litaratura i žyćcio
Idealohija i svaboda
Mnohija tvory biełaruskaj litaratury apošniaha času intelektualna niščymnyja i prymityŭnyja. Byccam uvajšoŭ u pałac, a tam stol praciakła, padłoha pravaliłasia dy zamiest bamondu atabarylisia bamžy. I nie prykmiety panyłaha pobytu vinavatyja ŭ rasčaravańni, a ścipłaść (aściarožna skazaŭšy) aŭtarskaj kancepcyi.
Z adnaho boku, śmiešna patrabavać ad mastackaha tvoru adkazaŭ na pytańni, z druhoha — chiba nie źjaŭlajecca čytańnie niejkaj formaj rady? Chiba nie šukaje čytač u aŭtaru razumnaha čałavieka, hatovaha parazvažać pra cikavuju dla jaho, čytača, spravu? Z majstroŭ piara mała chto dumaje padobnym čynam. U ichnaj škale kaštoŭnaściaŭ liryka staić vyšej za epiku.
Liryčny tvor zajmajecca pačućciami i pieražyvańniami, a epičny — padziejami i ŭčynkami. Učynki j padziei majuć tendencyju drabnieć, a emacyjny kamentar bujaie, jak pustazielle, i šyrycca, jak pavodka. Zaniapad epiki vyklikany niaśpiełaściu nacyjanalnaj idealohii, ź jakoj vynikaje niastałaść aŭtarskaha śvietapohladu. Stvarajučy tvor, aŭtar musić paradkavać materyjał. Piśmieńnik pavinien vyznačycca adnosna ŭsiaho, što jon prosta ci ŭskosna zakranaje, i čym bolš składanyja heta spravy, tym bolš daskanała raspracavanym musić być aŭtarski śvietapohlad.
Aŭtary aktyŭna sprabujuć zamianić idealohiju marallu, ale nadta prymityŭny heta instrument, kab niepasredna sparadkavać usiu rečaisnaść. Jak, prykładam, vyvieści z marali idei nacyjanalnaha vyznačeńnia ci pravoŭ čałavieka ŭ ichnym sučasnym vyhladzie? Adkaz adzin: šlacham pabudovy idealohii. Adsiul prablemy z apisańniem składanych hramadzkich źjavaŭ, imknieńnie abmiežavacca bolš zrazumiełymi dačynieńniami čałavieka z najbližejšym kołam rodzičaŭ, siabroŭ, susiedziaŭ, kalehaŭ u budzionnym pobycie, sproba začynicca va ŭnutranym śviecie, adprečycca ad učynkaŭ, pakinuŭšy tolki pačućci.
Heta pahłyblaje raskolinu miž žyćciom i litaraturaj. Ujavicie, što da vas pryjšoŭ siabra pahavaryć pra svaje prablemy. Vysłuchaŭšy jahonyja emacyjnyja filipiki, vy rana ci pozna zapatrabujecie vykłaści fakty. Naturalnaja reakcyja čałavieka na składanuju zadaču — šukać fakty, kab na ich padstavie zrabić vysnovy. Pačućci — substancyja nietryvałaja. Akramia patreby ŭ supieražyvańni, jakaja maje chutčej funkcyju psychalahičnaj palohki, u čałavieka jość patreba vykarystoŭvać zdabytuju (u tym liku padčas čytańnia) infarmacyju ŭ praktyčnaj dziejnaści.
Zaniadbańnie faktury pryciahalnaje tym, što časam stvaraje ŭražańnie abahulnieńnia, universalnaści. Zhadvajecca matematyčny žart: “prapanavany metad nastolki ŭniversalny, što nijakaje dastasavańnie jaho da kankretnaha vypadku niemahčymaje”. Kali my nie paznajom sytuacyi, jakaja nam karyść ad apisańnia paśladoŭnaści nieviadoma čym narodžanych emocyjaŭ?
