Pa vajnie na saviecka-polskaj miažy nadarałasia ŭsiakaje. Raspaviadajuć, što adnaho razu dva savieckija pamiežniki padčas vartavańnia zhledzieli paviešanaha na drevie mužčynu. Było pad abied, i chłapcy zabajalisia, što farmalnaści, źviazanyja z trupam, pieraškodziać im svoječasova padjeści. Biez razvah abodva pastanavili niabožčyka źniać, pieranieści na polski bok i paviesić tam na najbližejšym drevie. Nieŭzabavie svoj abchod rabili dva polskich pamiežniki. Kročačy ŭzboč taho dreva, jany zaŭvažyli mierćviaka, i adzin ź vialikim podzivam kryknuŭ: «Nu ty bač! Jon znoŭ visić tutaka».
Kali ŭspomnić niekatoryja čaradziejnyja kazki z pasiečanymi na kavałki i zvaranymi ŭ katłach vorahami hałoŭnaha hieroja, to hetaja saha ź jejnym staŭleńniem da śmierci ŭjavicca prosta dziciačym lepiatańniem na palancy.
Žłabiara for ever
Adzin mienski student pajechaŭ u Kitaj, kab lepš spaścihnuć tamtejšuju kulturu. Nasamreč usio abmiežavałasia tolki žadańniem zrabić sabie na plačy tatujavanku ŭ vyhladzie drakona. Kali majstar zrabiŭ zamoŭlenaje, student zrazumieŭ, što tatujavanki jamu niedastatkova. Tady jon umalohaŭ majstra vytatujavać jašče jakuju-niebudź kitajskuju mudraść. Pa viartańni dadomu chłapiec staŭ chva¬licca svaim nabytkam pierad sia¬brami. Tyja vykazvali zachapleńnie. I tolki adzin, abaznany ŭ kitajščynie, raśśmiajaŭsia i ŭhołas pierakłaŭ mudraść: «Heta žłabiara, jaki nikoli nie daje čajavych».
U planie kalizii saha dosyć ekzatyčnaja. A toje, što biełaruskaje paspolstva słaba znajecca nia stolki ŭ kitajskaj, kolki ŭ eŭrapiejskich movach, heta fakt. Pra naša žłobstva lišni raz kazać nie vypadaje.
Poŭny varyjant čytajcie ŭ papiarovaj i pdf-versii hazety "Naša Niva"
Kamientary