Nastaŭniki ŭ amonaŭskaj formie
21 krasavika ŭ Mienskim Centralnym rajsudzie pad dźviaryma kabineta sudździ Tamary Złobič stajaŭ «kardon» z salidnych, i, zdajecca, intelihientnych kabietaŭ. Jany «trymali abaronu» ad nas, žurnalistaŭ. Kab nie prareźlivyja kryki: «Ja 20 hod pracuju ŭ škole!», to dźviuch-troch kabietaŭ lohka možna było b ujavić u amonaŭskaj formie.
Tak pačynaŭsia razhlad spravy ab abaronie honaru i hodnaści nastaŭnicy Leanardy Muchinaj. Jejnyja prysutnyja kalehi, a bolej — pradstaŭniki rana i školnaja administracyja zapeŭnivali žurnalistaŭ: sprava, maŭlaŭ, samaja zvyčajnaja, nia vartaja našaj uvahi. Ale pakul nichto ŭ 37-j mienskaj škole nie sprabavaŭ abaraniać svoj honar praz sud. Leanarda Stanisłavaŭna vykładaje ŭ biełaruskamoŭnym 3-m «H». Spasłaŭšysia na nibyta isnujučyja skarhi baćkoŭ, nastaŭnicu abvinavacili ŭ praviadzieńni ŭ škole palityki BNF i padrychtoŭcy kadraŭ dla apazycyi...
U pieršy dzień pradstaŭnikam SMI miescaŭ u kabinecie sudździ «nie znajšłosia». Sa słovaŭ udzielnikaŭ pracesu viadoma, što ŭ hety dzień sud vyśviatlaŭ adzinaje pytańnie: chto jakija palityčnyja partyi padtrymlivaje. Nastupnym rankam, vykonvajučy prośbu sudździ T.Złobič, zahadčyk Centralnaha rana Jury Kanzas (viadomy bolš jak niadaŭni dyrektar škoły Vadzima Łabkoviča) pryciahnuŭ u kabinet dadatkovuju łaŭku — dla hramadzkaści. Na joj zmahli źmiaścicca ažno try čałavieki! Ja, sp. Kanzas i spadarynia, jakaja aburałasia: «Nie chaču siadzieć pobač z presaj!» Vyśvietliłasia: heta nichto inšy, jak dyrektaraka škoły —Hałkina Valancina Maksimaŭna.
Voś pieralik abvinavačvańniaŭ na adras nastaŭnicy Ł.Muchinaj, jakija prahučali na zhadanym pasiedžańni suda. Pa-pieršaje, praviała schod baćkoŭ, niahledziačy na zabaronu dyrektarki. Čamu? Navat śviedki ad administracyi kazali: Leanardzie Stanisłavaŭnie chaciełasia «prosta pahladzieć baćkam u vočy» paśla taho, jak joj paviedamili, što baćki byccam prysłali skarhu na jaje. Nivodnaha proźvišča niezadavolenych nie prahučała i padčas razhladu spravy ŭ sudzie. Sp. Kanzas, dyrektarka škoły i niekatoryja inšyja ŭ adzin hołas davodzili, što niezadavolenyja baćki «bajacca, bo Muchina ich zackuje». Chto kaho tut zdolny zackavać, było, adnak, bačna vielmi vyrazna.
Sama nastaŭnica stajała moŭčki, spakojna, nie adpraŭdvajučysia ŭ adkaz. «Hlańcie! — zalamantavała vykładčyca matematyki. —Jana jašče i ŭśmichajecca! Jakoje nachabstva! Jakaja niepavaha da suda, dyrekcyi i rana!»
Što jašče kiepskaha zrabiła nastaŭnica Leanarda Muchina? Na dumku rajonnych čynoŭnikaŭ i ichnych paplečnikaŭ u škole — šmat. Arhanizavała padpisku na hazetu «Naša słova». Pravodziła pazaklasnaje čytańnie pa knizie «Jakab i Kataryna», što ŭ pierakładzie ź niamieckaj movy vydadzienaja taraškievicaj (i hazety, i kniha — kopii jaje staronak staranna padšytyja dyrektarkaj Hałkinaj u pulchnuju tečku «spravy»). Dalej. Nastaŭnica 3-ha «H» nibyta zasoŭvała dzieciam u dziońniki ŭlotki — adna z vychavalnic «pradlonki» znajšła i pryniesła dyrektaru. I ŭsie ŭlotki źniščyli? Ja spytała, što tam byŭ za tekst. «Zaklik iści na mitynh». Jaki? Chto pravodziŭ? «U mianie i tak hałava zatłumlena!» Adna nastaŭnica, jakaja tolki-tolki syšła na pensiju, nibyta sama pieradavała dyrektarcy list ad baćkoŭ, bo tyja sami nie mahli zajści — «śpiašalisia na pracu». Sa słovaŭ toj ža pensijanerki N.Raŭniahinaj, vykładańnie Muchinaj u jaje biełaruskaj klasie — «heta bomba zapavolenaha dziejańnia, jakaja pavinna była rvanuć hady try tamu». Ci nie 15 traŭnia 95-ha, adrazu paśla referendumu z «moŭnym» pytańniem?
Miž inšym, abvinavačanaja ŭ pryščapleńni nacyjanalizmu, praviadzieńni palityčnaj dziejnaści ŭ škole, zaniadbańni vučebnaha pracesu ŭ klasie i navat u nievycirańni pyłu zamiest prybiralščycy(!), Leanarda Muchina ŭjaŭlaje dla škoły i rana «niebiaśpieku» tolki ŭ adnym. Jana — aktyvistka TBM i moža raspavieści praŭdu pra stanovišča biełaruskaj škoły. I, niahledziačy na vidavočny cisk «źvierchu», u škole častka kalehaŭ — na jaje baku. Tak, maja adnahodka Taciana Žuraviel, što vučyć dzietak rodnaj movie i litaratury, nie zbajałasia i raspaviała na sudzie praŭdu. Jak Muchinu «vykryvali» na ekstranym schodzie ŭ sakaviku, jak spasyłalisia na list nieviadomych baćkoŭ, jak kazali, što «takim niama miesca ni ŭ našaj škole, ni ŭ jakoj inšaj». Jak, urešcie, nastaŭnik pracy paraŭnaŭ tady metady raspravy z Ł.Muchinaj z padziejami hodu, jaki supadaje z numaram SŠ №37.
Sud admoviŭ Leanardzie Muchinaj u jaje zysku. Sudździa Złobič pračytała joj maral: pracujcie spakojna, słuchajcie kalehaŭ... Kalehi razyšlisia dalej darablać toje, što, jak kazaŭ Muraŭjoŭ-viešalnik, niekali nie darabiła rasiejskaja dzida. Naŭrad ci ŭ ich atrymajecca «siejać razumnaje i dobraje». Jak i viečnaje. Podłaść i chłuśnia nia mohuć panavać viečna.
Taciana Śnitko
Kamientary