* * *
Ucioki ŭ mikrakosm majuć dadatny bok. Piśmieńnik razumieje svaje mahčymaści i vyznačaje sabie miežy. U mahičnym kole jon moža pieratvaryć hieroja ŭ kazurku i navat pasprabavać zrabić heta z čytačom, kali apošni pahodzicca ŭ jahonaje koła ŭvajści. Ale ŭsiu niekranutuju rečaisnaść jon pakidaje kankurentam.
Chto siońnia advažvajecca pisać panaramu našaha hramadztva? Staraja hvardyja — Marčuk, Šamiakin — z tryvałym śvietapohladam, impartavanym “ź viakoŭ minułych”. Zrešty, im ciapier praściej: krytykuj sabie zaŭziata, usio adno nie svajo, pabudavanaje “na čužych nam” pryncypach.
Kali ž kazać pra aŭtaraŭ, jakija stajać na procilehłych i, adpaviedna, mienš zručnych pazycyjach, ale aśmielvajucca “dziejničać u realnym śviecie”, to niebiaśpieka intelektualnaj i infarmacyjnaj niščymnaści dla ich nadzvyčaj aktualnaja. Vielmi ciažka pracavać biez patrebnaha instrumentaru. Adsiul paviarchoŭnaść, aściarožnaść, niepierakanaŭčaść, schilnaść da kliše. Heta dobra vidać na prykładzie adnaho dosyć papularnaha vobrazu: mužčyny hod pad sorak, vysokaha, vusataha, łysavataha, spartovaha, enerhičnaha. Havoryć na trasiancy, demahoh, chitrun, učepisty. Apošniaje pa časie ŭvasableńnie — apaviadańnie Lavona Volskaha “Paparać-kvietka”. Jon vam padabajecca? Lohka padabacca — adna ź jahonych rysaŭ.
Uvaha da takoha malaŭničaha persanaža zrazumiełaja, ale aŭtary staviacca da jaho davoli lehkadumna. Elektryzujučaja aŭra niebiaśpieki maskuje kazačnuju schiematyčnaść. Zvyčajna heta prostaja apazycyja taho, što było, i taho, što atrymałasia, kanstatacyja niezasłužanaha ŭzvyšeńnia adnaho i rasčaravańnie druhoha persanaža, jaki persanifikuje padmanutyja ŭ nadziejach masy. Takaja kanstrukcyja mižvoli apraŭdvaje ŭzvyšeńnie hieroja biezdapamožnaściu rasčaravanych i niepraniknionaj tajamničaściu mechanizmu hetaha zdareńnia. (U apaviadańni Volskaha va ŭsim “vinavataja” paparać-kvietka.)
Takija historyi majuć prava na isnavańnie, ale ichny satyryčny zarad zbolšaha butaforski. Jany pravodziać vonkavuju paralel, adnačasova padmianiajučy sutnaść.
Ludzi, jakija siońnia čytajuć biełaruskuju litaraturu, dastatkova aryjentujucca ŭ najnoŭšaj historyi krainy, kab zaŭvažyć hetuju roźnicu. Addaŭšy naležnaje sprytnaj aŭtarskaj prydumcy, kožny raz zadumvaješsia nad adnymi j tymi ž pytańniami. Pa-pieršaje, niaŭžo niama ŭ nas inšych cikavych pratatypaŭ, malaŭničych i navat hratesknych? Na tym samym palityčnym poli, ale ź inšaha boku. Baimsia, čytač nie paznaje, nie acenić? Tyja, chto čytaje biełaruskija niezaležnyja vydańni, paznajuć biezumoŭna. Darečy, ci ŭsie, chto śmiajecca sa “Skazu pra Łysuju haru”, viedajuć usich pamianionych tam piśmieńnikaŭ?
Pa-druhoje, čamu zaŭsiody dla ŭzvyšeńnia vyklikajecca deus ex machina? Čamu hetaje zdareńnie achutana takim ščylnym velumam tajamnicy? Mo aŭtar jaho nie razumieje?
