U Kalininhradzie tamtejšyja hopniki zabili andehraŭndnaha hrodzienskaha muzykanta

Cieła hrodzienskaha muzyki Arcioma Samojłava, viadomaha jak Experimental Chemistry, znajšli 23 vieraśnia ŭ pasiołku Jermakova Kalininhradskaj vobłaści, kudy jon adpraviŭsia na zarobki ź siabrami. Padazravanaha ŭ zabojstvie ŭžo zatrymali supracoŭniki palicyi. Pakul idzie śledstva, siabry Arcioma šukajuć srodki, kab dapamahčy svajakam dastavić cieła hrodzienca ŭ rodny horad.
Arciom i niekalki inšych hrodziencaŭ adpravilisia ŭ Kalininhradskuju vobłaść 1 vieraśnia. Tam chłopcam abiacali vysokaapłatnuju pracu i žyllo. Za try tydni pracadaŭcy dali tolki apošniaje, ale pry hetym uvieś čas abiacali aformić dakumienty i dać pracu.
«Pakul my čakali pracu, davodziłasia čymści siabie zajmać. Chadzili zajmacca na turniki, źbirali hryby, jabłyki, u miascovym starym kłubie nam dazvolili hulać u nastolny tenis, zrabili nievialiki ramont u domie, u jakim my žyli. Arciom vielmi lubiŭ rybačyć, źbirać hryby i jabłyki, — raspaviadaje Jaŭhien, siabar Arcioma. — U adzin dzień kala kramy da mianie padyšli niekalki miascovych, jakim nie spadabałasia maja barada. Abiacali pachavać, kali ja jaje nie zhalu. Siarod ich byŭ taki Tolik, adbity na hałavu, miascovy zavadatar. Ad inšych žycharoŭ ja daviedaŭsia, što jon uvieś čas udzielničaŭ u niejkich razborkach i jamu časta prylatała. Jon i zajaviŭ mnie: «U majoj vioscy nichto nie budzie chadzić z baradoj!»
Hrodziency staralisia nie źviartać uvahi na zaŭvahi miascovych chulihanaŭ. Ale pahrozy nie spynialisia.
«U cełym ź miascovymi my siabravali. U pasiołku žyli ludzi ŭ asnoŭnym starejšaha ŭzrostu i maleńkija dzieci, za jakimi pryjazdžaŭ školny aŭtobus. Čym mahli, my dapamahali žycharam, a jany dapamahali nam: vadoj, praduktami, instrumientam, zaprašali ŭ łaźniu paparycca. Ale niekalki čałaviek pastajanna na hruzaviku jeździli, sihnalili, vychodzili z małatkom i pahražali», — dadaje Jaŭhien.
U vyniku hrodziencam pracy nie dali. Paśla troch tydniaŭ u pasiołku jany stali pastupova źjazdžać dadomu — kvitki na samalot byli na roznyja dni. Jaŭhien ź pieršaj hrupaj chłopcaŭ prylacieŭ u Biełaruś 22 vieraśnia. Arciom z astatnimi pavinien byŭ palacieć praź niekalki dzion.
«Ja pavinien byŭ vylatać z Kalininhrada ŭ Minsk u paniadziełak 25 vieraśnia, a Arciom ŭ piatnicu 22, ale atrymałasia tak, što my z Arciomam vypadkova pamianialisia — bryhadzir kupiŭ mnie kvitok na piatnicu, a Arciomu na paniadziełak.
Ja palacieŭ, a chłopcy zastalisia. Uviečary 23 vieraśnia chłopcy pajšli hulać u tenis u miascovy kłub. Arciom paśla hulni vyjšaŭ pakuryć na vulicu. Jaho doŭha nie było, chłopcy vyjšli i znajšli la ŭvachodu ŭ kłub cieła ŭ kryvi — heta byŭ Arciom. Jany vyklikali chutkuju, jakaja jechała 40 chvilin. Pa pryjeździe miedykaŭ Arciom jašče dychaŭ, ale vyratavać jaho nie ŭdałosia».
U tuju noč hrodziency nie mahli zastavacca ŭ pasiołku — heta było niebiaśpiečna. Chłopcy źjechali ŭ Kalininhrad i načavali tam na aŭtamyjcy.
Palicyja 25 vieraśnia znajšła mierkavanaha zabojcu Arcioma — taho samaha Tolika, jaki ŭvieś čas pahražaŭ hrodziencam. Idzie śledstva. Cieła Arcioma siabry i svajaki zabrać pakul nie mohuć, bo jašče niama dazvołu.
«Na miescy Arcioma pavinien byŭ być ja, ale los rasparadziŭsia tak, što pamianiaŭ siabroŭ miescami. U vyniku my ničoha nie zarabili, a tolki stracili čas i siabra. Kab pryvieźci cieła Arcioma ŭ Hrodna, treba prajści doŭhuju praceduru. Jak mnie viadoma, spačatku truna ź ciełam palacić z Kalininhrada ŭ Maskvu, adtul u Minsk, i ŭžo tolki potym na katafałku ŭ Hrodna. Na ŭsio heta patrebnyja niemałyja srodki, adny baćki nie zmohuć paciahnuć takija vydatki. I my — siabry Arcioma — prosim dapamohi ŭ hrodziencaŭ, jakija jaho viedali», — dadaŭ Jaŭhien.
Numary Jaŭhiena: +375 25 9295041 Life:), +375 29 8383971 MTS
Kamientary