Luba - žurnalistka radyjo "Volnaja Biełaruś". Jaje siastra Vika pracuje ŭ hazecie "Savieckaja Biełaruś". Zredźčas jany sustrakajucca na "neŭtralnaj terytoryi", u stałoŭcy, što lažyć miž redakcyjami. Tam Luba i daznajecca, što ich abaich niečakana vyklikajuć dachaty baćki... Praciah. Pačatak u №1.
Luba - žurnalistka radyjo "Volnaja Biełaruś". Jaje siastra Vika pracuje ŭ hazecie "Savieckaja Biełaruś". Zredźčas jany sustrakajucca na "neŭtralnaj terytoryi", u stałoŭcy, što lažyć miž redakcyjami. Tam Luba i daznajecca, što ich abaich niečakana vyklikajuć dachaty baćki...
Praciah. Pačatak u №1.
Praŭda siakiery - chłuśnia dla kamla.
Praŭdy ŭ śviecie niama. La-la.
My vokamhnienna zaleźli na zakinuty pohrab, pabrali apałyja suki, a ŭnizie zaskakali j zahaŭkali dva kałmatyja zubatyja kundali. Haspadynia nie pakazvałasia.
- Dobry dzień! Heta prysada našaj radni. Jany nam dazvalajuć łazić, - prakryčała ja niabačnaj kabiecie.
Bezavyja kusty rassunulisia, i z susiedniaha harodu vylezła bosaja pažyłaja žančyna - karyčnievaja kochta, šaraja spadnica. Zadrała hałavu, azdoblenuju plastykavym hrebniem.
- O, hierojevy dzievački! Złaźcie. Pajšli preč, vaŭkareziny vy! - Apošniaje - sabakam. - Ja dumała, heta małyja znoŭ ciarebiacca. Chadziemcie ŭ chatu, ja vam małačka dam.
- Nie, dziakuj. A vy adkul nas viedajecie?
- A vy j nie paznali! Usio ŭ biblijateku da mianie biehali, jak maleńkija byli.
My vyračylisia na staruju kabietu. Niekali Volha Mikałajeŭna nasiła pryčosku "kukłaju", chadziła ŭ sarafanie ź biełaj bluzkaj i z broškaju pad horłam. Raz vyhnała nas ź biblijateki, bo my pryjšli tudy ŭ kupalnikach. Ciapier ža pierad nami stajała babka, bosaja j zaharełaja.
My vyjšli za joju na darohu.
- Jak nia chočacie ŭ chatu, to davajcie tut siadziem, - Volha Mikałajeŭna padabrała spadnicu, apuściłasia prosta ŭ puchki pył i ŭtapiła ŭ im chudyja nohi. Ja sieła na ramu rovara, Vika zastałasia stajać, dzivujučysia na Mikałajeŭnu. Nam karcieła ŭviedać, što ź joju stałasia.
- Čuvać, vy abiedźvie ŭ Minsku, na dobraj rabocie, ale parazvodzilisia. Čaho vam nie žyłosia? - zapytałasia staraja.
- A tak, nia vyjšła žyćcio, - adkazała Vika.
