«Pobju okna, pobju ramy, pošlu k miłoj tielehramu».

Ich pracavitaść nie asprečyš i padać siabie jany mohuć jak śled. Muzyčnyja akcenty jany niby rasstaŭlajuć słušna, z umieńniem vykarystoŭvajuć u ciažkarokavych aranžyroŭkach dudu i akardeon. Unia — adna ź niešmatlikich kamandaŭ, jakaja moža zrabić na scenie šoŭ, prytym za ich hučańnie taksama soram nie biare.
Biezumoŭny pośpiech albomu — «Svachnačka» ź lohkim psychadeličnym prysmakam i trochi ciažejšaja «Kryničańka» z sakavitaj rytm‑sekcyjaj. Ale na hetym radaści skančvajucca. Paśla prasłuchoŭvańnia niekatorych trekaŭ składvajecca ŭražańnie, što muzyki vielmi dalokija ad biełaruskaj kultury. Nadta ŭžo tchnie banalnaj dekaratyŭščynaj i nieprychavanaj pravincyjnaściu. Asabliva toje adčuvajecca ŭ treku «Kucharočki». Niamaviedama, dzie Unia znajšła toj tekst, ale słuchajecca dadzieny tvor nadta ŭžo dzika: «Pobju okna, pobju ramy, pošlu k miłoj tielehramu». Mo hurtu z hetaj nahody pierakłaści nazvu na rasiejskuju?
Aleh Chamienka (vakał jakoha całkam zavaleny ŭ treku «Chłopiec pašańku pachaje») niejak skazaŭ, što biez prablemaŭ moža syhrać «Valenki» tak, što pieśnia zahučyć jak sapraŭdnaja biełaruskaja narodnaja. Tolki kamu heta budzie treba?
Ciapier čytajuć
«Biełaruś jany bačać častkaj Rasii». Što značyć uzdym «Alternatyvy dla Hiermanii», nakolki daloka heta moža zajści i jak siabie pazicyjanavać biełarusam
Kamientary