Piša Dźmitryj Hałko.
Žurnalist Dźmitryj Hałko apisaŭ u «Narodnaj voli» pra akaličnaści svajho zatrymańnia, sud i sutki.
Daŭno nikoha nie ździviš ŭ Biełarusi tym, što ŭ peŭny čas u peŭnym miescy vas mohuć schapić na vulicy nieviadomyja asoby ŭ cyvilnym i zakinuć ŭ mikraaŭtobus biez
Apynuŭšysia ŭ takoj situacyi jašče niekalki hadoŭ tamu, vašaj pieršaj dumkaj było b toje, što na vas napali bandyty. Vy b kryčali, klikali na dapamohu, adbivalisia, kusalisia i karaskalisia. Ciapier, navučanyja, vy chutčej za padumajecie, što heta supracoŭniki milicyi ci śpiecsłužbaŭ. I paličycie za lepšaje padparadkavacca im biez supracivu.
Uf, praniesła…
Dziŭna, jak tolki bandyty da hetaha času nie dadumalisia skarystacca spryjalnaj situacyjaj! Jaki prastor dla supraćpraŭnaj dziejnaści! Źbiary hrupu mocnych chłopcaŭ, kupi mikraaŭtobus, chapaj sabie kaho ŭzdumajecca i rabi ź im što chočaš. Nichto i nie pisknie. Kali ž akaža supraciŭ, to minaki addaduć pieravahu chutčej prajści mima, zrabiŭšy vyhlad, što jany ničoha nie zaŭvažajuć. Nu i jak potym milicyi vykručvacca? Bo nie stanieš ža na samaj spravie papiaredžvać hramadzian, kab davali adpor hrupie mocnych chłopcaŭ u cyvilnym adzieńni na mikraaŭtobusach.
Mahčyma,kali-niebudź mienavita tak i adbudziecca, ale pakul nišu vuličnych «chapalnikaŭ» tryvała zajmajuć milicyjanty. Praŭda, na pačatkovaj stadyi apieracyi ad bandytaŭ ich nie adroźniš. Heta stanovicca zrazumiełym tolki tady, kali vas pryvoziać niekudy-niebudź u les, a ŭ RUUS. Tut vy ŭzdychniecie z palohkaj: «Uf, praniesła…»
My, biełarusy, naohuł vielmi časta ŭzdychajem z palohkaj ŭ tych vypadkach, kali treba aburacca i aburacca. Maŭlaŭ, heta jašče ničoha, nie śmiarotna. Pryvučanyja dumać na asnovie paraŭnalnaha analizu. Navat kali robicca niešta vidavočna drennaje i niapravilnaje, my miarkujem pra heta, paraŭnoŭvajučy z
Voś tak i ja, kali ŭviečary 6 maja nas z žurnalistam Alaksandram Jaraševičam akružyła hrupa tavaryšaŭ u cyvilnym na vulicy Pryłuckaj (vyskačyŭšy ź mikraaŭtobusa, jaki prytarmaziŭ kala nas ź viskam), mižvoli z palohkaj uzdychnuŭ. U samaj zvyčajnaj vopratcy (džynsy, maječki, biejsbołki) śvietłych tonaŭ, z adkrytymi tvarami, jany, ludzi ŭ cyvilnym, vyhladali zusim nie tak strašna, jak asoby ŭ čornym vielmi čornaj nočču 19 śniežnia. Hetyja da mianie navat nie dakranulisia, chutčej nie «zakinuli», a zaprasili ŭ mikraaŭtobus.
Ja zaprašeńnie pryniaŭ, spadziejučysia, što bandyty jašče nie ŭziali na ŭzbrajeńnie taki mietad kidnepinh, my majem spravu ŭsiaho tolki ź pieraapranutymi supracoŭnikami milicyi. U dziejańniach jakich pradkazalnaści krychu bolš.
