U piatnicu vyniesieny prysud pa hučnaj «spravie naziralnikaŭ»: aktyvisty niezarehistravanaha «Partnerstva» atrymali roznyja terminy źniavoleńnia, papoŭniŭšy śpis biełaruskich palitviaźniaŭ.
Sprava «Partnerstva» padajecca adnym vialikim «prazrystym namiokam». Kamu? I čamu mienavita losami čatyroch junakoŭ? Takoje ŭražańnie, što my jašče doŭha nie daviedajemsia ŭsiaje praŭdy.
U piatnicu vyniesieny prysud pa hučnaj «spravie naziralnikaŭ»: aktyvisty niezarehistravanaha «Partnerstva» atrymali roznyja terminy źniavoleńnia, papoŭniŭšy śpis biełaruskich palitviaźniaŭ. Eniry Branickaj i Alaksandru Šałajku sudździa Leanid Jasianovič admieraŭ pa paŭhodu aryštu. Cimoch Drančuk atrymaŭ hod, a Mikałaj Astrejka – dva hady kalonii ahulnaha režymu. Pry ŭsim hetym, jak adznačajuć advakaty, u apošni momant byŭ pierakvalifikavany punkt artykułu abvinavačańnia, farmuloŭka jakoha stała hučać krychu miakčej – č.2 art.193 zamieniena na art.193-zaŭv. Hetkim čynam, aktyvisty «Partnerstva» asudžanyja tolki za nierehistracyju svajoj arhanizacyi, ale nie za škodu zakonnym intaresam i pravam hramadzianaŭ. Choć naŭrad ci kamuści ad hetaha siońnia lahčej...
Prysudu daviałosia čakać pad praliŭnym daždžom i mocnym vietram. Častka žurnalistaŭ i pradstaŭnikoŭ hramadzkaści pramokła i źmierzła, ale heta ninakolki nie źmiakčyła žorstkaści zahadu «nie puskać» ludziej u budynak sudu albo navat pad kazyrok nad uvachodam. Karespandentu «NN» amapaŭcy ŭ cyvilnym nie dali schavacca ad daždžu pad dach, matyvujučy heta zahadam źvierchu i mažlivaściu adsiul prarvacca na praces. Niekalkich čałaviek, što čakali času abviaščeńnia prysudu na łaŭcy ŭ dvary, akaciŭ vadoj z łužyny kiroŭca milicejskaj mašyny, jaki admysłova nabraŭ chutkaść i prajechaŭ pa najhłybiejšaj častcy «vadajomu».
Niahledziačy na abiacańnie puścić na vynikovuju častku prysudu svajakoŭ, siabroŭ i presu, usich iznoŭ padmanuli, jak u pieršy dzień sudu nad Kazulinym. Spačatku amapaŭcy abvieścili, što čakajuć rašeńnia staršyni Centralnaha sudu, potym zapuścili 22-ch svajakoŭ pa śpisie, u apošniuju chvilinu – ambasadaraŭ niekalkich eŭrapiejskich dziaržavaŭ. Paśla hetaha zvykła spasłalisia na adsutnaść miescaŭ u zali. Zastajecca tolki paradavacca choć by tamu, što małady baćka Cimoch Drančuk upieršyniu zmoh pabačyć praz kraty svajho 4-miesiačnaha syna Płatona.
Padtrymać «partneraŭcaŭ» pryjšło šmat aktyvistaŭ moładzievych ruchaŭ, lideraŭ demakratyčnych partyjaŭ. Niekalki razoŭ na praciahu pracesu źjaŭlaŭsia Lavon Barščeŭski – C.Drančuk i M.Astrejka byli jahonymi vučniami ŭ znakamitym Biełaruskim licei.
Udzielniki namiotavaha miastečka, žychary roznych haradoŭ, paznavali kala sudu adzin adnaho. Kali čaćvierku asudžanych naziralnikaŭ u apošni raz pavieźli ad sudu ŭ aŭtazaku, ludzi pačali skandavać: «Svabodu! Svabodu!». Pramokłaja da nitki moładź raskidała na šlachu aŭtazaka kvietki – biełyja i čyrvonyja hvaździki – i rychtavałasia pakłaścisia pad koły prosta ŭ łužyny albo pieraharadzić ruch žyvym łancuhom. Ale tut turemnaja mašyna spyniłasia, raźviarnułasia i chutka źjechała z dvara praź inšy prajezd. Akcyja była sarvanaja. Tolki Chryścina Šacikava jašče doŭha stajała, abhornutaja vialikim bieł-čyrvona-biełym ściaham, jaki pryviazała da siabie. Nazaŭtra moładź z namiotavaha miastečka napiša bolš za 20 vinšavalnych paštovak na imia 25-hadovaha jubilara Cimocha Drančuka. Enira Branickaja śviatkavaćmie hetuju datu 31 žniŭnia.