Było vidać, što babka nia tak prahnie słuchać, jak havaryć:
- A majho ž naśmierć parezali, mama vam nie kazała? Šachvarast hety ryžy ściebanuŭ staroju kasoju. Pasiadzieŭ u Słucku, a ciapier vypuścili jaho. Tryccać hadoŭ paskudzić - to ciala ŭkradzie, to chleŭ ludziam padpalić. I ničoha jamu nia zrobiš - syn pałkoŭnikam u Słucku. A Ivasiečka moj ź dziacinstva byŭ pavalačka. Ja pomniu, jak mały byŭ, niemcy jamu ŭsiu kroŭ adkačali. Ledź vychadzili. Kryvanožańki byŭ, łysieńki, ź siniakami pad vačyma, bieły, jak toj syr. I voś usio žyćcio aby-jak, to bokam, to skokam. Vyvučyŭsia, pajšoŭ na vodakanał, šluzy staviŭ, kanavy apletaŭ. Jon užo i stary byŭ, a sto piaćdziasiat tysiač svaje braŭ. Jak niaščasnaha dyk i hrošy hubiać. Unadziŭsia da Tani chadzić, da susiedki - joj 27, pje jak chalava, a jamu ŭžo 65 było. Ja jamu kazała: joj nia ty, joj hrošy tvaje patrebny! Nie pasłuchaŭ, tak i biehaŭ tudy. Usie hrošy tudy addavaŭ, ja jaho j vyhnała. A jana jaho nie karmiła, kraŭ u mianie małako, biedny. Pastaŭlu viadro zdavać, a jon litar ukradzie i vadoju dalje. Och, ja jaho padłaviła, dyk salaraju i abliła, śpički trymaju napahatovie j kažu: ach ža ž ty pajšoŭ da taje chalavy, dyk jašče i małako majo pić budzieš! Padłaŭlu jašče, dyk padpalu! Tak jon i pajšoŭ. A tady toj durny zazłavaŭ, viedama, sam tam kavaleryŭsia, staŭ bić majho staroha. Toj u milicyju. Učastkovy pahavaryŭ z hetym ryžym - i bolš ničoha! A tady Ivaśka pahnaŭ karoŭ adpasvać dy zasnuŭ, a ryžaha karova najełasia miedunicy z małačajem dy zdochła viečaram. Och ža ž toj i zachadziŭsia! Źbiŭ Ivaśku na horki jabłyk. Ja kažu: padavaj u sud! Nu, i prysudzili tamu 3 miljony štrafu. Usio z chlava pavyvodziŭ. A moj stary jakraz da mianie pierajšoŭ. Nu raz jedziem my kaniom, kupili parasiat u Damašanach, a toj had płot abkošvaŭ, jak uhledzieŭ nas, dyk za kasu, skok k nam - i razanuŭ! Mnie ničoha, tolki trochi parezaŭ, a ŭ Ivasika j miasa j kiški vyleźli. Pavieźli ŭ Słucak - dy što tam užo było vieźci. A hetamu bieły bilet dali, jon znoŭ tut. Och, padpalu ja jaho!
Mikałajeŭna havaryła doŭha, Vika spačuvalna słuchała, a mnie nie ciarpiełasia zmycca. Takich historyj u našych pastaralach proćma. U Mikałajeŭny svajo žyćcio, u mianie svajo. Małako, chleb i vopratka ŭ jaje jość. Drovy j siena daduć ułady. I zasłužana daduć. Hetaja ž samaja Mikałajeŭna (ciapier ja jaje identyfikavała) chvaliłasia letaś u kramie: "Ot žyćcio dyk žyćcio! Niekali ja ŭ škołu chadziła, łamajučy hołymi piatami ladok, a ciapier kum karalu - dźvie pary botaŭ maju: adny svaje, druhija dačka addała!" Na minułych vybarach, jak baćka siadzieŭ u kamisii, a ja pryjšła pahladzieć, takaja babka, prachodziačy la partreta prezydenta, zahałasiła:
- Och, charošańki ž ty moj, hałubočak, tak užo paziraje svaimi vočačkami!
Jahonamu ž kankurentu babka tycnuła dulu: "Na tabie, voŭčaja poŭść! Bač, čaho zachacieŭ!"
Tut prajavilisia i žanočaje pačućcio da asanistaha prezydenta, i svojeasablivaja kultura. Vybary ŭ biełarusaŭ prachodziać raz na pakaleńnie. Inšaje ŭsprymajecca jak mituśnia. Našto mianiać šyła na myła?