Zajšoŭšy ŭ mašynu, jak u samuju zvyčajnuju haradskuju maršrutku, ja vietliva pacikaviŭsia: «Što ž vy ciapier u sudzie budziecie havaryć?» Padobnyja pajezdki zvyčajna zakančvajucca ŭ sudach, dzie sudziać za «niepadparadkavańnie zakonnamu patrabavańniu słužbovaj asoby». Viadoma, hetaje pytańnie było viercham naiŭnaści. Mianie paprasili na hety kont nie turbavacca: «Znojdziem što skazać». I bo na samoj spravie — znajšli. Znachodlivaja ŭ nas milicyja.
A kali zahadajuć chapać adzin adnaho?
Jak biełarus, zvyksia šmat da čaho, ja moh z palohkaj ŭzdychać, što ŭsio toje, što adbyłosia jašče nie tak strašna, ale jak hramadzianin, jaki choča zachavańnia pravoŭ i zakonaŭ, nie mahu nie aburycca ich źnievažańniem. Choć pravodzili zatrymańnie tavaryšy ŭ cyvilnym paraŭnalna miakka, jany navat nie padumali pradstavicca i rastłumačyć pryčynu svaich dziejańniaŭ. Nichto ničoha nie tłumačyŭ i ŭ Maskoŭskim RUUS, kudy nas pryvieźli. Pryjšłosia ŭchitrycca, kab ŭpotaj paviedamić svajakam, dzie my znachodzimsia — supracoŭniki milicyi rabić hetaha nie źbiralisia i nam samim nie dazvalali patelefanavać z vašaha telefona.
Z pratakołam zatrymańnia nas aznajomili tolki kala 11 hadzin ranicy nastupnaha dnia. Da hetaha my, atrymlivajecca, znachodzilisia ŭ statusie niejkich «internavanych», nakštałt niadobranadziejnych elemientaŭ padčas vajennaha stanovišča. Ź imi možna nie cyrymonicca. Jak skazaŭ adzin z tavaryšaŭ u cyvilnym: «Niama čaho chadzić na takija mierapryjemstvy».
Hetaja fraza ź dziažurnaj ideałahičnaj mietadyčki była ŭžyta zusim nie da miesca. Tamu što nijakaha «takoha» mierapryjemstvy ŭ hety dzień nie adbyvałasia. Na vulicy Pryłuckaj ja apynuŭsia paśla taho, jak sustreŭ Ihara Truchanoviča, hieroja svajoj publikacyi ad 3 maja «Kamuści karcić razvarušyć asinaje hniazdo», la ścien IČU (CIP) na vulicy Akreścina. U hety dzień jaho vyzvalili paśla zakančeńnia terminu
Tavaryša ŭ cyvilnym, jaki niazhrabna «rastłumačyŭ» nam pryčynu zatrymańnia, ja nazvaŭ «kamsamolskim rabotnikam». Heta vyklikała śmiech u jaho kaleh, jon čamuści zasaromieŭsia i bolš nie rabiŭ sprob pravieści ideałahičnuju pracu. I, u rešcie rešt, paddaŭšysia nastojlivym rospytam, skazaŭ niešta padobnaje na praŭdu: «Na ciabie była navodka». Pryčyn takoj uvahi da majoj piersony jon nie viedaŭ, a navat kali b i viedaŭ, to naŭrad ci moh ich paviedamić. Ale lod kranuŭsia, jon pryznaŭ, što zatrymańnie nie było źviazana z
Na jaho tracicca stolki narodnych hrošaj, kab jon nabyvaŭ i pastajanna ŭdaskanalvaŭ bajcoŭskija, strałkovyja i inšyja navyki, a jon prymianiaje ich da biazzbrojnych i mirnych ludziej, sam nie viedajučy navošta. Bo vidavočna ž niametavaje raschodavańnie srodkaŭ!
Moj surazmoŭca nie staŭ spračacca, dy i nie da tvaru śpiecnazaŭcu hetym zajmacca. Bolš za toje, davierliva paviedamiŭ, što mnohija sychodziać
Adekvatnyja i nieadekvatnyja
Syšli ŭ minułaje časy, kali milicyjanty ŭsprymali zatrymanych pa cmianym palityčnych pryčynach jak «vorahaŭ naroda». Praviły hulni zastalisia raniejšymi, ale, na dumku tavaryšaŭ u cyvilnym, padzieł na «ich» i «nas» nie hetak istotny. Nie, ludzi dzielacca na adekvatnych i nieadekvatnych, jakija jość tam i tam. Jany nie bili nas i vietliva z nami razmaŭlali. Dakładna vykonvali zahad, ale z chałodnym nosam, biez ahieńčyka, im nie prynosiŭ zadavalnieńnia ździek nad nami. Heta prykmieta adekvatnaści.
