie ŭ klubie “Apetyt Architekta”. Dziaŭčaty i chłopcy ź Instytutu biełaruskaj kultury kaladavali, a potym častavali prysutnych kaladnymi stravami — kućcioj, pirahami z kapustaj, dranikami. Byŭ aŭkcyjon biełaruskich rečaŭ. Prykładam, plašku mienskaha balzamu pradali až za 100 złotych (25 dalaraŭ).
Niahledziačy na płatny ŭvachod, pryjšło bolš za sotniu palakaŭ. Prykancy Źmicier Vajciuškievič prezentavaŭ “Cacačnuju kramu”. Hetkaje mierapryjemstva ładzicca ŭ Varšavie ŭžo druhi hod.
Alaksiej Dzikavicki, Varšava
Fond Kultury poŭny zadumaŭ
U Domie družby prajšoŭ plenum Biełaruskaha fondu kultury. Jak skazaŭ jaho staršynia Ŭładzimier Hilep, Fond kultury miarkuje inicyjavać stvareńnie Biełaruskaha krajaznaŭčaha tavarystva z ułasnym časopisam “Kraj” (što ŭ Mahilovie vydajuć užo almanach pad takoj nazvaj, jon, vidać, nia čuŭ), a taksama hramadzkaha kamitetu pa achovie pomnikaŭ historyi j kultury. Aproč taho, Fond kultury planuje pravieści pieršy biełaruska-niamiecki moładzievy festyval kamernaje muzyki, vydać na troch movach paemu Jakuba Kołasa “Novaja ziamla”, kalarovy albom “Žyvapis epochi Baroka ŭ Biełarusi” i knihu narysaŭ Ihnata Damiejki “Majo padarožža”.
E.Ł.
Haradzienski džaz
Z pačatku hodu pry Haradzienskaj filarmonii repetuje džazavy arkiestar. Pieršyja kancerty adbuducca ŭ lutym na scenie abłasnoha dramatyčnaha teatru. Dyryžoram staŭsia były kiraŭnik estradnaha ansamblu “Akcent” Barys Miahkoŭ. U składzie arkiestru džazavaja hrupa i kolki vakalistaŭ.
Pavodle
www.pahonia.promedia.minsk.by
Kamientary