Tak ja j skazała Vicy, kali my ŭrešcie pakinuli Mikałajeŭnu z sabakami. My vyjšli ź vioski, nie sustreŭšy ni dušy, tolki dźvie zapoźnienyja źmiejki pierasiekli darohu, pakinuŭšy razvody ŭ pyle. Moža, hłušeča spadźvihła Viku, i taja ŭpieršyniu za hady j hady zahavaryła "pra palityku":
- Jany pieršy raz sami vybirali - nie kaho padsunuli, a kaho sami chacieli. I vybirali z cełaj płojmy ludziej. Vybrali, kaho vybrali. I ciapier admovicca soramna. Jany jaho nie zdaduć.
- Dyj mahčymaści takoj užo nia budzie, - adkazała ja.
Tut zdaryłasia niečakanka. Vika nabliziłasia j, nachiliŭšysia praz rovar, zašaptała, blizka hledziačy mnie ŭ tvar:
- Słuchaj, ničoha nia budzie, pakul jon nie pamre, jak ty hetaha nie razumieješ! Sydzi ty z apazycyi, pakul nia pozna, ty što, nia bačyš, jakija ciažkija časy iduć, ich treba pieraciarpieć, prašu ciabie, sydzi!
- Nu j kudy ž ja sydu, Vika?
- U škołu, u rajonku, u biznes, ja dumaju, prostych chlebajedaŭ čapać nia buduć, nia tryccać siomy hod!
- Jakraz, moža, i tryccać siomy. Ja dumaju, Rasieju znoŭ skryviła na asablivy šlach. Sama tudy radasna precca, prychapiŭšy apošnich sajuźnikaŭ. Chto paśpieŭ vyludnieć, toj advaliŭsia. Nu, a rasiejskija spravy ty sama viedaješ - kruty kipień, varacca ŭsie.
- Nie havary tak, a to jašče zbudziecca. Praŭda, my ciapier asobnaja kraina.
- Vika, što ty jak ciala? Pomniš dośledy z sazłučanymi sasudami? Biełaruś i Rasieja z łaski tvajho šefa sazłučanyja. A my z taboj, naprykład, adłučanyja. Jasna, jak pień, - ja budu na śmietniku historyi, a ty - u padručnikach. Ja budu chadzić u kalabaracyjanistach i zdradnikach, a ty - u zasłužanych žurnalistach BSSR. Praŭda, kalabaracyjanisty buduć uspłyvać raz na try pakaleńni, a tak dyk caravać budziecie vy. Maje dzieci buduć chadzić u škołu pa vulicy imia ciabie. A moža, naadvarot, vykinuć ciabie z kahorty za paročaščyja suviazi.
Vika trochi zazłavała.
- Usio ž my sa svaim narodam, žyviom na biełaruskija hrošy, robim na biełaruskuju ŭładu, a vy - to na niamieckija, to na amerykanskija. A chto płacić, toj i zamaŭlaje muzyku.
- Narod, Vika. Mienavita. A pra hrošy i zamovy ty sama ŭsio viedaješ. Što ty pra Dažynki napišaš? Pahladzim.
- Oj, a ty ŭžo što napišaš?
My adviarnulisia adna ad adnaje i pačali hladzieć na darohu.
- A heta niakiepskaja idejka, - kažu ja. - Davaj ja napišu za ciabie, a ty za mianie. Azoranyja ščaściem tvary chlebarobaŭ i h.d.
- Pierakryŭlenyja ad pjanstva amatary "Kryžačka" pracujuć za šeleh i viešajucca ŭ chlavoch, - paryruje Vika.
Pasiaredzinie - žyćcio?
My pierachodzili apošni popłaŭ pierad našaj vioskaj. Dalej pačynaŭsia les. Raptam niešta prymusiła mianie azirnucca. Daloka pa poli, niejak kumilhajučy, apuściŭšy łob da ziamli, da nas valuchałasia niejkaja pryhorblenaja istota - ci to čałaviek, ci to sabaka, zdalok blizarukavatyja vočy nia bačyli. Jana zdahonić nas la lesu, - zrazumieła ja. Mianie praciaŭ luty žach.
- Vika, chto heta? - kryknuła ja, pakazvajučy nazad.
Vika azirnułasia, źbialeła j kryknuła:
- Uciakajma!
Praciah budzie
Kamientary