Českija interventy, biełaruskija raźviedčyki i chłopiec Kalita
U adnym z apaviadańniaŭ Andreja Siniaŭskaha — rasiejskaha piśmieńnika i palitviaźnia savieckich časoŭ, śledčy pakazvaje zatrymanamu, jaki zapytaŭsia, u čym jaho padazrajuć, ludziej na vulicy i kaža: «Heta ich padazrajuć, ty ŭžo asudžany». Hetaja scena — kvintesencyja savieckaha ładu, systemy ŭsieahulnaj padazronaści i tatalnaha kantrolu nad hramadzianami z boku dziaržavy, jakaja najlepš viedaje, što pravilna, a što nie, i niščyć kožnaha «adščapienca» maralna ci fizyčna. Takaja systema nie pryznaje za čałaviekam inšych pravoŭ, akramia jak na fizyčnaje vyžyvańnie. U im panuje pierakanańnie, što zakon — heta vyklučna srodak dasiahnieńnia metaŭ uładarom, a nie harant pravoŭ hramadzianaŭ.
U adnym z apaviadańniaŭ Andreja Siniaŭskaha — rasiejskaha piśmieńnika i palitviaźnia savieckich časoŭ, śledčy pakazvaje zatrymanamu, jaki zapytaŭsia, u čym jaho padazrajuć, ludziej na vulicy i kaža: «Heta ich padazrajuć, ty ŭžo asudžany». Hetaja scena — kvintesencyja savieckaha ładu, systemy ŭsieahulnaj padazronaści i tatalnaha kantrolu nad hramadzianami z boku dziaržavy, jakaja najlepš viedaje, što pravilna, a što nie, i niščyć kožnaha «adščapienca» maralna ci fizyčna. Takaja systema nie pryznaje za čałaviekam inšych pravoŭ, akramia jak na fizyčnaje vyžyvańnie. U im panuje pierakanańnie, što zakon — heta vyklučna srodak dasiahnieńnia metaŭ uładarom, a nie harant pravoŭ hramadzianaŭ.
U betešnym filmie źviarnuła ŭvahu: zahruzku špijonskaj pradukcyi ŭ bahažnik muraški «Korsy»
Filmavali ni ź jakoha inšaha punktu, jak z akna budynku kontravyviedki KDB, što raźmiaščajecca akurat nasuprać Českaha pasolstva. Vychodzić, heta była splanavanaja aperacyja, vynik prasłuchoŭvańnia, sačeńnia i inšych pryjemnych dla kahości praceduraŭ, što viarnulisia ŭ normu ŭ našaj krainie. U filmie pra toje, viadoma, zmaŭčali. Skazali: uvahu supracoŭnikaŭ darožnaj słužby pryciahnuła pavyšanaja chutkaść ruchu «Opela Korsa».
Zamaŭčali i toje, jakuju mienavita litaraturu čechi pieradali biełaruskim pravaabaroncam — a byŭ heta tyraž Dakładu specyjalnaha dakładčyka AAN pa pravach čałavieka ŭ Biełarusi. Pryčym zahružali pakunki ź im adkryta — adzin z pryncypaŭ dziejnaści pravaabaroncaŭ, jaki im časam niamała kaštuje.
Što ž, para tysiačaŭ asobnikaŭ Dakładu zharać na vohniščy, para tysiačaŭ hramadzianaŭ nie daviedajucca pra svaje Boham dadzienyja i tymi, chto vyšejšyja za Boha, parušanyja pravy. Niechta tam moža spać spakojna.
Zastaniecca na skryžalach historyi: kontravyviedka vysačyła rezalucyi ab pravoch čałavieka. Čas daść svaju acenku i raźviedčykam, i teležurnalistam, aŭtaram «špijonskich bajevikoŭ», i chłopcu Alesiu z staradaŭnim proźviščam Kalita dy jahonym pryjacielam, jakija pieravozili dakłady ab pravach čałavieka — i akazalisia aplavanyja na ŭsiu krainu. Tym, kamu ŭ systemie dadzienaje prava asudžać, i tym, chto ŭ joj «užo asudžany». Pra čas kažuć, što jon niaŭmolny. A nam zastajecca kanstatavać biahučyja fakty.
