1.
«Na stancyi «Kastryčnickaja»
ciahnik nie spyniajecca», –
paviedamlaje dynamik u vahonie.
Pasažyry cichieńka pierahavorvajucca:
što adbyvajecca?
moža, niejkija niepaładki na stancyi?
ci nia zdaryłasia čaho surjoznaha?
«Nie, heta apazycyja!» –
supakojvaje ŭsich pjany praletar.
Kupka moładzi chutka ŭstaje
i vychodzić na stancyi
«Płošča Pieramohi».
2.
Zvaniu z metro siabru.
«Ty volny?» – pytajecca jon.
«Tak, – kažu, –
maju paŭtary hadziny da lekcyi».
«Dy nie, – kaža, – ty volny?»
I tut da mianie dachodzić.
«Tak, dziakuj!
Pokul što volny».
Za čatyry dni zvykłyja słovy
źmianili svoj sens.
3.
Viartajučysia paśla vykładu
na plac,
ja mahu prosta
pierajści praspekt –
i voś jon, plac!
Ale ja siadaju ŭ metro,
prajaždžaju stancyju,
vychodžu,
i viartajusia nazad užo aŭtobusam.
Najkaraciejšaja daroha, –
kazaŭ adzin stałkier, –
nie zaŭsiody naŭprost.
4.
Na ŭvachodzie ŭ metro
dziadula pradaje
ciopłyja škarpetki.
Łaŭlu jaho pozirk
i jak maha pryjaźniej
uśmichajusia.
Jon uśmichajecca ŭ adkaz.
Spuskajusia ŭ metro,
potym spyniajusia j pavaročvajusia.
Dziadula ŭsio jašče hladzić
mnie naŭzdahon.
19-22 sakavika 2006
Ciapier čytajuć
Vychadcy z «Alfa» KDB Biełarusi zajmajuć kiraŭničyja pasady ŭ novym rasijskim supiersakretnym śpiecpadraździaleńni, pryznačanym dla zabojstvaŭ za miažoju
Kamientary