Aktyvisty pravaje partyi — Abjadnanaje hramadzianskaje — iduć da prachadnych zavodaŭ, kab vieści niepasredny dyjaloh z rabaciahami.
Ludmiła Hraznova, jakaja ŭvachodziła ŭ liberalnuju frakcyju Viarchoŭnaha Savietu, taksama dziajačka AHP, arhanizuje schod hramadzianaŭ, aburanych abdzirałaŭkaju, jakuju čyniać kamunalnyja słužby. «Demakrat naahuł», doktar Viačasłaŭ Orhiš, piša vialiki artykuł pra kantraktnuju systemu ekanamičnaha i palityčnaha paniavoleńnia pracoŭnych...
A dzie abaroncy ludziej pracy pavodle aznačeńnia, dzie levyja? Dzie Alaksandar Buchvostaŭ, dzie Mikoła Statkievič, dzie Stanisłaŭ Šuškievič? «Dy supakojsia, — skažuć mnie, — byŭ ža ŭ «NN» artykuł Leanida Haravoha». Ale, pa-pieršaje, u «NN» anijak nie paznačana, što Ł.Haravy — sacyjał-demakrat. Pa-druhoje, Ł.Haravy sam apynuŭsia ŭ sytuacyi šyzu. Jašče ŭ studzieni jon prapanavaŭ źjezdu BSDH prajekt rezalucyi ab kantraktnaj systemie, ale partyjnyja kiraŭniki adchilili jaho. I maŭčać, jak tyja jahniaty. Maŭčać i BSDP (NH), i Partyja pracy, nia kažučy pra Sacyjał-demakratyčnuju partyju narodnaje zhody ci «Nadzieju».
Sacyjał-demakratyja ŭ Biełarusi ryzykuje pieratvarycca, kažučy słovami Jana Stankieviča, u hańbu našaha času. Honar levych baroniać ludzi z PKB. Dobryja viestki pra ich akcyi i namiery prychodziać ź Viciebščyny i Bieraściejščyny. I choć ja ź niedavieram staŭlusia da kamunistaŭ, hetyja ich kroki nadajuć mnie trochi aptymizmu: a mo šyz udasca ŭsio-taki pieraadoleć?
Anatol Sidarevič
Maksim Znak pra pres-kanfierencyju va Ukrainie: My damovilisia nie ŭzdymać najbolš balučyja temy — katavańniaŭ, sankcyj, vajny. Moža, musili my pa-inšamu zrabić
Kamientary