Maryja i pravakatar
O Maci Božaja, što ŭ słaŭnaj Vostraj Bramie,
Jak zorka jasnaja, nam śvieciš zaŭsiahdy...
Cudadziejny abraz Maci Božaje Vostrabramskaje, apiety biełaruskimi tvorcami ŭsich vieravyznańniaŭ, u vieršach savieckaha času i savieckaje prastory nia zhadvajecca. Hałoŭny śviaty abraz biełarusaŭ u Biełarusi na doŭhija hady trapiŭ pad cenzuru. Jamu na źmienu pryjšoŭ inšy hałoŭny abraz — vobraz Lenina. Hučyć, viadoma, pa-bluźniersku: Maci Božaja i Lenin. Ale skazać pra heta pa-inšamu jašče nie atrymlivajecca. Jak apisać sataninskuju epochu biez satanizmu? Prablema! Tak časam u tekście aŭtara, jaki vykryvaje złačynstvy KHB raptam vyčuvaješ hebisckija notki. Dastatkova intanacyi. Abo — jak šmat kamunizmu ŭ sučasnych antykamunistyčnych lozunhach i dziejańniach, u charaktarach i pohladach demakrataŭ i niezaležnikaŭ.
Pastupova pačynaješ razumieć, što «pierastrojka» ŭ Biełarusi nie dajšła da hłybinnaha ŭzroŭniu, a adbyłasia tolki farmalna. Na słovach. Tamu tak paśpiachova idzie siońnia resavietyzacyja. Indykataram pieramienaŭ moža stać tolki praŭda pra Lenina, pramoŭlenaja bieź leninizmu ŭ hołasie i pačutaja biaź Lenina ŭ sercy.
... My ź siabrami razhladajem archiŭnyja zdymki Lenina pierad skanańniem. Zdymki nahadvajuć ilustracyi z padručnika sudovaje medycyny. Ja šukaju ŭ słoŭnikach biełaruski adpaviednik dyjahnazu «nievmieniajemosť» i nie znachodžu. Šyroka raspluščanyja pustyja vočy z matavym blaskam zrenak. Pohlad, jaki pakinuła dumka. Pohlad niemaŭlaci. Adtapyranaja nižniaja huba, hałava nachilenaja ŭprava. Voś-voś z vusnaŭ sarviecca štości dadaistyčnaje...
Suzirańnie zdymka vyklikaje adnačasova hidlivaść i bol, daŭkuju vuściš ad adčuvańnia niesapraŭdnaści ŭsiaho tvajho raniejšaha žyćcia. Napeŭna štości padobnaje adčuvajuć samahubcy, stojačy na krai prorvy.
«Lenin dumaje pra Biełaruś», — žartuje adzin moj siabra, ale jamu nie ŭdajecca schavać chvalavańnia. Padpišam «Lenin dumaje pra Biełaruś» i pastavim u hazetu na pieršuju staronku —da 80-j hadaviny Kastryčnickaj revalucyi. Ja pierachoplivaju pozirk druhoha siabra: «Ni ŭ jakim razie nielha hetaha rabić. Heta brydka».
Kolki my ni pisali pra Lenina, kolki ni pierakonvali siabie dy inšych u antyčałaviečnaści samaha čałaviečnaha čałavieka, a jon, bačyš, pa-raniejšamu hłyboka chvaluje nas. Siadzić u nas usiaredzinie jak dokaz taho, što niesapraŭdnaje minułaje žyćcio nie pryśniłasia nam, i što sapraŭdy pa sutnaści svajoj było niesapraŭdnym. Sapraŭdnaje — voś jano, biez znakamitaha leninskaha pryščuru i ŭvohule choć jakoj radaści abo čałaviečynki.
Zhadajcie, jakija ŭsio ž viasiołyja byli anekdoty pra Lenina savieckaje pary. «Uładzimir Illič, sialanie haładajuć. — Niachaj sałomu jaduć. — Dyk zamyčać ža! — Nie zamyčać. Ja voś słoičak miodu naviarnuŭ i nie žužžu».
Pobač — aficyjnaja prapahanda pačynała svoj pažyćciovy hipnatyčny seans jašče ŭ dziciačym sadku:
My pryjšli ŭ dziciačy sad,
Bačym Lenina pahlad,
Dobry dzień, dziadula Lenin,
Pryvitacca kožny rad.