Fienomen, jaki žyvić uvahu da razhladanaha litaraturnaha vobrazu (chaj sabie vobraz vielmi mała nahadvaje pratatyp), tryvaje ŭžo vośmy hod, karani jahonyja siahajuć jašče hłybiej, a razhlad pa-raniejšamu adbyvajecca na ŭzroŭni anekdotu. Nia treba piśmieńniku brać na siabie funkcyi palitolaha, ale varta źviarnuć uvahu i na mahčymyja alternatyvy, i na matyvacyi vybaru: vybar ža byŭ.
* * *
Dobra, što takija apaviadańni abudžajuć prahu praŭdy, zmušajuć zadumacca: a jak ža jano było na samaj spravie? U rešcie rešt, nia tolki piśmieńniki vinavatyja, što adkaz hetki niapeŭny. Jany ciažej za inšych pakutujuć ad taho, što nie darabiła hramadztva. Dzivicca možna chiba tamu, što jany maŭčać pra svaje patreby.
Zrazumieła, adkul pachodzić usieahulnaja abyjakavaść da idealohii. Prablema ŭ tym, što takaja abyjakavaść niaškodnaja tolki va ŭmovach tatalnaha panavańnia apošniaj. Prykładam tut nia tolki SSSR, ale j ZŠA. Naŭrad ci možna asprečyć roskvit fantastyčnaje litaratury ŭ hetaj krainie ŭ XX st. Kraina sfarmavałasia, uzmacnieła, uzbahaciłasia ŭ pieršuju suśvietnuju vajnu, pieraadoleła Vialikuju depresiju, i voś užo kolki hod amerykancy hanaracca tryvałaściu i mahutnaściu dy vysokim uzroŭniem dabrabytu. Z hetaj nahody darečy zhadać vykazvańnie Tołkijena: “Fantazija zasnoŭvajecca na ćviordym pierakanańni, što ŭsie rečy śvietu mienavita takija, jakija jany jość; fantazija pierakananaja ŭ hetym — ale nie padparadkoŭvajecca”. Mienavita ŭpeŭnienaściu ŭ słušnaści j nieparušnaści amerykanskaha ładu žyćcia, histaryčnym aptymizmam žyvicca zaakijanskaja fantastyka.
Ćviordaje pierakanańnie doryć svabodu, śmiełaść i ščyraść. Nichto nie razburaŭ Ameryki hetulki razoŭ, jak amerykanskija fantasty. I nichto ŭ SSSR navat u dumkach nie advažvaŭsia pisać pra toje, jak na papiališčy atamnaj vajny adbudoŭvajucca saviety narodnych deputataŭ.
U biełarusaŭ za apošniuju čverć stahodździa byŭ adzin ćviorda pierakanany piśmieńnik i, adpaviedna, adzin paśpiachovy fantast. Biaskoncaje pierakanańnie Karatkieviča ŭ nieśmiarotnaści nacyi padaravała jamu svabodu aperavać minułym, sučasnym i budučym, jakaja mahnetyzuje čytača. Dumaju, jamu pa siłach było pisać i tradycyjnuju fantastyku.
A Leanid Dajnieka paciarpieŭ parazu, sprabujučy stvaryć vobraz budučyni ŭ apovieści “Čałaviek z bryljantavym sercam”. Hramadztva, namalavanaje im, nieapraŭdana infantylnaje ŭ spravach histaryčnaje pamiaci. Pamiatajučy pa voli aŭtara pra Radziviła Sirotku, jano, jak vynikaje ź finału, zabyłasia pra padziei vialikaj ajčynnaj. Ci možna ŭ takoje pavieryć? Minu pad apovieść padviała mienavita zvyčka da paviarchoŭnaści. Maŭlaŭ, mastak stavić prablemu, a hramadztva chaj razhadvaje i raźviazvaje. Hetki fokus nie prachodzić u fantastycy, dzie ŭsio zaležyć ad taho, nakolki aŭtar pierakanaŭčy. Tvor biez vyčarpalnych tłumačeńniaŭ u hetym žanry — cieła biez dušy.
Daniła Žukoŭski, Horadnia
Kamientary