Siamion Bukčyn ab premijalnaj šumisie, litaraturnaj namienkłatury i niaščasnych «ruskamoŭnych» piśmieńnikach
Nie heta musić nas uźniać…
Nie, heta, viadoma, vielmi dušeŭna-palitkarektny cyrk!
Nu, vielmi-vielmi vysakarodna i humanna!
Dziejačy biełaruskaha PEN-centra zastupilisia za svaich kalehaŭ, jakich, zhodna z tabielem ab palitkarektnaści, nazyvajuć «ruskamoŭnymi».
Vy, viadoma, viedajecie, čytač, što ŭ ZŠA i Zachodniaj Jeŭropie isnuje takoje praviła: pry peŭnym konkursie pamiž biełymi i kalarovymi brać na pracu pierš za ŭsio apošnich. Naohuł akazvać im pieravahu. Heta i jość palitkarektnaść.
Voś ciapier u nas premii litaraturnyja taksama buduć raźmiarkoŭvacca palitkarektna. Pakolki ŭ nas taksama jość svaje «kalarovyja», jakija padviarhajucca dyskryminacyi. Heta ruskamoŭnyja piśmieńniki. Nie, biezumoŭna, sprava nie dojdzie da pieravažnaj addačy «Debiutu» i «Hiedrojca» hetym hnanym. Ale niejki pracent budzie ŭličvacca. Niešta nakštałt pracentnaj normy pa pryjomie jaŭrejaŭ u himnazii i ŭniviersitety ŭ carskija časy.
Ja voś dumaju, čamu hety dyskryminacyjna-premijalny šum razhareŭsia mienavita ciapier, kali ŭłasna litaratura i piśmieńniki znachodziacca, jak kažuć palaki, na marginesie. Praściej — pa-za zonaj šyrokaj hramadskaj uvahi. A tamu i razhareŭsia, što pa-za. Litaratury, jak hramadskaj źjavy, niama. I ŭ Biełarusi, i ŭ Rasii i jašče… A voś premii jość. I ich značna bolš, čym było ŭ časy, kali litaratura była hramadskaj źjavaj. Kažuć, u Rasiei ŭžo niekalki socień litaraturnych premij.
Uvohule, praces vidavočny, litaratura stała źjavaj marhinalnaj, a kolkaść litaraturnych premij vyrasła. Čamu tak? A kaštoŭnaści, dazvolcie spytać, u hramadstvie z hetaha času jakija? Paśpiachovaść! Biznes! Šykoŭnaja tačka! Šmat hrošaj! Katedž-pałac!
A jak być u hetych umovach biednamu piśmieńniku, kali ni byłych nakładaŭ, ni, adpaviedna, hanararaŭ? Tolki premii i zastajucca. Viadoma, jość premii i niemateryjalnyja abo małamateryjalnyja. Ale možna i niadrenny kavałak pry vypadku adarvać. A šlach da hetaha kavałku lažyć praź fiestyvalnuju mituśniu, zamiežnyja pajezdki, praz udzieł u roznych «prajektach».
Tak-tak, ciapier litaraturnaja sprava heta hałoŭnym čynam «prajekty». Takija časy. Udzielničaješ u prajektach, prezientacyjach, mitusišsia, hranty źbivaješ, jeździš — voś i litaraturnaja viadomaść jakaja-nijakaja. Siońnia kanfierencyja ŭ Paryžy, zaŭtra ŭ Italii, paślazaŭtra ŭ Varšavie… Zaviazvajucca suviazi, ty pieravioŭ, ciabie pieraviali, recenzii… Uvohule, viadomaje ŭ savieckaj litaratury ŭzajemaapyleńnie, ale ŭžo na novy, «suvierenny» ład. I voś ty ŭžo ŭ śpisie litaraturnaj namienkłatury ad svajoj krainy. Tamu i premii patrebnyja dla paćviardžeńnia namienkłaturnaści. Heta Dastajeŭski moh nie ŭdzielničać u prajektach, i niejak ŭ jaho vychodziła. I Maksim Bahdanovič ni premii, ni hranta nie atrymaŭ. I, viedajecie, ja navat rady za Maksima. Nu nie ŭjaŭlaju jaho ŭkaranavanaha premijaj. I sapraŭdnaha litaraturnaha krytyka ŭ łaŭrovym vianku nie ŭjaŭlaju. Nu što heta za krytyk z łaŭrami? Niešta nienaturalnaje…
A Pasternak naohuł pavučaŭ, što «meta tvorčaści samaaddača, a nie šumicha, a nie pośpiech». I ŭ nobieleŭskaj svajoj trahiedyi jon prapaŭ, «jak źvier u zahonie». A Tałstoj prosta maliŭ nie vyłučać jaho na Nobiela i, možna skazać, źniaŭ svaju kandydaturu. Ale siońnia mienavita šumicha na pieršym miescy, milhańnie tut i tam. I premii — abaviazkovy elemient hetaj słavalubnaj mituśni. Nadrukavaŭ aŭtar u časopisie apaviadańnie abo vieršy, a pobač daviedka: łaŭreat takich i takich premij. Hety premijalny śpis, vierahodna, pavinien padkazać čytaču, jak varta aceńvać tvorčaść aŭtara. Svajho rodu patent.