Užo ŭ pačatku vaśmidziasiatych takija trynduški nie mahli nie vyklikać ironiju. Ale pobač z hetym na poŭnym surjozie raspracoŭvałasia «darosłaja» leninijana. Hetak u 82-m hodzie ŭ svaich dziońnikach, h.zn. — dla siabie, Ivan Šamiakin pisaŭ:
«Dumaju, što mnohija z nas, savieckich litarataraŭ, ludziej partyjnych, marać kali-niebudź napisać vobraz Uładzimira Illiča Lenina, kožny ŭ svaim žanry».
U 86-m vyjšaŭ u śviet treci tom Encyklapedyi Litaratury i Mastacitva Biełarusi z ahramadnym artykułam «Leninijana».
«Vobraz Lenina — samy ŭzvyšany i jarki ŭ narodnaj tvorčaści. Usienarodnaja luboŭ i pavaha da pravadyra adlustravanaja ŭ šmatlikich i raznastajnych formach i žanrach falkloru: kazkach, liryčnych pieśniach, padańniach, skazach, prykazkach, prymaŭkach, lehiendach. Najbolš viadomyja tvory biełaruskaha falkloru pra Lenina — kazki «Leninskaja praŭda», «Vialiki bahatyr»... Hałoŭnaja ideja «Leninskaj praŭdy» — pašyreńnie leninskaha vučeńnia va ŭsim śviecie...»
Praŭda, pamiataju, u tyja časy, na takija rečy my ŭžo nie źviartali ŭvahi, jak na artykuły z časopisa «Korieja siehodnia», dzie «idei Čučchie žyli i pieramahali» i nad jakimi my adśmiajalisia jašče ŭ kancy 70-ch. Inšaja reč, što tvory litaraturnaj Leninijany ŭ toj čas mahli stać adpraŭnym punktam nacyjanalnaha pačućcia, jak adzinaja dastupnaja dla hetaha krynica. Naprykład, paema «Lenin dumaje pra Biełaruś».
Na biełaruskim žurfaku čytaŭsia kurs «Lenin — redaktar», my sychodzilisia ŭ palemicy nad leninskaj acenkaj Biełaruskaj Sacyjalistyčnaj Hramady, cytavali pravadyra ŭ artykułach, kali treba było davieści niešta nieartadaksalnaje. Słovam, jak ni kruci, a Lenin žyŭ, zaminaŭ i dapamahaŭ, stanaviŭsia nahodaju dla śmiechu i rasčaravańnia. Prysutničaŭ. Uźviedzieny ŭ ranh kamunistyčnaha boha, Lenin staŭ uvasoblenaj spakusaju — pravakacyjaj bluźnierstva. Ź jaho śmiajalisia, ale razumieli, što heta — śmiarotny hrech.
Adnak voś, zrabiŭšy svajo tryjumfalnaje šeście, cudatvorny abraz hałoŭnaha balšavickaha śviatoha pieratvaryŭsia ŭ dakumentalnyja zdymki — u tuju praŭdu, jakaja hučyć jak bluźnierstva. Da toj, viadoma, stupieni, pakul my choć trochi vyčuvajem u «nievmieniajemym» pravadyry — śviatoha.
Maci Božaj z Vostraje Bramy nikoli nia źviedać takich metamarfozaŭ. Jana siońnia viartajecca —ažyvajuć radki kolišnich vieršaŭ, stvarajucca novyja. Adroźnieńnie ad jaje hałoŭnaha savieckaha śviatoha — u tym, što dla jaho niepaźbiežnaja perspektyva raźviančańnia.
«Mama, a chto taki Lenin?» — pytajecca časam siońniašniaje dzicia ŭ matuli, jakaja adčuvaje pry hetym u hłybini dušy vuścišny chaładok ad raptoŭnaha razumieńnia niesapraŭdnaści ŭsiaho svajho TAHO žyćcia.
Hetaje dzicia, kali vyraście, užo naŭrad ci stanie abaraniać svaje pohlady cytatami ź Lenina abo śmiajacca z našych anekdotaŭ pra samaha čałaviečnaha čałavieka. Jano budzie viedać nie pravadyra, a pačvaru z dakumentalnych zdymkaŭ. Razam z tym hetaje dzicia zastrachavanaje ad bluźnierstva. Jano nie ryzykuje abrazić boha. Bo praŭdu pra Lenina jano budzie vymaŭlać bieź leninizmu ŭ hołasie i słuchać biaź Lenina ŭ sercy.
Siarhiej Paŭłoŭski
Kamientary