U Śvietłahorsku ratavalniki zdymali z dachu košku, jakaja była tam piać dzion

«Koška na dachu kryčyć piatyja sutki», — zabili tryvohu žychary susiedniaha doma. Dapamahčy niebaracy pahadzilisia ratavalniki. Akazałasia, što heta nie tak užo i prosta, paviedamlaje «Ranak».
Kotka Musia apynułasia na dachu nie pa svajoj voli. Inakš jana b daŭno źlezła. Adnak miascovyja žychary, Iraida Piatroŭna i Valeryj Ramanovič, śćviardžajuć, što kotka siadzić tam užo čatyry dni i čatyry nočy. Mahčyma, spałochałasia sabak i ŭźlezła na dach pa drevie, što pobač staić. Uźleźci jana ŭźlezła, a spuścicca — užo nijak. Voś i błukaje Musia pa dachu zakinutaha budynka byłoha technikuma', kryčyć pa načach ad hoładu, pieraškadžaje spać pažyłym ludziam.
Ratavalniki adhuknulisia na zaklik ab dapamozie. Z susiedniaj 4-j častki prybyŭ pažarny raźlik i ŭpeŭniena ŭziaŭsia za spravu.
Kotka spałochałasia hrukatu drabin i ŭciakła na inšy pachił dachu. Tam praz akno jana zaskočyła ŭnutr i źnikła ŭ nietrach haryšča. Ratavalniki padnialisia na haryšča, ale Musia ŭparta nie davałasia ŭ ruki. Jana znoŭ źjaviłasia na dachu. Pažarnyja drabiny pieranieśli, padniali.

I hetym razam Musia nie stała čakać sustrečy z mužčynami ŭ bajavoj formie. Saskočyŭšy pa stvale jeli na hanak, jana nyrnuła ŭ akno druhoha paviercha.
Ciapier čytajuć
«Ludzi chočuć pieramovaŭ z tymi, chto maryć ich źniščyć fizična». Hutarka z Alaksandram Kabanavym pra žyćcio, «Biełpoł» i razychodžańnie ź Piatruchinym

Kamientary