My nie kusalisia i nie karaskalisia, nie nazyvali ich łancužnymi sabakami, fašystami, chałujami i inšymi kryŭdnymi słovami. Amal pakorliva pryniali svaju dolu, hetak ža, jak jany padparadkoŭvajucca zahadam. Značyć, my taksama adekvatnyja.
Takuju niachitruju pierakručanuju fiłasofiju jany vyznajuć, pierahortvajučy ŭsio z noh na hałavu. Viadoma, adzina adekvatnym pavodzinami ź ich boku było b admovicca vykonvać niezakonnyja zahady, a z našaj — usimi siłami supraciŭlacca biezzakońniu. Ale kali pravavaja situacyja ŭ krainie nastolki nieadekvatnaja, što ŭsio robicca pa «navodcy», a nie pa zakonie, my ryzykavali jak minimum svaim zdaroŭjem, kali b zachacieli supraciŭlacca. A jany čym ryzykavali, kali b paviedamili tym, chto im addaje zahad, što nas nie ŭdałosia zatrymać? Nie ja kažu, jany sami skazali: premijami! Tak što naša «adekvatnaść», heta značyć vymušanaja nieabchodnaść hulać pa čužych notach, daloka nie raŭnaznačnaja.
I ŭsio ž, kali zabycca, dzie i pry jakich abstavinach my znachodzilisia, to možna było b skazać, što našy znosiny z «zachopnikami» prachodziła amal «u ciopłaj siabroŭskaj atmaśfiery».
Numar «Narodnaj Voli» ad 3 maja byŭ u mianie pry sabie, ja daŭ pračytać im svoj artykuł ab niedarečnym sudzie nad Truchanovič. Abmierkavali jaje i prablemy biełaruskaj žurnalistyki ŭ cełym, palityčnyja pierśpiektyvy na 2015 hod. Śpiecnazaŭcy panarakali na rost sacyjalnaha rassłajeńnia ŭ krainie, źjaŭleńnie kłasa ludziej, jakich u brackaj Vieniesuele nazyvajuć «boliburguesia» — absalutna łajalnych ŭładzie pradprymalnikaŭ, što splalisia z čynavienstvam, uzbahaciŭšysia za košt Balivaryjanskaj revalucyi. Kali ŭspomnili Vieniesuełu, adzin ź śpiecnazaŭcaŭ niečakana skazaŭ ź niejkim patajemnym sumam: «Vy bačyli repartažy z pachavańnia Uha Čaviesa? Tak, voś tam narod sapraŭdy lubiŭ svajho lidara… "
Ciažka skazać, pra što jon sumavaŭ: ci to ab tym, što niaŭdziačnyja biełarusy svajho lidara tak nie lubiać, ci to
Praciah natatak čytajcie tut.
-
Na mahile Viački Stankieviča na pomniku — ni słova pa-biełarusku. Voś pra što heta kaža nakont emihrantaŭ, emihracyi i «biełaruskaści ŭnukaŭ»
-
Lvoŭski: U Biełarusi nacyjanalnaje śviata — heta rycarskija turniry, u Rasii — sarafany i karahody
-
Praryŭ marakancaŭ u Sieutu: što heta było? Ci mahła heta być tonkaja pomsta Vašynhtona Madrydu? I ci adabjecca na lehalizacyi biełarusaŭ?
Ciapier čytajuć
Kolkaść achviar vybuchu ŭ maskoŭskim elitnym restaranie na jubilei hienierała, jaki kamandavaŭ nastupam na Kijeŭ ź Biełarusi ŭ 2022-m, vyrasła da piaci čałaviek
Kamientary