U «Biełarusi siehodnia» materyjał pra kanfiskacyju vynieśli na pieršuju pałasu, zabyŭšysia padretušavać nadpis pa-česku: «Sa zhody pradstaŭnictva Viarchoŭnaha kamisara pa pravach čałavieka AAN». Ale českuju siarod čytačoŭ «BS» mała chto viedaje, a što kankretna skanfiskavana, hazeta nia piša. Nazyvaje tolki —«drukavanaje vydańnie ahitacyjnaha charaktaru».
Zrazumieła, čamu: idzie zmahańnie za dziadziečak i babulek, «śviatych prostaściaŭ». Tych, jakija nia viedajuć, što pravy čałavieka — heta i ichnyja pravy i što pra heta viedajuć niedzie tam, za miažoju. Hramadzianinu RB pra toje lepš nie zadumlacca, «što i ja — čałaviek», bo, uśviadomiŭšy, jon, mahčyma, pačnie nienavidzieć systemu tak, jak źnienavidzieŭ hieroj Siniaŭskaha.
My pryśviacili taki vialiki kamentar takoj maleńkaj pravakacyi z uvahi na jaje metu j kankretny momant. Jana adbyłasia akurat pierad zatrymańniem maładych ludziej, što arhanizoŭvali nazirańnie za vybarami, i musiła maralna apraŭdać masavyja aryšty. Zachinuć machlarstva z padlikovymi kamisijami na vybarach. Jak ža inačaj, kali «apazycyja» — klijenty zamiežnych dziaržavaŭ. Meta — strymać ludziej, pazbaŭlenych mahčymaści vyjavić svaju volu, ad vychadu na płošču Svabody. Małaja pravakacyja jość elementam mechanizmu vialikaha paniavoleńnia.
Abo zakon abaraniaje ŭsich, abo jon nie abaraniaje nikoha. Biespakaranaje parušeńnie adnych pravoŭ čałavieka pieratvarajecca ŭ systemu. Voś adzin z faktaŭ: 99,8 pracentaŭ sudovych spravaŭ u Biełarusi skančajucca asudžeńniem abvinavačanych. Heta ličba ciapierašniaja, nia stalinskich časoŭ — kali paciarpieli baćki j dziedy mnohich viernych supracoŭnikaŭ łukašenkaŭskaha aparatu.
Ludzi adnavili stary navyk słuchać BT, «Radyjofakt», čytać «Biełaruś siehodnia», adčytvajučy miž słovaŭ procilehłaje. Ale hetaha mała. Źmieny pryjduć tolki tady, kali maksymum ludziej pačnie vyjaŭlać svaju nacyjanalnuju i čałaviečuju salidarnaść, parušajučy systemu strachu i kantrolu.
❏
U hetym numary vy znojdziecie čarhovuju dziciačuju staronku. Hety prajekt my pačali z Novaha hodu, kab dzieci pryvučalisia čytać hazety. Jon vyjaviŭsia vielmi zapatrabavanym i składziecca ŭ fajnyja knižki. Jahonaje raźvićcio całkam zaležyć ad vas: dasyłajcie pryhavorki, kałychanki, vieršy, pierakładziki, što spraŭdzili siabie na vašych małych.
Papularnaść «Hazetki — dzietkam» paćvierdziła fakt isnavańnia vialikaha popytu na ŭžytkovuju kulturnuju pradukcyju — ad muzyčnych albomaŭ da tvoraŭ dla dziaciej, ad akademičnych hramatyk da receptaŭ biełaruskaj kuchni (inšy našaniŭski prajekt — raspačataja letaś «Naša strava» — taksama pračytvajecca i realizujecca, u piatnicu nam zdarajecca adkazvać na telefanavańni sturbavanych čytačoŭ, u jakich ciesta nie raskačvajecca). Na hety popyt chaj by źviarnuli ŭvahu mecenaty biełaruskaj kultury.
Žonka adhavorvała padpałkoŭnika DFR brać chabary, a toj kazaŭ: «Atrymaju pałkoŭnika — i na piensiju». Pieršaja piensija pryjšła ŭžo na aryštancki rachunak
Kamientary