Akcior teatra straciŭ palec, raźnimajučy svajho dvarniahu z bajcovym sabakam

Akcior Minskaha abłasnoha dramatyčnaha teatra, što ŭ Maładziečnie, Andryjan Bartkievič zastaŭsia bieź dźviuch fałanhaŭ miezienca levaj ruki paśla taho, jak spyniaŭ sutyčku svajho dvarniahi Kieksa i bajcovaha stafardšyrskaha terjera svaich susiedziaŭ Rasmusa.
Balničny list Andryjanu Bartkieviču zakryli 28 krasavika, praź miesiac i try tydni paśla incydentu. Akcior raspavioŭ Kraj.baj:
Dvarniaha Kieks Andryjana Bartkieviča
— Zdaryłasia heta 6 sakavika. Ja hulaŭ z sabakam u parku ŭ 6-m mikrarajonie. Raptam na Kieksa nakinuŭsia stafardšyrski terjer. Ja viedaju hetaha sabaku, jaho zavuć Rasmus. Haspadynia žyvie na vulicy Kryničnaj. Rasmus sa šklanymi vačyma ŭčapiŭsia zubami ŭ zadniuju nahu majho sabaki. Ja kinuŭsia ratavać Kieksa. U vyniku — dźvie dzirki ŭ žyvacie Kieksa i adsutnaść palca ŭ mianie.

Pa słovach Andryjana Bartkieviča, sabačniki, jakija hulali pobač, nasoŭkaj pieraviazali jamu ranu, adviali dadomu i vyklikali chutkuju dapamohu.
Daktary sprabavali vyratavać palec akciora, ale z-za pahrozy infiekcyi vymušanyja byli amputavać dźvie fałanhi miezienca levaj kiści.
— Miesiac ja nie spaŭ z-za bolu, nie dapamahali nijakija abiazbolvalnyja leki, — raspaviadaje surazmoŭca. - Ale ŭ milicyju zajavy nie pisaŭ. Razumieju, što sam parušyŭ techniku biaśpieki. Raźnimać sabak treba, adciahvajučy ich za zadnija łapy i ustaviŭšy pamiž skivic mietaličny pradmiet. U toj momant nie było času dumać pra techniku biaśpieki. Ja sprabavaŭ vyratavać svajho Kieksa. Moj sabaka nie zhubleny. Ciapier ź im usio ŭ paradku.
Akcior śćviardžaje, što haspadary bajcovaha sabaki ihnarujuć miery biaśpieki, nie adziavajuć na sabaku namordnik i adpuskajuć biehać biez łancuha.

— Try miesiacy da hetaha vypadku ja prasiŭ haspadaroŭ sabaki adziavać na jaho namordnik, — raspaviadaje Andryjan Bartkievič. — U adkaz čuŭ: «Jon jašče maleńki, vychavany, što ŭ jaho kuča dypłomaŭ, sabaka biaśpiečny». Ale ž ja paciarpieŭ. Nie źviarnuŭšysia ŭ milicyju, ja prasiŭ haspadaroŭ bajcovaha sabaki pakryć mnie škodu, apłacić lačeńnie, ale jany admovilisia. Chaču padkreślić, što haspadary bajcovych sabak pavinny razumieć, chto ich hadavancy i nieści za heta adkaznaść.
Haspadynia Rasmusa Aksana: Ja hatova kupić Andryjanu leki, ale płacić jamu dalary nie budu
Haspadynia stafardšyrskaha terjera Aksana nie adčuvaje ŭ tym, što zdaryłasia ni svajoj viny, ni viny svajho sabaki. Jana raspaviała nastupnaje:
— Vy viedajecie, u toj dzień bo nie tolki my vyhulvali svaich sabak. Byli i inšyja sabačniki sa svaimi hadavancami. U toj vałtuźni, jakaja zdaryłasia pamiž sabakami, udzielničaŭ jašče adzin aŭčarka. Tamu naŭrad ci možna śćviardžać, što vinavaty mienavita moj Rasmus. Na toj momant jamu było ŭsiaho šeść miesiacaŭ, i nijakaj ahresii jon nie vyjaŭlaŭ.
U mianie čatyrochhadovaja dačka, i ja nie bajusia pakidać jaje z Rasmusam.
Pa słovach Aksany, jaje sabaka prachodziŭ kurs dresiroŭki, i jon absalutna biaśpiečny. A Andryjan Bartkievič, jaki šmat u čym sam vinavaty ŭ incydencie, ciapier prosta vymahaje ad jaje hrošy.
— Andryjanu nie treba było ŭmiešvacca ŭ sutyčku sabak. Bo Rasmus nie nakinuŭsia z-za vuhła. U niejkaj stupieni haspadar dvarniahi sam vinavaty. Ciapier jon telefanuje mnie i patrabuje 200 dalaraŭ ZŠA ŭ jakaści kampiensacyi, na leki. Ale ja nie atrymlivaju zarobak u dalarach. Ja hatova kupić leki, jakija jon skaža, ale płacić valutu nie budu.
Kamientary