Ad imia ŭsich, kaho nie puścili ŭ zalu, pavinšavać abaich paśpieŭ žurnalist i pravaabaronca Valer Ščukin, jaki paśpieŭ prajści praz amapaŭskija kardony. 6 žniŭnia śviatočny pikiet u honar dnia naradžeńnia C.Drančuka praviała na Niamizie i moładź z «Buntu». Lepšym padarunkam dla jaho i jahonych tavaryšaŭ była b vola. Zrešty, mnohija prysutnyja kala Centralnaha sudu na praciahu šaści dzion pracesu vieryli, što naziralnikam daduć pa niekalki miesiacaŭ turmy i adpuściać – zaraz ci praz paru tydniaŭ. Raz tak nia zdaryłasia – značyć, hetaja čaćvierka, try maładyja praŭniki i adzin žurnalist, sapraŭdy byli nastolki niebiaśpiečnyja dla isnaha ładu! Čym mienavita – možna zdahadvacca.
Takoje ŭražańnie, što pra spravu «Partnerstva» my jašče doŭha nie daviedajemsia ŭsiaje praŭdy. Advakaty nia mohuć kazać pra padrabiaznaści pracesu, bo ich mohuć pazbavić licenzijaŭ. Pry hetym, pavodle słovaŭ adnaho ź ich, padpiski pra nierazhałošvańnie źviestak pra chadu pracesu dziejničajuć pažyćciova. Pavał Sapiełka, jaki abaraniaŭ Cimocha Drančuka, ličyć, što vyniesieny prysud «vielmi žorstki» i nie adpaviadaje ŭčynienamu. Ale zastajecca nieviadomym, pra što kankretna na praciahu šaści dzion išła havorka padčas sudovaha raźbiralnictva i čamu ŭsio ž jano było zakrytym. Čaho hetak zbajaŭsia režym? Što nasamreč zdoleŭ praduchilić KDB, jaki z zajzdrosnaj aperatyŭnaściu zahadzia «vyrubiŭ» naziralnikaŭ i vyvieŭ ich z vybarčaj hulni? Jakimi heta było zroblena metadami? Ci była niejkaja alternatyva «Partnerstvu» ŭ nazirańni za sakavickimi vybarami, i kali była, to čamu tady 19 sakavika ŭ apazycyi nie było na rukach realnych dadzienych pra hałasavańnie?
Miarkujučy pa niešmatlikich źviestkach, atrymanych ad śviedkaŭ pa pracesie, pradmietam razhladu byli najpierš dakumentalnyja materyjały– spravazdačy niejkich arhanizacyjaŭ. Taksama havaryłasia pra niejkija sustrečy i hrošy. Pra pistalet i miech sotavych telefonaŭ, pakazany pa telebačańni ŭ roliku pra «pieravarot», nia zhadvali: pieršy byŭ kalarytnym azdableńniem telekarcinki dla elektaratu, u druhich znajšoŭsia haspadar, jaki nibyta pakinuŭ svaju majomaść na zachavańnie ŭ adnaho ź ludziej, blizkich da «Partnerstva». Śviedki kažuć, što ichnija pakazańni niemiłaserna skažalisia. Voś što raspavioŭ adzin ź ich: «Ja viedaŭ, što mianie mohuć dastavić u sud prymusova, i chavaŭsia ŭ svajho znajomca. Ale ŭ paniadziełak mianie znajšli i a šostaj ranku, kali ja vyjšaŭ z padjezdu, zatrymali i pavieźli na praces. Nia bili, abychodzilisia narmalna, vietliva. Na sudzie začytali dva kamplekty maich pakazańniaŭ: napisanyja ad ruki i nabranyja na kamputary. Majoj rukoj było napisana, što ja viedaju adnaho z padsudnych, my razam bavim volny čas. Tam nie było skazana ničoha takoha. A ŭ nadrukavanym tekście ad śledztva havorycca, što ja razam z heym čałaviekam sustrakaŭsia ź niejkimi zamiežnikami. Kali heta začytali, ja spytaŭ sudździu: a chto heta takija?» Śviedka kaža, što druhi varyjant pakazańniaŭ mahli zamiest jaho napisać kadebisty.
Pakul jasna tolki, što vakoł «Partnerstva» niekalki miesiacaŭ išła niejkaja hulnia, i sudovaja sprava – viaršynia ajsberhu. Prynamsi, sa słovaŭ blizkich da hramadzianskaj inicyjatyvy aktyvistaŭ apazycyi, na niekatorych ź ich paśla sproby zarehistravać «Partnerstva» akazvaŭsia cisk z boku specsłužbaŭ z metaj prymusić pracavać na KDB. I my naŭrad ci chutka daviedajemsia, čym skončyłasia sprava ŭ niekatorych z hetych vypadkaŭ (jak, darečy, i pra sam fakt niekatorych takich vypadkaŭ).
Jak skazaŭ adzin sa znajomych praŭnikaŭ, «kali KDB skazaŭ «a», to niachaj by kazaŭ i «b» i praciahvaŭ dalej adkryta abvinavačvać hetych maładzionaŭ – heta było b, prynamsi, bolš lahična i zrazumieła dla ŭsich». U varyjancie, jaki mieŭ miesca, prysud «abiasškodžanym» hebistami naziralnikam paśla nieprazrystaha sudu bolš padobny na prazrysty namiok. Vidać, dla tych, chto sam razumieje, što jamu...
Ciapier čytajuć
«Łukašenka pavinien panieści adkaznaść za saŭdzieł u rasijskaj ahresii». Ministr zamiežnych spraŭ Ukrainy raskazaŭ pra novuju palityku ŭ dačynieńni da Biełarusi
Kamientary