«Hniuś panuje nad krajem». Uładzimir Niaklajeŭ pryśviaciŭ vierš Kaciarynie Andrejevaj
Paet u svaim fejsbuku apublikavaŭ vierš, pryśviaciŭšy žurnalistcy «Biełsata», što vyjšła na volu ŭ hety čaćvier.

Hniuś panuje nad krajem. Što ž musić
Z našym krajem zrabić heta hniuś?
Nie pakinuć žyvoj Biełarusi,
A źmiartvić, źniežyvić Biełaruś!
I źmiarćvieła b, być moža, kraina,
Nie žyvy nie stryvała b ciažar,
Kab nie ŭśmieška tvaja, Kaciaryna,
Nie biblejski — za kratami! — tvar.
Kab nie vočy, što navat u bolu,
U hłyboka schavanych ślazach
Hetak poŭniacca viečnaj luboŭju,
Byccam śvieciacca na abrazach.
Kaciarynu Andrejevu aryštavali ŭ listapadzie 2020 hoda. Jana nie viarnułasia dadomu z Płoščy Pieramienaŭ, adkul viała dla «Biełsata» žyvy efir. Andrejevu i apieratarku Darju Čulcovu puścili da siabie na bałkon žychary doma, adnak siłaviki ŭziali šturmam kvateru. Na dziaŭčat zaviali kryminalnuju spravu i prysudzili pa 2 hady źniavoleńnia za «ŭdzieł» u pratestach.
Adnak kali Darja Čulcova vyjšła pa skančeńni terminu, to na Kaciarynu Andrejevu zaviali novuju kryminałku — za «zdradu dziaržavie». Ahułam žurnalistka atrymała 8 hadoŭ i 3 miesiacy źniavoleńnia.
Kamientary
"Hniuś panuje nad krajem. Što ž musić
Z našym krajem zrabić heta hniuś?
Nie pakinuć žyvoj Biełarusi,
A źmiartvić, źniežyvić Biełaruś!
I źmiarćvieła b, być moža, kraina,
Nie žyvy nie stryvała b ciažar,
Kab nie ŭśmieška tvaja, Kaciaryna,
Nie biblejski — za kratami! — tvar.
Kab nie vočy, što navat u bolu,
U hłyboka schavanych ślazach
Hetak poŭniacca viečnaj luboŭju,
Byccam śvieciacca na abrazach."
Hniuś panuje nad krajem, jak ciemra,
Jak atruta ŭ žyvoj kryvi.
I zdajecca — voś-voś užo źmierknie
Bieły hołas śviatoj ziamli.
I zdajecca — zadušać, źniavolać,
I pad korań źniasuć dabro,
I samuju pamiać pra volu
Zakujuć u hłuchoje zło.
I źmiarćvieła b, być moža, kraina,
I ŭpała b pad čorny ciažar,
Kab nie pozirk tvajo, Kaciaryna,
Kab nie śvietły — za kratami! — tvar.
Kab nie vočy tvaje, jak malitva,
Što prachodziać praz bol i žach,
Jak niabiesnaja cichaja bitva
Za śviatło ŭ čałaviečych dušach.
Ty išła praz chałodnyja ścieny,
Praz maŭčańnie, praz ździeki i strach,
Ale navat turemnyja cieni
Nie zhasili śviatła u vačach.
Nie złamali. Nie ścierli. Nie skrali.
Nie zabili žyvuju viasnu.
Ty viarnułasia — značyć, paŭstała
Biełaruś z-pad śmiarotnaha snu.
Ty viarnułasia — i nad krainaj
Niby zvon prakaciŭsia žyvy:
Pakul jość takija, Kaciaryna,
Buduć žyć biełaruskija sny.