U hateli nie siadziełasia, i my samastojna vybralisia na špacyr. Nasustrač ruchaŭsia patrul z aŭtamatami dy aŭčarkaj... Piša ŭ svaim błohu Alaksandar Kłaskoŭski.
Maja pieršaja zamiežnaja vandroŭka była ŭ Rumyniju. Krainu, što sioleta ŭstupiła ŭ Eŭraźviaz. A niekali zdavałasia žabrackaj navat na "saŭkovy" pohlad.

Luty 1981 hodu. U SRR ("Sacyjalistyčnaja Respublika...") panuje kłan Čavušesku.
"Čyrvony imperatar" stvaryŭ žorstkuju navat pa mierkach sacyjalistyčnaha lahieru palicejskuju dziaržavu. Žonku zrabiŭ pieršym vice-premjeram, syna Niku pastaviŭ na čale źviazu moładzi. Inšych svajakoŭ pryznačyŭ kamandavać siłavymi strukturami dy partyjna-idealahičnaj vertykallu.
Karaciej, krainaj kiravała Siamja.
Paźniej mnie daviałosia pabačyć małodšaha Čavušesku zblizku na niejkim forumie ŭ Maskvie. Pychlivy tvar z vyraznym adbitkam niezdarovaha ładu žyćcia. Kazali, šmat piŭ dy nie davaŭ prachodu himnastkam z rumynskaj zbornaj.
Pra Čavušesku-tatu kazali, što na samym viersie ŭłady jon tak i zastaŭsia paŭpiśmiennym pravincyjałam. Byŭ vielmi padazrony, zapalčyvy i ambicyjny. Lubiŭ hulać u biljard i zaŭždy vyjhravać. Kali ŭ Polščy paŭstała "Salidarnaść", zajaviŭ, što ŭ jahonaj krainie zabureńniaŭ nikoli nia budzie.
...Naš "Ikarus" pakinuŭ terytoryju savieckaj Małdavii i pajechaŭ pa sapraŭdnym zamiežžy.

Usia hrupa — pieravažna studenty dy maładyja vykładčyki, zaachvočanyja padarožžam za aktyŭny ŭdzieł u budatradaŭskim ruchu, — prylipła da šybaŭ. Cikava było pabačyć pieršaha inšaziemca.
Praz chvilinu na sustrečnaj pałasie namalavaŭsia stareńki traktar biez kabiny. Sielanin u abłavušcy, z čyrvonym ad sivieru tvaram, vioz hnoj.
Aŭtobus vybuchnuŭ śmiecham. Nu vylity kałhaśnik z Kapylščyny ci Vušaččyny!
Na pieršym ža prypynku, kali vyjšli pakuryć, atačyŭ hamanki natoŭp murzatych dziaciej. Vycyhańvali suveniry. Adzin padšyvaniec, złaŭčyŭšysia, vychapiŭ u mianie pačak "Arbity" i daŭ łataty.
Kidałasia ŭ vočy biednaść. My, hości z "saŭka", pačuvalisia Rakfelerami. Rumyny z zajzdraściu hladzieli na našy hadzińniki, fotaaparaty dy inšyja pradmiety raskošy.

A navokał plakaty ahitavali "za roskvitnuju Rumyniju". Ekskursavod — niemałady mužčyna z sumnymi vačyma i niaźmiennym šalikam na šyi — na kožnym kroku sypaŭ ličbami rostu VUP dy inšych pakazčykaŭ. Navat pry našaj zvyčcy da kamunistyčnaj prapahandy adčuvałasia, što chłuśnia nia lezie ni ŭ jakija varoty.
Skarystaŭšysia momantam, kali apynulisia tet-a-tet, ja cicha spytaŭ hida, našto tak šmat vytvorčych ličbaŭ. Vas, što, prymušajuć?
Zamiest adkazu jon tuha zaciahnuŭ šalik na horle dy kamična vyračyŭ vočy.
Bolej ja da niebaraki nie čaplaŭsia.
Uviečary ŭ hateli nie siadziełasia, i my samastojna vybralisia na špacyr pa Buchareście. Urazili patruli z aŭtamatami dy aŭčarkami.
Tak Čavušesku zabiaśpiečvaŭ stabilnaść u krainie.
A što da vonkavaj palityki, to sprabavaŭ siadzieć na dvuch kresłach. To bok na ŭzroŭni rytoryki demanstravaŭ Zachadu peŭnuju niezaležnaść ad Kramla. Mo' praz heta pierapadali kredyty ad imperyjalistaŭ.
Ale ŭ rešcie reštaŭ dyktatar pasabačyŭsia i z saclahieram, i z praklatymi buržuinami. Kraina apynułasia ŭ izalacyi.
Ekanomika kalapsavała, bo šalonyja hrošy ŭkinuli ŭ pabudovu industryjalnych hihantaŭ, jakija stali chranična pakutavać praź niedachop enerharesursaŭ. Zmarnavali srodki i na prahramu stvareńnia ahrapramysłovych kompleksaŭ sa šmatpaviarchovymi damami pry adnačasnaj likvidacyi nieperspektyŭnych viosak.
...Na ciomnaj vulicy (ekanomija elektryčnaści!) trapiłasia praduktovaja krama. Asartymient navat dla savieckaha voka byŭ ubohi. Kinułasia ŭ vočy chiba batareja pryhožych plašak z folhaju na rylcach.
— Tanny suchač! — uskliknuŭ niechta z našych. — Vinahradnaja kraina! Mo vypjem za zdaroŭje tavaryša Čavušesku?
Tady savieckim turystam pierad adjezdam za miažu mianiali niejki mizer valuty. U nas było trochi lejaŭ — kalarystych papierak vialikaha farmatu. Skinulisia dy pryvałakli ŭ hatel sietku vypivonu.
Kali była adkarkavanaja pieršaja plaška, u nos udaryŭ smurod vocatu.
Asensavaŭšy, na što zmarnavali deficytnyja lei, my nakinulisia na inicyjatara: vinahradnaja, blin, kraina, kažaš?!
Vylivajučy šklanku ŭ rakavinu, niechta z chłopcaŭ reziumavaŭ:
— Voś i vypili za zdaroŭje Čavušesku... Kab jon skis, jak hety vocat!

Praź niekalki hadoŭ rumyny paŭstanuć, i my ŭbačym pa televizii ślady bajoŭ na tych vulicach, dzie chadzili z ekskursijami. Zapomniłasia vyščarblenaja kulami ściana Nacyjanalnaj halerei.
Da ścienki pastaviać i Nikałae Čavušesku z žonkaj. Nia vyratuje i bunkier, pabudavany na vypadak atamnaj vajny.
A syn Niku pamre ad cyrozu.
Dynastyi nie atrymajecca.
Maksim Znak pra pres-kanfierencyju va Ukrainie: My damovilisia nie ŭzdymać najbolš balučyja temy — katavańniaŭ, sankcyj, vajny. Moža, musili my pa-inšamu zrabić
Kamientary