My ŭdvaich z žonkaj invalidy druhoj hrupy. Dapamohi ad dziaržavy niama, tolki majem ad čynoŭnikaŭ i viertykali adnu brachniu i prynižeńnie z pahrozami. Piša Pavał Davydzienka z Paryč (Śvietłahorski rajon).
My ŭdvaich z žonkaj invalidy druhoj hrupy. Dapamohi ad dziaržavy niama, tolki majem ad čynoŭnikaŭ i viertykali adnu brachniu i prynižeńnie z pahrozami.
Pišu vam upieršyniu, bo da 2009 hodu ja nie viedaŭ, što jość takaja hazieta «Naša Niva». I kali vy atrymali dazvoł na raspaŭsiud, ja pajšoŭ na poštu i staŭ patrabavać, kab «NN» prychodziła dla čytačoŭ u volny prodaž na Paryckaje adździaleńnie pošty. Mnie na pošcie skazali, što na adździaleńnie pošty my ŭ volny prodaž takuju hazietu nie možam atrymlivać, tolki pa padpiscy, i tak ja z 2009 hodu staŭ addanym vašym čytačom z raspaŭsiudam haziety inšym ludziam.
Žyviem my ŭdvaich z žonkaj. Aboje invalidy druhoj hrupy. Dapamohi ad dziaržavy niama, tolki majem ad čynoŭnikaŭ i viertykali adnu brachniu i prynižeńnie z pahrozami.
Žonka — vieteran pracy z stažam 45 hadoŭ. 35 hadoŭ pracavała ŭ Paryckaj balnicy na pasadzie siastry-haspadyni i sanitarki, a ciapier na pryjom da doktara, padajučy, čakaje čarhi...
Sam ja z 1936 hodu naradžeńnia, pamiataju ŭsiu vajnu. Vyvieźli nas tady z chutaroŭ, bo niemcy ličyli, što my chavajem partyzan. Zavieźli pad Babrujsk u v.Pankratavičy. Sahnali šmat ludziej, zahnali ŭ saraj, abkłali sałomaj i chacieli palić. Raptam padjechała lehkavaja mašyna, ź jaje vyjšaŭ aficer i pa niamiecku daŭ kamandu vypuścić ludziej z saraju. Byŭ hoład, tyf... Ja chadziŭ da niemcaŭ prasić chleba, mianie mocna źbiŭ adzin madziar. Adzin raz schapili mianie ŭ Krasnabiarežski łahier dla adboru kryvi dla sałdat fiurera... Jak tolki žyvy zastaŭsia...
Paśla vajny dabralisia z maci da svajho chutaru. Žyli ŭ ziamlancy. Źbirali žałudy, lebiadu, krapivu, a letam jahady, hryby. Arali na sabie, vašyvyja, brudnyja. Ale ž jak dapamahali ludzi adzin adnamu!
A ciapier mianie rodnaja dziaržava zrabiła invalidam, rabom i bydłam. Ja invalid, paciarpieły ad Čarnobylu, pa artykule 18: zachvorvańnie, pa vyznačeńni Homielskaha MREK, vyklikanaje ŭ suviazi z čarnobylskaj katastrofaj (jak likvidatar, jaki nieadnakroć nakiroŭvaŭsia na likvidacyju nastupstvaŭ avaryi na ČAES u Brahinski i Naraŭlanski rajony, dzie atrymaŭ dozu ź invalidnaściu z strataj 80% zdaroŭja).
I voś u mianie, paciarpiełaha ad ČAES, u sakaviku 2009 hodu ź piensii vyličyli 66 tysiač rubloŭ! Heta prytym, što na leki ceny zavobłačnyja — duch zatykaje i serca spyniajecca. Kali ja pazvaniŭ spytać, na jakoj padstavie taki hrabiož, mnie adkazali — u suviazi z padzieńniem zarabotnaj płaty.
Źviarnuŭsia ja i ŭ Biełaruski Chielsinski kamitet — aničym nie pamahli.
I što ty dakažaš, kali ŭsio jak z panskaj ruki dajuć? U Biełarusi sistema pabudavana na brachni i hniocie. Ale ich paciecha moža abiarnucca stracham i ślaźmi dla ich samich, bo niama ŭžo siły bolš ciarpieć takoje biaspraŭje dla prostych ludziej.
Ciapier čytajuć
Dzieci źlizvali z brudnaj padłohi pralitaje małako. Jakoj pabačyŭ zamiežnik Biełaruś, spustošanuju rasijskimi i šviedskimi vojskami ŭ čas Paŭnočnaj vajny
Kamientary