Ale ŭ našych «kalarovych», to bok «ruskamoŭnych», jość jašče kryŭda: nie vydajuć. Možna, viadoma, uzhadać słovy Mandelštama, skazanyja ŭ adkaz na takija ž kryŭdy maładych litarataraŭ: «A Chrysta vydavali?». Ale heta kali ŭžo vielmi Vysokuju pazicyju zajmać. Dastatkova ŭspomnić Vieńjamina Błažennaha.
Što tyčycca niebiaśpiečnaha słova «dyskryminacyja»… Tut dziejačy z PEN-centra zamachnulisia na śviatoje. Heta pakutnickaje miesca ŭ nas zaniata. Niaŭžo niezrazumieła, što ciahnuć na jaho «ruskamoŭnych» prosta bluźnierstva? Siarhiej Dubaviec pryhraziŭ navat vychadam z PENa. U dobry čas, Siarhiej Ivanavič! Daŭno para ździejśnić jaki-niebudź učynak ŭ imia abarony movy. Voś ja asabista siabroŭskija ŭnioski pa niejkaj dla mianie, va ŭsiakim vypadku, niemałavažnaj pryčynie nie zachacieŭ płacić, i byccam tolki za heta adličany z pen-centraŭskich šerahaŭ. Praŭda, zdać paśviedčańnie, padpisanaje Bykavym, pakul nie zapatrabavali. Dałučajciesia, Siarhiej Ivanavič. Składziom hrupu syšoŭšych i adličanych z PENa. Taksama svajho rodu tytuł.
Ale ŭ Sajuz biełaruskich piśmieńnikaŭ jašče sa spradviečnych savieckich časoŭ uvachodžu. Tam pakul unioski — u mianie, prynamsi — nie patrabujuć. I prablemy «dyskryminacyi» nie ŭźnikaje. Darečy, nahadaju, što, zdajecca, da kanca 1950-ch hadoŭ isnavała ŭ našym sajuzie siekcyja ruskich piśmieńnikaŭ. Potym jaje spakojna raspuścili, i ruskamoŭnyja paety i prazaiki ŭlilisia ŭ ahulnyja siekcyi paezii i prozy. Usio heta było dastatkova naturalna. Tak, niekatorym ruskamoŭnym aŭtaram było składaniej ustupić u sajuz. Pryjarytet addavaŭsia biełaruskim stvaralnikam. Ale heta całkam narmalna, pakolki sajuz pierš za ŭsio prezientuje nacyjanalnuju litaraturu. I ŭsio ž hałoŭnaje ŭ litaraturnym pryznańni vyznačaŭ talent, prafiesijanalizm. Ruskamoŭnyja aŭtary ŭsprymalisia tady jak častka biełaruskaj kultury ŭ šyrokim płanie i ŭ hetym vyhladzie ŭvachodzili ŭ biełaruskuju litaraturu. Viadoma, adbivaŭsia na situacyi i «saviecki internacyjanalizm». Ale, uvohule, było spakojna i, darečy, pa-siabroŭsku. Kali, zrazumieła, vyklučyć zvyčajnyja dla tvorčaha asiarodździa asabistyja nieprymańni i kanflikty.
Zrazumieła, što vostraja reakcyja šerahu biełaruskich litarataraŭ (nie zabudziem pra palemiku ŭ internecie) na abaronu «ruskich aŭtaraŭ», jakija nibyta padviarhajucca dyskryminacyi, vyklikana dramatyčnym stanoviščam biełaruskaj movy. Ale ž PEN-centr chacieŭ jak lepiej. Jon prahnie, jak vyśvietliłasia, «abjadnać piśmieńnikaŭ». Praŭda, dla pačatku było b niadrenna vyśvietlić, jak žyviecca ŭ samym niepasrednym sensie piśmieńnikam. Ale biełaruskamu PEN-centru nie da hetaha. U jaho vysokija zadačy. Nu, da prykładu, vyzvalić z «litaraturnaha hieta» Śviatłanu Aleksijevič. Kalehi! Ja bačyŭ, kolki maładych francuzaŭ pryjšło na sustreču z Aleksijevič u Centry Pampidu ŭ Paryžy. Vam by takoje hieta.
I, narešcie, moža, chopić zajmacca składańniem niedarečnych definicyj i naviešvańniem cetlikaŭ. Chto maje prava nazyvacca biełaruskim piśmieńnikam? Jasnaja reč, toj, chto piša na biełaruskaj movie. Ale ŭ luboj nacyjanalnaj litaratury isnujuć roznyja tradycyi, upłyvy. I, u rešcie rešt, Ajtmataŭ nie pierastaŭ być kyrhyzskim piśmieńnikam ad taho, što pisaŭ na ruskaj, jak nie pierastali być kazachskim Sulejmienaŭ i čukockim Rytcheu… I Aleś Adamovič, jaki napisaŭ na ruskaj svaju partyzanskuju dyłohii, zaŭsiody byŭ biełaruskim piśmieńnikam. I Vasil Bykaŭ dla «Novoho mira» nie prosta pierakładaŭ na ruskuju svaje apovieści, a pierastvaraŭ ich na ruskaj movie. Tamu što ličyŭ, što zrobić heta lepš za luboha pierakładčyka.
Napeŭna, varta nahadać, što bolš za pałovu tvoraŭ Tarasa Šaŭčenki napisana na ruskaj movie, u tym liku amal usia jaho proza. Ale nichto nie źbirajecca vykidvać aŭtara «Kabzara» z nacyjanalnaha panteona. Viadomy sučasny ŭkrainski piśmieńnik Siarhiej Žadan ličyć, što «na terytoryi Ukrainy stvaraŭsia i stvarajecca vielizarny korpus tekstaŭ, jaki ličycca častkaj ruskaj litaratury (heta značyć litaratura, napisanaja pa-rusku). Ale pry žadańni jaje možna ličyć taksama častkaj ukrainskaj litaratury, kali adyści ad adnamoŭnaha razumieńnia samoj ukrainskaj litaratury».
Možna, zrazumieła, spračacca z hetym «adyści», kali bačyć u im zaklik da razmyvańnia substrata nacyjanalnaj litaratury. Ale ž i hety fakt u najaŭnaści: ukrainskaj litaratury tolki dadali słavy takija «ruskamoŭnyja» (nu nie lublu hetaha słova) piśmieńniki jak Andrej Kurkoŭ, Maryna i Siarhiej Dziačenka, Alaksandr Kabanaŭ, Hleb Babroŭ, Uładzisłaŭ Kuraš… Darečy, Nacyjanalny sajuz piśmieńnikaŭ adznačaje lepšyja tvory ŭkrainskich piśmieńnikaŭ na ruskaj movie Hohaleŭskaj premijaj.
Zaŭvažcie, tvory ŭkrainskich piśmieńnikaŭ na ruskaj movie… Zvyčajnaja farmuloŭka.
Tamu chopić sa starannaściu śledčaha vyniuchvać, vyličvać dolu «praŭdziva nacyjanalnaha» ŭ knihach, u bijahrafii piśmieńnika. Bo skazana: volny duch łunaje tam, dzie choča. Pakińcie svaje entamałahičny zvyčki pryšpilvać matylkoŭ u litaraturny albom i zabiaśpiečvać nadpisami. Žyćcio i tvorčaść vyšejšyja i składaniejšyja za ŭbohija standarty. Što paćviardžajuć i suśvietnaja litaratura, i biełaruskaja kultura. Nie varta prymiervacca da ich ź miestiečkovymi ŭjaŭleńniami.
Viktar Marcinovič napisaŭ niejkija svaje ramany na ruskaj, niejkija na biełaruskaj. I ŭsio heta biełaruski litaraturny kapitał, jaki adlustroŭvaje šlach piśmieńnika. A nie toje, kab aŭtar uśviadomiŭ, jaki jon byŭ «niapravilny» i jaki staŭ «pravilny». Tady treba vykinuć ruskija vieršy z žyćcia i knih Maksima Bahdanoviča, Jakuba Kołasa, Adama Hurynoviča… I Niaklajeŭ i Kaźko jak byccam nie adrakajucca ad svajoj rańniaj tvorčaści na ruskaj movie. Tak, heta byŭ pošuk siabie, svajho šlachu. Ale razam z tym treba pamiatać: usio talenavitaje, što stvarajecca na biełaruskaj ziamli, jano našaje, biełaruskaje, jakoje robić bahaciejšaj našu nacyjanalnuju kulturu.
A premii… Nu padzialicie vy ich, u rešcie rešt! Kab da bojki nie dajšło. Ale tym, chto prahnie «premijalnaj spraviadlivaści», usio ž taki nie treba zabyvać pra słovy Pasternaka: «być znakamitym niepryhoža, nie heta musić nas uźniać». Tak, krychu pafasna. Ale štości ŭ ich jość, u hetych słovach…
-
10 000 aŭtaraŭ u Brytanii vypuścili «pustuju» knihu, pratestujučy suprać vykarystańnia štučnaha intelektu
-
Vydaviectva Gutenberg Publisher zapisała aŭdyjaviersiju apaviadańnia Jevy Viežnaviec «Hajučaja nianaviść»
-
Cichan Čarniakievič: Realnaść stała takoj absurdnaj, što chočacca zapisać jaje, pakul nie źnikła
Ciapier čytajuć
«Čamu ja pavinien dakazvać, što nie darmajed?» Pradprymalnika z Homiela pamyłkova zapisali ŭ niezaniatyja — jon daviedaŭsia tolki paśla vializnych rachunkaŭ za kamunałku
Kamientary